Hamulce - Jak poprawić (fa)brykę
root, autor: Mariusz Kamiński, , 12.09.2005
SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Nawet najlepsze auto można poprawić. Radzimy, w co warto zainwestować, a także na co zwracać szczególną uwagę przy modyfikacji samochodu. Na początek układ jezdnyProducenci projektują auta dla masowego odbiorcy, a to oznacza, że chcąc nie chcąc skazani jesteśmy na taki samochód, jakiego chce większość. Na szczęście rozsądnie inwestując w odpowiednie elementy naszego auta, możemy skutecznie zmienić jego parametry tak, aby jak najlepiej nam odpowiadało. Na początek zajmiemy się układem jezdnym. Amortyzatory i klocki zamiast spoilerów To z pozoru nieco dziwne hasło jest w pełni uzasadnione. Zanim wydamy pieniądze na efektowne gadżety zdobiące nadwozie, warto zastanowić się, czy nie lepiej byłoby "poprawić producenta" w mniej widocznych miejscach. Najprostszą zmianą, którą można wypróbować przy okazji najbliższego przeglądu, jest wymiana klocków hamulcowych na takie, które będą działały skuteczniej.

Niestety, nawet gdy użyjemy markowego produktu, wcale nie musi być lepiej - zdarza się, że tani zamiennik hamuje skuteczniej, niż znacznie droższy produkt renomowanej firmy. Co właściwie oznaczają lepsze hamulce? Pierwszym istotnym dla kierowcy wrażeniem jest zmniejszenie siły, z jaką trzeba nacisnąć hamulec, by zatrzymać pojazd. Z odpornością na przegrzanie - której brak objawia się utratą skuteczności układu po kilkakrotnym ostrym hamowaniu albo długim zjeździe - jest różnie. Klocki, które lepiej hamują podczas przeciętnej, codziennej jazdy, na górskim zjeździe mogą się okazać gorsze. A amortyzatory? Gdy się zużyją, warto pomyśleć, czy nie życzylibyśmy sobie, aby nasze auto chętniej reagowało na skręt kierownicą i mniej bujało się przy zmianach kierunku jazdy. Amortyzatory o większej sile tłumienia mogą bardzo zmienić wrażenia z jazdy samochodem. Nawet do tego stopnia, że trudno będzie uwierzyć, iż utwardzono jedynie amortyzatory, a nie sprężyny zawieszenia.
Niskoprofilowe koła, sprężyny i "dystanse". Te trzy elementy łączy jedna cecha: są lubiane przez amatorów tuningu optycznego. Co więcej, poza niższym profilem opon, który zwykle rzeczywiście poprawia stabilność jazdy, reszta wymienionych części wcale nie musi przynieść spodziewanych efektów. Zacznijmy od tarcz dystansowych, poszerzających rozstaw kół samochodu. Teoretycznie im szerzej rozstawimy "łapy" auta, tym powinno ono być stabilniejsze. Okazuje się jednak, że zjawiska, jakie rządzą ruchem auta, są bardziej skomplikowane. Gdy popatrzymy na oponę od przodu albo od tyłu auta, to ukryte w piaście koła łożysko wypada mniej więcej w środku jego szerokości. Gdy dodamy tarczę dystansową, spowoduje to powstanie dodatkowych, nieprzewidzianych przez projektantów sił. Kierowca odczuje je na kole kierownicy, a łożyska będą miały mniejszą trwałość. Krótsze sprężyny wprawdzie obniżą auto, lecz zmiana ich charakterystyki wymusza precyzyjne dopasowanie siły tłumienia amortyzatorów - najlepiej wymieniać komplet amortyzatorów i sprężyn na zestaw pochodzący od jednego producenta.






























