Logo

Nie bój się "elektryka", ale…

Andrzej Jedynak
Andrzej Jedynak
  • Zakup używanego auta elektrycznego? Tak, ale tylko po wnikliwej kontroli jego akumulatora!
  • Lepiej unikać aut używanych sprowadzonych z ciepłych krajów – mogą mieć słabe baterie
  • Rynek części używanych – również akumulatorów – dopiero się rozwija. Może być dobrym miejscem do zakupów, ale taki akumulator trzeba sprawdzić
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
Przez lata nauczyliśmy się, że każdy z tradycyjnych modeli spalinowych dostępnych na rynku ma swoje typowe usterki – typowe tylko dla niego lub też dla całego koncernu. Z grubsza wiemy, co spotkać może osoby jeżdżące dieslami, po ilu kilometrach trzeba będzie wykonać remont silnika, a po jakim przebiegu interwencji wymagała będzie Turbosprężarka. Uczymy się rozpoznawać typowe awarie, takie jak zwiększone zużycie oleju, wiemy, na co zwracać uwagę podczas przeglądu – żaden świadomy kierowca nie zapomni o wymianie np. paska rozrządu. Czy te same zasady obowiązują w przypadku auta elektrycznego lub hybrydowego? Co może się w nich popsuć, a co zużyć? I — przede wszystkim — ile to będzie kosztowało? Pytań jest wiele, z prośbą o pomoc w szukaniu na nie odpowiedzi zwróciliśmy się do specjalisty z tego zakresu. Pan Krzysztof Ciara (z warsztatu Auto Ciara) w podwarszawskim serwisie naprawia elektryki… dla połowy Europy. Potrafi więc wskazać typowe bolączki poszczególnych modeli oraz ich mocne strony.
Autor Andrzej Jedynak
Andrzej Jedynak

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu