Już podczas projektowania tego pierwszego auta nie ukrywano, że chodzi w dużej mierze o samochód, który da się wykorzystywać jako sanitarkę, zastępującą nieekonomiczną i przestarzałą Warszawę. Pokazana w 1972 roku karetka pogotowia zbudowana na 125p zachwytu nie wzbudziła – nosze były krótsze niż te w Warszawie, przestrzeni z tyłu też było znacznie mniej.

Do tego z tyłu, obok pacjenta, mógł siedzieć tylko lekarz. Oczywiście, inżynierowie FSO zdawali sobie sprawę z tego, że zespoły medyczne będą kręciły nosem na ciasnego w porównaniu z Warszawą Fiata, ale prawdę powiedziawszy, nie miało to żadnego znaczenia – innego auta osobowego, na którym można by zbudować sanitarkę, po prostu w Polsce nie produkowano.