• Jeep Super Wagoneer to pierwsza luksusowa terenówka świata
  • Pod maską Jeepa znajdziemy silniki V8 o pojemności 5,4 lub 5,7 litra o mocy do 233 KM
  • Ceny ładnych egzemplarzy przekraczają granicę 42 tys. euro

Ameryka roku 1968 to kraj wielu sprzeczności, którymi targane było społeczeństwo. Naród marzył o końcu wojny w Wietnamie, Martin Luther King o świecie bez rasizmu, a Bobby Kennedy o Białym Domu. Rzeczywistość okazała się jednak gorzka: w My Lai kule dosięgły bezbronne kobiety i dzieci, a w kwietniu w Memphis także czarnego bojownika o prawa człowieka. Na początku czerwca zabito w L.A. młodszego brata JFK. Aż trudno uwierzyć, że w tych niespokojnych czasach ktoś w ogóle marzył jeszcze o samochodach.

A jednak! Amerykanów nie tak łatwo jest złamać, życie musiało się toczyć dalej. Jedni widzieli się pewnie w Pontiacu GTO, który właśnie został wybrany przez magazyn Motor Trend autem roku. Inni marzyli o Super Wagoneerze, czyli Jeepie, który był luksusowym SUV-em na długo przed tym, zanim w Wielkiej Brytanii ktoś w ogóle pomyślał o Range Roverze. Nasz zdjęciowy model zjechał z taśmy produkcyjnej w traumatycznym 1968 roku, jeszcze pod nadzorem firmy będącej następcą Willysa – Kaiser Jeep. W 1963 roku koncern zdecydował się wyciągnąć samochód terenowy z błota i dzięki montażowi wspomagania kierownicy, automatycznej skrzyni i serwa hamulców nauczyć go dobrych manier. Dzięki temu zabiegowi jazdą autem mogły cieszyć się nawet kobiety, jak zauważał jeden z amerykańskich motoryzacyjnych magazynów.

Stosownie do wysokich aspiracji w 1965 roku pod wielką jak hangar maską umieszczono w końcu silnik V8 (początkowo AMC o pojemności 5,4 litra i nazwie Vigilante, co znaczy mniej więcej tyle co członek straży obywatelskiej). W 1968 roku w aucie montowano już jednostkę Buicka o pojemności 5,7 litra, która nazywała się Dauntless, czyli nieustraszona. I taki też powinien być kierowca 51-letniego auta, zwłaszcza jeśli uważa, że jest w stanie zmusić pojazd do obecnie obowiązujących standardów jazdy odnośnie prędkości. Nie chcemy przez to powiedzieć, że tego nie da się zrobić, ale mimo całej luksusowej otoczki w aucie nadal czuć ducha wyposażonego w sztywną tylną oś pikapa z plandeką.

Najwyraźniej poczujemy to przy „tańcu” auto towarzyszącemu... jeździe na wprost. Kierowca cały czas musi wykonywać mniejsze lub większe kontry lekko obracającą się, ale pozbawioną precyzji kierownicą. Do tego zawieszenie uparcie kołysze autem, a hamulce bębnowe przy wszystkich kołach też nie są mistrzami wydajności i przy większych prędkościach trudno na nie liczyć. Radość z jazdy w sportowym rozumieniu tych słów nie jest specjalnością Wagoneera. W jego przypadku mamy do czynienia z esencją „American Way of Drive”, w znacznie wyższym stopniu niż przy muscle carach czy krążownikach szos. Jeep pokazuje, co pod pojęciem radości z jazdy rozumie przeciętny mieszkaniec kraju, w którym wolność liczona jest w milach, a steki T-Bone są wielkości samochodowej felgi.

Super Wagoneer poszerza horyzonty znane starej Europie. Przyciski w jego kokpicie przypominają te stosowane w szafach grających z lat 60. Jego silnik V8 ryczy niczym tornado nad prerią, a włosy na karku wstają, gdy tylko do wnętrza, przez opuszczaną szybę w tylnej klapie dostanie się powiew wiatru. W tym samochodzie można gonić zachodzące słońce, słuchając przy tym Hanka Williamsa. Do olbrzymiego jak handlowa hala bagażnika zmieści się wyciągnięty z wody ponton albo dwa bernardyny. Gdy przy akompaniamencie metalicznego stuku dołączy się napęd przedniej osi, jazda może być kontynuowana nawet tam, gdzie kończy się droga. A to wszystko przy długości 4,66 m, czyli o 2 cm mniej niż mierzy obecnie wytwarzany Mercedes klasy C!

Każdy sen musi się jednak kiedyś skończyć. Sen o amerykańskim stylu życia zostanie boleśnie przerwany na stacji benzynowej, gdy trzeba będzie napełnić wysuszony bak Jeepa. No cóż, w Stanach Zjednoczonych w 1968 roku, paliwo było tanie, więc jedynym problemem był zasięg, który przy 76-litrowym zbiorniku nie jest wcale zbyt duży.

Jeep Super Wagoneer – plus/minus

Może się zdarzyć, że gdy pokażecie się w tym aucie w jakimś modnym miejscu, jeden czy drugi właściciel elektrycznego cacka, do budowy wnętrza którego wykorzystywane są materiały z recyclingu, rzuci w waszą stronę pełne oskarżeń spojrzenie – radzimy wtedy uciąć krótką pogawędkę o recyclingu akumulatorów – to powinno załatwić sprawę. Większość obserwatorów widząc Jeepa będzie jednak wyciągąć kciuki do góry, bo klasyczne samochody 4x4 z taką ilością chromów robią zazwyczaj dobre wrażenie. Potężna postura, idealne do rekreacyjnego wykorzystania nadwozie i lekkie manewrowanie – ta zdecydowanie mocne strony praprzodka SUV-ów. Znawcy docenią też historyczne znaczenie auta – przy rozmowach przy piwie rzućcie tylko pytanie, kto zbudował pierwszego SUV-a. Idziemy o zakład, że wszyscy jak jeden mąż krzykną: Range Rover! Samochód ma też jednak swoją dość bolesną stronę – zużycie paliwa. Jeep spala ok. 20-22 l/100 km, co znacząco ogranicza jego wykorzystanie do jazdy na co dzień. Ale w zamian dostajemy auto z solidnym i nie wymagającym specjalnych zabiegów napędem. Przykrości mogą dostarczyć elektryczne elementy auta jak opuszczana tylna szyba czy klimatyzacja. W zależności od pochodzenie egzemplarza rdza jest większym lub mniejszym problemem. Na pewno trzeba zwrócić uwagę na stan progów i blach podłogi w okolicach nóg kierowcy i pasażera. Warto też przyjrzeć się, czy „ruda” nie wygląda spod listew czy innych elementów ozdobnych. Oczywiście, również rama jest elementem podwyższonego ryzyka – gruba warstwa środków antykorozyjnych mogła być nałożona na nią nie bez powodu (zwłaszcza jeśli w takim stanie auto przypłynęło ze Stanów). Radzimy więc przy inspekcji dać sobie dużo czasu.

Jeep Super Wagoneer – części zamienne

Kto musi wymienić części eksploatacyjne, nie powinien mieć z tym większego problemu – wszystko jest bezproblemowo dostępne i nie kosztuje majątku. Bardziej skomplikowana jest sytuacja z pozyskiwaniem elementów wyposażenia i galanterii do wczesnych modeli Jeepów SJ – właściciele późniejszych aut są w tym przypadku w dużo lepszej sytuacji. Umiarkowane ceny mają firmy rockauto.com (pompa paliwa 19 euro, zestaw uszczelek silnika 30 euro, sworznie zwrotnicy 48 euro/zestaw) oraz carid.com (amortyzator 30 dolarów, pompa wody 25 dolarów). Niektórzy sprzedawcy wyspecjalizowali się w modelach SJ, np. fsjjeepparts.com. Przykładowe ceny: przedni bęben hamulcowy 66 dolarów, zestaw szczęk na oś 42 dolary. Niektóre blachy znajdziemy w c2cfabrication.com (blacha podłogi 35 dolarów, reperaturka tylnego błotnika 41 dolarów.

Jeep Super Wagoneer – sytuacja rynkowa

Klasyczne samochody terenowe cały czas zyskują na popularności, podczas gdy rynek na inne typy pojazdów uległ schłodzeniu. W efekcie ceny rosną. W przypadku fullsize Jeepów typoszeregu SJ, które jako Grand Wagoneer przeżyły do 1992 roku, w europejskiej ofercie dominują auta z późnych lat 70. i początku 80. Starsze pojazdy nawet w Stanach są dość rzadkie, więc zainteresowanie nimi utrzymuje się na wysokim poziomie. Wiele firm handlujących autami, częściami i zajmujących się renowacjami specjalizuje się w Jeepach SJ, np. Wagoneer World w Richardson (Texas) ma w ofercie zazwyczaj kilka sztuk (wagoneerworld.com). Ceny kształtują się od 25 do 59 tys. dolarów, czyli podobnie jak w Europie (ze względu na wysokie zainteresowanie autem w USA są nawet trochę droższe). Przyrost wartości w poprzednich kilku latach nie był specjalnie spektakularny – zainteresowani modelem kolekcjonerzy kupili Wagoneera już kilka lat temu, więc nie generują oni wzrostu cen. Szacuje się, że spośród wyprodukowanych 1485 sztuk istnieje jeszcze niewiele ponad 200 egzemplarzy (łącznie z nieodrestaurowanymi, niejeżdżącymi autami). Rozsądną alternatywą dla pierwszej generacji są standardowe modele z lat 80. – w tym przypadku spatynowane, ale technicznie sprawne egzemplarze zaczynają się już od 15 tys. euro.

Jeep Super Wagneer Foto: Auto Świat Classic
Jeep Super Wagneer

Jeep Super Wagoneer – dane techniczne

Silnik V8
Pojemność 5724 ccm
Moc maksymalna 172 kW (233 KM) przy 4400 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy 475 Nm przy 2400 obr./min.
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,8 s
Prędkość maksymalna 165 km/h
Skrzynia biegów automatyczna, 3-biegowa
Ogumienie 215/80 R 15
Masa własna 1915 kg
Średnie spalanie (fabryczne) ok. 20-22 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa 76 l
Cena nowego auta (USA, 1968) 6163 dolary