Wielozaworowa technika w latach 80. dwudziestego wieku przez wielu producentów była traktowana jako wielka nowość i chwalono się nią często na klapach bagażników. Jednak tak naprawdę nie wymyślono wówczas dynamitu – takie silniki stosowano już od czasów pierwszej wojny światowej. Sprzedawane od 1986 roku Porsche 944 S było pierwszą odmianą tego modelu wyposażoną w taką technikę. Niezależnie, czy z katalizatorem, czy bez, 2,5-litrowy, 4-cylindrowy motor rozwijał moc 190 KM.

Po wprowadzeniu odmiany 2.5 16V udało się zapełnić lukę pomiędzy 944 ze 163-konnym silnikiem a modelem Turbo, którego jednostka generowała 220 KM. Budowa 4-cylindrowej jednostki Porsche miała pozwolić na uzyskanie wysokiego momentu obrotowego oraz dużej mocy przy niskich prędkościach obrotowych – taki był plan. W rzeczywistości jednak powstał motor zaprojektowany według starej szkoły i dopiero przy wysokim poziomie obrotów jego działanie było zadowalające.

W dolnym zakresie prędkości obrotowych ani trochę nie odczuwa się, żeby silnik był mocniejszy od podstawowej jednostki napędowej modelu 944. Z wyższej o 27 KM mocy można było w pełni korzystać powyżej 4500 obr./min. Ma to jednak swoje dobre strony – jazda tym autem pozwala się odprężyć i zrelaksować.

Rzadkie i technicznie interesujące Porsche 944 S dzieli zalety z innymi modelami 944 z wolnossącymi silnikami, a konkretnie: wysoką jakość wykonania, długowieczną technikę, świetne właściwości jezdne oraz oszczędny silnik (przynajmniej jak na sportowe auto). W porównaniu z mniej komfortowym i mniej praktycznym Porsche 911 cena tego samochodu okazuje się wyjątkowo korzystna jak na oferowane możliwości, a zatem auto jest jak najbardziej godne polecenia. Jak na ironię jedyny haczyk stanowi właśnie silnik. Jednostka 16V nieharmonijnie pracuje, a dostępność części zamiennych przypomina loterię – to naprawdę poważny minus.

Porsche 944 S - naszym zdaniem

Ceny Porsche, właściwie niezależnie od modelu, w ostatnich latach mają tylko jeden kierunek – w górę! Jeszcze nie tak dawno ten samochód nie był specjalnie doceniany przez fanów marki. Niesłusznie! Układ transaxle sprawia, że auto świetnie się prowadzi i zyskuje coraz więcej zwolenników.