- Wożenie skarpetek w samochodzie może wydawać się dziwnym pomysłem, ale ma szansę ułatwić eksploatację auta w zimie
- W chłodne i mokre miesiące kierowcy często spotykają się z problemem zaparowanych szyb. Powodem jest nadmierne nagromadzenie wilgoci
- Jednym z rozwiązań może być umieszczenie w kabinie skarpetek wypełnionych higroskopijnym materiałem
- Skarpetki nie usuną jednak źródła problemu. W artykule radzimy, co zrobić, żeby pozbyć się wilgoci z auta na dobre
- Zachęcamy do oddawania głosów w ankiecie, która znajduje się pod artykułem
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Wożenie ze sobą dodatkowych skarpetek w samochodzie brzmi ekstrawagancko, ale to nie element "preppersowej" strategii przetrwania na mrozie. To, co zwykle zapewnia komfort termiczny stopom, równie dobrze może zostać wykorzystane do walki z zimową aurą i skrócenia codziennej rutyny związanej z przyszykowaniem auta do jazdy. I bynajmniej nie chodzi tu o skorzystanie ze skarpetek w ten sam sposób co z gąbki czy ściereczki z mikrofibry.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPoznaj kontekst z AI
Jak radzić sobie z zaparowanymi szybami w samochodzie?
W chłodniejszych miesiącach roku wielu kierowców mierzy się z problemem pary wodnej osadzającej się po wewnętrznej stronie szyb pojazdu. To duży kłopot, bo ma wpływ nie tylko na komfort, ale też bezpieczeństwo jazdy — para skutecznie ogranicza widoczność.
Skąd się bierze? Skraplająca się para wodna to efekt nadmiernej wilgoci zgromadzonej w kabinie pojazdu. A o to w warunkach zimowych nietrudno — wystarczy zapomnieć o otrzepaniu butów i kurtki ze śniegu i już kłopot gotowy. Na szczęście, istnieje kilka domowych, sprawdzonych metod, które nie wymagają ani skomplikowanych narzędzi, ani drogich zakupów. Zanim z nich skorzystasz, spróbuj znaleźć źródło problemu.
Dlaczego szyby w aucie tak parują?
Sporadyczne osadzanie się pary wodnej na szybach jest naturalnym zjawiskiem. Do czasu. Jeśli przecieranie szyb przed jazdą stało się twoją nową rutyną, to znaczy, że masz problem. W takiej sytuacji warto skontrolować trzy rzeczy w aucie:
- 1 Stan filtra kabinowego. To właśnie ten element odpowiada za jakość powietrza dostającego się do wnętrza pojazdu. Jeśli jest zanieczyszczony lub zużyty, może ograniczać przepływ powietrza, a to sprzyja gromadzeniu się wilgoci w kabinie. Regularna wymiana filtra kabinowego jest więc kluczowa dla utrzymania odpowiednich warunków wewnątrz samochodu.
- 2 Działanie klimatyzacji. Problemy z wilgocią mogą świadczyć o niesprawnym układzie klimatyzacji, który nie tylko obniża temperaturę we wnętrzu, ale też osusza je. Parujące szyby przy otwartym obiegu powietrza oznaczają, że układ domaga się inspekcji — albo coś uległo w nim uszkodzeniu (zatarta sprężarka, nieszczelny wężyk), albo skończył się czynnik chłodzący. W zimie nie można całkowicie rezygnować z korzystania z klimatyzacji, bo to odbije się na sprawności układu — nieuruchamiana, niesmarowana "klima" może się zatrzeć, a do tego w układzie będzie gromadziła się wilgoć sprzyjająca nie tylko parowaniu szyb, ale też rozwojowi bakterii i grzybów.
- 3 Porządek w aucie. Nagromadzone śmieci, resztki jedzenia, kurz czy zabrudzone dywaniki mogą przyczyniać się do wzrostu wilgotności powietrza w środku auta. Co więcej, na brudnych szybach para wodna osadza się znacznie szybciej, bo ma do czego się przyczepić. Już proste posprzątanie wnętrza i dokładne wyczyszczenie szyb może ograniczyć problem parowania.
Sprawdź: Mandat za bałagan w samochodzie? To nie miejska legenda, lecz faktyczna kara
Po co wozić w samochodzie skarpetki?
Jeśli masz już za sobą sprawdzenie powyższych punktów, a problem nadal występuje, możesz sięgnąć po domowe sposoby, które podbijają internet. Jedną z najczęściej polecanych sztuczek jest... właśnie tytułowe wożenie skarpetek. Same w sobie nie pomogą, bo trzeba jeszcze zadbać o odpowiednie wypełnienie — czymś higroskopijnym, czyli pochłaniającym wilgoć. Masz kota? Świetnie, wystarczy podkraść mu trochę żwirku!
Tzw. life-hackerzy (od sztuczek, które ułatwiają życie) zalecają, aby pamiętać o zawiązaniu skarpety i regularnej wymianie jej zawartości. Co jakiś czas można też ją wysuszyć w domu na kaloryferze. A gdzie położyć ją w aucie? Na noc można ją umieścić na desce rozdzielczej tuż pod przednią szybą. Do jazdy lepiej ją przełożyć choćby pod siedzenia z przodu.
Ta metoda rzeczywiście ma szansę zadziałać, co potwierdzą nie tylko słynni amerykańscy naukowcy, ale też wszelkiej maści influencerzy od życiowych porad. Lepiej jednak uważać, korzystając z ich rad — dziwnych pomysłów nie brakuje, a przykładem może być choćby wysmarowanie powierzchni szyby przekrojonym ziemniakiem czy pianką do golenia. Ponoć i sok z ziemniaka i składniki zawarte w piance tworzą powłokę, która utrudnia osadzanie się pary wodnej. Być może, nam byłoby na to szkoda czasu (a zwłaszcza na mycie szyb po tym eksperymencie). Podsumowując, najważniejsze jest zapobieganie — prawidłowo działająca klimatyzacja, czysty filtr kabinowy i posprzątane wnętrze zadziałają lepiej od jakiejkolwiek sztuczki.