- Nowy rok, nowy rozdział? To dobry moment na przejrzenie listy obowiązkowego wyposażenia pojazdu
- W trakcie kontroli drogowej policjanci mogą zajrzeć do bagażnika i wystawić mandat za brak wymaganych rzeczy. Każdy samochód musi mieć na pokładzie gaśnicę i trójkąt ostrzegawczy. A co z apteczką i kamizelką odblaskową?
- Obowiązkowe elementy to jedno, ale warto rozszerzyć tę listę. Radzimy, co może się przydać w aucie
- Zachęcamy do oddawania głosów w ankiecie, która znajduje się na końcu artykułu
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Pierwsze tygodnie nowego roku to doskonały moment nie tylko na poukładanie swojego życia, ale też zapoznanie się ze zmianami w przepisach drogowych i skontrolowanie listy obowiązkowego wyposażenia pojazdu. W nowym, 2026 r. na kierowców będą czekać te same, stare zasadzki — warto pamiętać o tym, że w trakcie rutynowej kontroli drogowej policjanci sprawdzają nie tylko dokumenty, trzeźwość kierowcy i stan pojazdu. Liczy się też to, co znajduje się na pokładzie auta. Wyjaśniamy, co trzeba ze sobą wozić, żeby nie dostać mandatu i nie mieć cofniętego dopuszczenia pojazdu do ruchu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPoznaj kontekst z AI
Obowiązkowe wyposażenie samochodu w 2026 r.
Brak ważnego badania technicznego i brak obowiązkowej polisy OC to dyskwalifikacja pojazdu z ruchu na drogach publicznych. Ważne są jednak nie tylko te dwie rzeczy — auto eksploatowane w Polsce musi też mieć inne elementy, które zostały szczegółowo opisane w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.
Lista jest długa, ale większością z tych elementów nie trzeba się przejmować, bo samochód został w nie wyposażony już przed producenta. Inaczej auto nie uzyskałoby dopuszczenia do eksploatacji na drogach publicznych. Z treści rozporządzenia wynika, że do tych rzeczy należą np.:
numer identyfikacyjny (VIN), numer na silniku, tłumik wydechu, wycieraczki i spryskiwacz przedniej szyby, prędkościomierz, licznik przebiegu, lusterko zewnętrzne po lewej stronie, klakson, pasy bezpieczeństwa i punkty ich kotwiczenia, zagłówki czy błotniki osłaniające całą szerokość koła.
Co trzeba wozić w samochodzie w 2026 r.?
Oczywiście, nie wszystkie pojazdy muszą spełniać te regulacje. Zakres obowiązkowego wyposażenia fabrycznego jest uzależniony od daty produkcji lub pierwszej rejestracji samochodu (dotyczy to np. zagłówków i pasów na kanapie z tyłu pojazdu). Co więcej, ze spełniania wielu wymogów zwolnione są auta zabytkowe czy pojazdy specjalnego przeznaczenia (ambulanse, auta pomocy drogowej itp.).
Na liście obowiązkowego wyposażenia pojazdu znalazły się też elementy, o które musi zadbać już sam kierowca. To właśnie przez nie można nie zaliczyć badania technicznego albo dostać mandat podczas pechowej kontroli drogowej. Z punktu widzenia policjantów i diagnostów kluczowe są dwie rzeczy — umieszczona w łatwo dostępnym miejscu gaśnica (warto sprawdzić datę ważności!) i trójkąt ostrzegawczy. To duet, którego nie może zabraknąć w żadnym aucie.
Reszta zależy już od preferencji kierowcy, ale każdemu radzimy rozszerzyć listę wyposażenia jeszcze o kilka rzeczy, które mogą ocalić nam życie w nieprzewidzianych sytuacjach. Chociaż to nieobowiązkowe, polecamy wozić ze sobą: własnoręcznie skompletowaną apteczkę (tanie zestawy z marketów bywają wybrakowane) i kamizelki odblaskowe, które zwiększą naszą widoczność w razie awarii na drodze. Do tego koło zapasowe (z kluczem) lub zestaw naprawczy. W starszych autach, zwłaszcza w tak srogiej zimie, jak w tym roku, warto wozić ze sobą jeszcze linkę holowniczą i kable rozruchowe. Do rozważenia: latarka i podstawowe narzędzia.
Jaki mandat za brak obowiązkowego wyposażenia w 2026 r.?
Gorsze od mandatu są konsekwencje, które czekają kierowców na Stacji Kontroli Pojazdów (SKP) — jak wspomnieliśmy wyżej, brak gaśnicy i trójkąta ostrzegawczego mogą zadecydować o negatywnym wyniku badania technicznego. Szkoda wydawać pieniądze na ponowną inspekcję i psuć historię auta takim wpisem do Centralnej Ewidencji Pojazdów. W trakcie kontroli drogowej policjant może z kolei ukarać kierowcę mandatem w wysokości od 20 do 500 zł (stawka jest uzależniona od brakującego elementu).
Przeczytaj też: Złodzieje aut stosują proste triki. Kierowcy nabierają się już na kartkę
Czy przed wyjazdem za granicę trzeba dołożyć do samochodu wyposażenie wymagane w państwach na trasie przejazdu? Odpowiedź brzmi: teoretycznie nie, ale dla świętego spokoju lepiej tak. Konwencja Wiedeńska umożliwia, co prawda, podróżowanie po Europie autem wyposażonym w elementy, które są wymagane w kraju rejestracji, ale nie brakuje przykładów pokazujących, że to nie zawsze działa w praktyce. Szczególnie na Bałkanach policjanci lubują się w wystawianiu takich mandatów. Jeśli tam jedziesz, dorzuć tych kilka drobnostek (np. zapasowe żarówki). To będzie szybsze i tańsze od odwoływania się od niesłusznie nałożonej kary.