• Nie ma krajowych przepisów regulujących mycie samochodu pod blokiem czy na własnej posesji
  • Każda gmina ustala własny regulamin mówiący o tym, czy i w jakich warunkach można umyć auto poza myjnią
  • Jednym z bezpieczniejszych rozwiązań jest umycie samochodu na myjni samoobsługowej, a następnie dokończenie tej operacji – w legalny sposób – np. pod domem
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu

Uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, "czy wolno umyć auto pod domem" nie ma, ponieważ nie ma krajowych przepisów, które to regulują. Są przepisy lokalne, a te – jak sama nazwa wskazuje – obowiązują na ograniczonym terenie. Czyli na terenie gminy.

Każda gmina ma ustawowy obowiązek stworzyć "Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy". Taki regulamin reguluje wiele kwestii, a m.in. właśnie zasady mycia samochodów poza terenem myjni – np. na własnej posesji. Regulamin obowiązujący na naszym terenie znajdziemy w Internecie, zwykle na stronie naszej gminy, szukajcie zakładki BIP (Biuletyn Informacji Publicznej).

Mogę myć po swojej stronie płotu?

Nie jest tak, że za własnym płotem wszystko wolno, ponieważ woda z detergentami wsiąka w glebę, trafia do wód gruntowych… Nie jest też do końca tak, że gdy umyjesz auto na trawniku, to już nic w tym miejscu nie urośnie (może być wręcz przeciwnie, po niektórych pianach aktywnych trawa rośnie aż miło), niemniej niekontrolowany spływ ścieków do gleby przyrodzie nie służy – i stąd zapisy w gminnych regulaminach, które z reguły, jeśli już pozwalają na mycie aut na własnej posesji, to na szczelnym podłożu i pod warunkiem zapewnienia takich warunków, aby ścieki nie spływały do gleby. Niektóre gminy wymagają używania chemii biodegradalnej lub zakazują używania chemii w ogóle, niektóre pozwalają na mycie nadwozi, ale już silnika – nie.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

Doniosą – zapłacisz mandat!

Jako że mało który właściciel domu ma podjazd ze szczelnym podłożem, w większości przypadków mycie samochodu pod domem jest po prostu nielegalne (ale już np. mycie podjazdu albo elewacji za pomocą myjki ciśnieniowej zwykle jest dozwolone). W praktyce straż miejska czy gminna sama z siebie nie interweniuje w takich przypadkach, ale gdy otrzyma donos – musi. Mandaty za tego rodzaje wykroczeń nie zmieniły się (od stycznia radykalnie podwyższono jedynie mandaty za wykroczenia drogowe) i wynoszą maksymalnie 500 zł. Maksymalnie, czyli zwykle mniej, ale o konkretne kwoty nie pytajcie, bo to zależy m.in. od tego, jak zachowamy się wobec strażnika miejskiego, który przybywa z interwencją. Przedstawiciel warszawskiej straży miejskiej spytany o zwyczajową wysokość mandatu, odpowiada właśnie tak: "do 500 zł".

Donosów zresztą nie ma wiele, bo autor zawiadomienia musi się liczyć z tym, że sąsiad dowie się, kto doniósł. Wystarczy, że nie przyjmie od razu mandatu, a potem zajrzy do akt sprawy albo wezwie sąsiada na świadka.

Zrób to legalnie – zacznij na myjni

Miejscem, gdzie legalnie można umyć własnoręcznie samochód, jest myjnia samoobsługowa. Na takiej myjni mamy do dyspozycji myjkę ciśnieniową, detergenty, możemy też (oczywiście właściciele myjni w tej kwestii różne stanowiska) użyć własnej gąbki czy szamponu. Gdy już tak umyjemy auto z grubsza, dokończyć dzieła możemy na spokojnie pod domem. Jeśli nie będziemy używać wody ściekającej na nawierzchnię, wszystko odbędzie się legalnie: odkurzymy sobie wnętrze, umyjemy progi, nawoskujemy karoserię, itp. Dopóki nie można nam udowodnić, że w jakikolwiek sposób nasza działalność zanieczyszcza środowisko, nikt nic nam nie zrobi.