Logo

W całej Polsce jest mnóstwo "starych" znaków, które wprowadzają w błąd

  • Zmiany w przepisach drogowych wymuszają wymianę albo usuwanie niektórych znaków drogowych, z czym zarządcy dróg nie zawsze sobie radzą
  • Proces usuwania niektórych niepotrzebnych znaków drogowych trwa miesiącami, a nawet... latami
  • Niektóre znaki drogowe powstały przez pomyłkę: ich autorzy nie dostrzegli pułapek zawartych w przepisach
  • Brak logiki w oznakowaniu nie zdejmuje jednak winy ze sprawców wykroczeń i kolizji drogowych
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Skoro w centrum Warszawy obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, to łatwo się domyślić, że poza centrum obowiązuje jakiś wyższy, "warszawski" limit. W błędzie niektórych przyjezdnych utwierdzają wyprzedzające ich z ogromną prędkością samochody, które faktycznie jadą jakby... trochę szybciej niż 50 km/h. Ja jednak czegoś nie rozumiem: przecież limit prędkości na obszarze zabudowanym to 50 km/h, wynika to z Kodeksu drogowego i żadnych lokalnych wyjątków, poza tymi, o których mówią znaki drogowe, nie ma!
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu