W sieci nie brakuje ostrzeżeń przed używaniem wideorejestratora w Austrii. W rzeczywistości sprawa jest bardziej skomplikowana. Samo korzystanie z kamery samochodowej nie jest jednoznacznie zakazane, jednak austriackie prawo dotyczące ochrony danych osobowych jest wyjątkowo restrykcyjne. Kluczowe są tu szczegóły — i to właśnie one decydują, czy grozi nam wysoki mandat. Nagrywanie jest więc teoretycznie zakazane, ale nie do końca.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Da się myć auto za długo? Myjnia w Wiedniu dowodzi, że tak i nakłada 360 euro kary
Czy można używać kamery samochodowej w Austrii?
Austriacki odpowiednik polskiego UODO, czyli Datenschutzbehörde (DSB), precyzuje, że wideorejestrator to kamera zamontowana w aucie, rejestrująca obraz drogi przez przednią, tylną lub boczne szyby. Zasadniczo takie urządzenia są niedozwolone — większość popularnych modeli narusza bowiem prawo innych uczestników ruchu do ochrony ich danych osobowych.
Jednak nie oznacza to całkowitego zakazu. Jak podkreśla DSB, "legalność należy oceniać indywidualnie, w zależności od okoliczności". Najważniejszy jest cel nagrania. Jeśli kamera zarejestruje wypadek i nagranie zostanie przekazane policji lub stanowi dowód przestępstwa (np. dewastacji auta), jego użycie jest dozwolone. Warunek? Kamera nie może nagrywać "na zapas", a jedynie "okazjonalnie", w związku z konkretnym zdarzeniem.
W praktyce oznacza to, że nagranie z wypadku — jeśli powstało automatycznie, np. po wykryciu uderzenia — można legalnie wykorzystać. Większość nowoczesnych kamer ma funkcję zapisu w momencie kolizji, obejmując kilka sekund przed i po zdarzeniu.
Stałego nagrywania lepiej więc nie praktykować, choć może to być trudne z technicznego punktu widzenia. Większość kamer, gdy jest wyłączona, rejestruje zdarzenia na podstawie hałasu i wibracji, a tych podczas jazdy jest sporo, co szybko może rozładować wideorejestrator, przez co urządzenie nie zadziała, gdy zajdzie taka potrzeba.
Demontaż kamery samochodowej po wjeździe do Austrii? Nie trzeba, ale lepiej być ostrożnym z tym, co publikujemyŹródło: Maciej Brzeziński
Co zrobić, aby legalnie używać wideorejestratora w Austrii?
Austriackie przepisy precyzyjnie określają, jak powinno wyglądać legalne korzystanie z kamer samochodowych:
- Rejestrowany obraz musi być ograniczony do niezbędnego minimum — tylko najbliższe otoczenie pojazdu.
- Kamera powinna być skierowana w dół, a jej rozdzielczość ustawiona na niską wartość.
- Osoby i pojazdy w tle nie mogą być rozpoznawalne.
- Dane na karcie muszą być stale nadpisywane, a zapis dłuższy niż 3-5 minut możliwy tylko po aktywacji przez zdarzenie (np. uderzenie) lub ręcznym zabezpieczeniu pliku.
Ciągłe nagrywanie filmu podczas jazdy w Austrii może powodować problemy z prawemMateusz Pokorzyński / Auto Świat
Kiedy można otrzymać karę za kamerę w Austrii?
Kierowcy nie muszą panicznie demontować kamery przed przekroczeniem austriackiej granicy. Jeśli urządzenie działa zgodnie z powyższymi zasadami, a nagrania są wykorzystywane wyłącznie w sytuacjach awaryjnych, policja najczęściej ogranicza się do upomnienia lub przypomnienia o przepisach.
Poważne konsekwencje zaczynają się w momencie, gdy nagranie z wizerunkiem osób zostanie opublikowane w internecie lub przekazane osobom trzecim bez zgody. Jeśli ktoś zgłosi naruszenie, grozi nam kara nawet do 10 000 euro — a w przypadku recydywy, aż do 25 000 euro. Co więcej, urząd ochrony danych może wszcząć postępowanie z własnej inicjatywy.
- Przeczytaj także: Takiego baneru jeszcze nie widziałem. W Austrii zrobili miejsca "Park&Write". Po co są?
Jak używać kamery samochodowej w Austrii?
Podsumowując: nie trzeba wyjmować wideorejestratora przed wjazdem do Austrii, ale warto upewnić się, że urządzenie spełnia wymogi DSB. Przede wszystkim lepiej nic nie publikować. Warto jednak bardzo ostrożnie podchodzić do nagrywania. Najlepiej po wyjeździe z Austrii natychmiast usunąć nagrania, a w przypadku kolizji zachować tylko niezbędny fragment. W przeciwnym razie wymarzony wyjazd na narty może zakończyć się bolesnym mandatem.