• W ostatnich 20 latach pod maski aut BMW trafiło wiele silników – dobrych i złych
  • Wśród benzyniaków celujcie w typoszeregi M52 i M54, natomiast spośród diesli – w wersję 3.0 M57
  • Auta BMW nie należą do tanich w serwisie i naprawach, ale jeśli wybierzecie dobry silnik, koszty użytkowania będą rozsądne

Każdy, kto choć raz miał przyjemność jeździć BMW (szczególnie z mocnym silnikiem), rzadko później wybiera pojazd innej marki. Te samochody kuszą na różne sposoby: komfortowym i dobrze wyposażonym wnętrzem, precyzją prowadzenia (dopracowane podwozie, bezpośredni układ kierowniczy), klasycznym układem napędowym i przede wszystkim wydajnymi, a także świetnie brzmiącymi silnikami.

Wizytówką marki są rzędowe jednostki 6-cylindrowe, które od lat kuszą trudnym do podrobienia gangiem i dobrą dynamiką. Największą popularnością cieszą się motory o pojemności od 2,5 do 3,0 l. Dlaczego? Ponieważ idealnie pasują do charakteru marki i świetnie sprawdzają się w najchętniej kupowanych modelach, czyli serii 3 i 5 bądź też SUV-ach X3 i X5. Dotyczy to zarówno benzyniaków, jak i silników Diesla. Które z nich są szczególnie warte uwagi?

Silniki BMW – jeśli BMW, to motor R6!

Spośród benzyniaków w starszych modelach BMW polecamy motor serii M52 o poj. 2,8 l. To silnik legenda, który dziś zyskuje już status kultowego. Owszem, ma kilka słabych punktów, ale generalnie uchodzi za udany i godny polecenia. Podobnie zresztą jak następca, czyli typoszereg M54. Jednostki 2.5 i 3.0 są warte uwagi, pod warunkiem że nie mają abstrakcyjnie dużego przebiegu i były regularnie serwisowane. Niestety, pewnym ograniczeniem jest to, że ich rozkwit przypada na początek i połowę poprzedniej dekady. Natomiast spośród benzynowych R4 wskazujemy silnik N46 – nie jest bez wad, ale ma też zalety.

Jeżeli chodzi o diesle, to zdecydowanie najlepszym wyborem są 3-litrowe odmiany M57. To naprawdę bardzo solidne motory, które ponadto nie należą do przesadnie drogich w naprawach (szczególnie z początkowych lat produkcji). Wersje N57 mniej palą, ale są już nieco bardziej zawodne. Jednak miano najgorszego diesla przypada dwulitrówce, zwłaszcza typoszeregu N47 z początkowych lat produkcji.