• Koncern VW zaliczył w ostatnich latach wiele silnikowych wpadek, ale nie oznacza to, że wśród motorów stosowanych w Volkswagenach nie ma takich, które są godne polecenia.
  • Kupując używanego Volkswagena, warto sprawdzić, z którą generacją silnika macie do czynienia.
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

W ostatnich latach Volkswagen nie miał dobrej ręki do popularnych jednostek napędowych. Najpierw wpadka z wersją 2.0 TDI PD, która ulegała poważnym awariom. Następnie na rynku zadebiutowały niedopracowane motory z rodziny TSI (EA111 oraz EA888), a później doszły do tego jeszcze kłopoty spowodowane tzw. aferą Dieselgate, czyli fakt, że przyłapano koncern Volkswagena na stosowaniu fałszywego oprogramowania w silnikach Diesla 1.6 i 2.0 TDI CR. Dzięki temu podczas badania homologacyjnego zaniżana była emisja szkodliwych substancji do atmosfery.

Sprawdzamy silniki Volkswagena – diesle z CR? Czemu nie

Generalnie jednak silniki TDI z wtryskiem common rail, o ile należycie się je serwisuje, nie sprawiają dużych problemów podczas eksploatacji. Oczywiście, nie są to motory idealne, ale też nie zaliczyły tak spektakularnych wpadek, jak jednostka 2.0 TDI z PD. To z tego powodu jeden z silników TDI CR – popularny motor 1.6 TDI – trafił do naszego zestawienia.

Co do silników TSI to w przypadku mniejszych jednostek o polecanych wersjach można mówić dopiero w przypadku serii EA211, która (np. w wersji 1.4 TSI) na rynek była sukcesywnie wprowadzana od końca 2012 r. Te motory nie mają wiele wspólnego ze starszymi silnikami – poza podobnym nazewnictwem (TSI) – których trwałość pozostawiała sporo do życzenia. Do naszego zestawienia trafiły także starsze motory: benzynowy 1.6 8V MPI i turbodiesel 1.9 TDI. Oba są wciąż bardzo popularne w używanych modelach VW, choć uważajcie: stan wielu aut z nimi pod maską jest już nie najlepszy.