• Pod maską znajdziemy wyłącznie silniki o pojemności dwóch litrów i mocy od 150 do 300 KM
  • Zza kierownicy Evoque sprawia wrażenie samochodu większego niż w rzeczywistości
  • Układ jezdny najmniejszego Range Rovera w gamie nastawiony jest na komfort jazdy, a nie na sportowe doznania

Niewiele SUV-ów wygląda tak dobrze i niewiele ma tak zdecydowany charakter. W tej klasie samochody chcą oferować wszystkiego po trochu. Inżynierowie Range Rovera znaleźli kilka sposobów na to, by Evoque wyraźnie wyróżniał się na tle konkurencji.

Range Rover Evoque – 4,4 metra luksusu

Dziś luksusowy samochód wcale nie musi być 6-metrową limuzyną. Coraz więcej osób szuka prestiżowego i komfortowego samochodu o kompaktowych wymiarach, który sprawdzi się w zatłoczonej miejskiej dżungli. Z badań Range Rovera wynika, że klienci Evoque’a nie chcą, by ich ulubiony model rósł. Dlatego najnowsza generacja ma tę samą długość co poprzednik, ale mimo to stała się bardziej komfortowa i przestronniejsza. Na tylnych fotelach udało się wypracować dodatkowe 2 cm na kolana, a bagażnik urósł o 10 proc. i obecne ma 591 l pojemności. Sprawdziłem to na własnej skórze i rzeczywiście z tyłu pomimo dynamicznej stylizacji z opadającym dachem zmieszczą się osoby o wzroście nawet 185 cm.

Przesiadam się za kierownicę i mam wrażenie, że Evoque jest dużo większy niż w rzeczywistości. To zasługa masywnej maski, dużej szerokości wnętrza i ergonomicznej pozycji za kierownicą. Nie bez znaczenia jest też wysmakowane i wytworne wykończenie. Ekran multimediów wcale nie musi sterczeć jak przyczepiony w ostatniej chwili tablet w Mercedesach, czy BMW. W Evoque’u można regulować kąt nachylenia estetycznie wkomponowanego w deskę rozdzielczą dotykowego ekranu, który zachwyca wysoką rozdzielczością. Z pomocą kolejnego ekranu zawiadujemy m.in. klimatyzacją i trybami jazdy. Ale na szczęście pozostawiono trzy pokrętła. Dzięki nim mamy bezpośredni dostęp do regulacji temperatury we wnętrzu i głośności sprzętu audio. Stylistom udało się sprytnie połączyć elegancję z praktycznością.

Range Rover Evoque – kiedy spoglądasz za siebie

Range Rover Evoque rzeczywiście może być dumny z aparycji, ale odważna stylizacja wykraczająca poza ogólnie przyjęte normy wiąże się z konsekwencjami. W ofercie znajdziemy nawet 21-calowe felgi. Robią niemałe wrażenie, ale potężna masa nieresorowana ujawnia się podczas jazdy nierównymi drogami. Nie bez powodu 21 calowe felgi dostępne są tylko w zestawieniu z adaptacyjnym zawieszeniem, które skuteczniej radzi sobie z masa nieresorowaną.

Drugim elementem wynikającym z odważnej stylizacji jest niewielka powierzchnia szyb z tyłu, która ogranicza widoczność. Inżynierowie postarali się zaradzić temu problemowi. Dlatego w wyposażeniu opcjonalnym znajdziemy wyświetlacz ciekłokrystaliczny wkomponowany w centralne lusterko wsteczne, który czerpie informacje z kamery ukrytej w dachowej antenie, potocznie zwanej płetwą rekina. Dzięki takiemu rozwiązaniu kierowca ma szersze pole widzenia, które eliminuje martwą strefę oraz pełną widoczność do tyłu nawet kiedy bagażnik zostanie zapakowany po dach. Ale są też wady tego rozwiązania. Kiedy przenosimy spojrzenie z przestrzeni przed samochodem na lusterko znacznie trudniej akomoduje się wzrok, ponieważ wyświetlacz nie ma głębi jaką znajdujemy w tradycyjnym lusterku. Poza tym trzeba na nowo uczyć się oceny odległości. Na szczęście kierowca ma wybór. Wystarczy sięgnąć do przełącznika na lusterku, by wrócić do tradycyjnej formy lusterka.

Range Rover Evoque – odskocznia

Evoque cieszy się bardzo dobrym wizerunkiem i stanowi znakomitą odskocznię od popularnych niemieckich SUV-ów. Pod względem klimatu i rozmiarów najbliższymi konkurentami Evoque’a są Volvo XC40, Jaguar E-Pace, a w bogatszych wersjach nawet BMW X4. Za najtańszą wersję z dieslem o mocy 150 KM, ręczną skrzynią biegów i napędem na przednie koła trzeba zapłacić 155 900 zł. Ale cennik kończy się na 303 900 zł za wersję R-Dynamic HSE z 300-konnym benzyniakiem, więc w tym wypadku Evoque może sięgnąć po klientów większych SUV-ów.

Range Rover Evoque – dominacja przednich kół

Ruszamy drogą wijąca się przez Peloponez. Asfalt w Grecji nie jest w najlepszej kondycji więc łatwo można sprawdzić działanie zawieszenia. Evoque na znacznie bardziej miękkie zawieszenie niż poprzednia generacja. Poza tym zawieszenie pracuje cicho więc komfort podróżowania jest bardzo wysoki jak na kompaktowego SUV-a. Na autostradzie można szybko docenić znakomite wyciszenie, które pozwala się delektować wysokiej jakości dźwiękiem sprzętu audio. Najmniejszy w ofercie Range Rover okazuje się jednym z najbardziej komfortowych SUV-ów w klasie. Rzeczywiście udało się w tych kompaktowych rozmiarach zawrzeć dawkę komfortu znaną z większych modeli Range Rovera.

Ale nie udało się w pełni ukryć niewielkiego rozstawu osi, który daje o sobie znać bujaniem na pofałdowanej drodze. Ten efekt można zniwelować wybierając sportowy tryb jazdy w bogatszych wersjach z adaptacyjnym zawieszeniem. Ale nawet wtedy nie należy za kierowcą liczyć na zastrzyk adrenaliny. Evoque ma tendencję do podsterowności i zachowuje się jak przednionapędowy samochód. Wytłumaczeniem jest konstrukcja napędu 4x4, który faworyzuje przednie koła. Więcej, podczas spokojnej jazdy z pomocą sprzęgła umieszczonego przy skrzyni biegów całkowicie rozłącza napęd na tylne koła, by oszczędzać paliwo. Nieco bardziej zaangażowany w jazdę jest napęd 4x4 oferowany jest w najmocniejszych wersjach. W tym wypadku możemy liczyć na aktywny dyferencjał, który rozdziela moment pomiędzy tylnymi kołami poprawiając zwinność auta. Evoque jest wyraźnie nastawiony na komfort jazdy. Za emocje w koncernie odpowiedzialny jest przecież Jaguar.

Ale Range Rover to również zdolności terenowe. Dzięki niewielkim zwisom, prześwicie o wysokości 21 cm oraz rozbudowanej elektronice kontrolującej przyczepność Evoque nieźle radzi sobie w terenie, o czym mogliśmy się przekonać eksplorując kamieniste dna okolicznych rzek. Podobno można bezpiecznie dla samochodu brodzić w wodzie o głębokości do 60 cm, ale tego nie sprawdzaliśmy. Co ciekawe poza asfaltem jeździliśmy wersją z 21-calowymi kołami i wcale nie uszkodziliśmy felg. To zasługa opon o stosunkowo wysokim profilu 245/45 R21. Jak na tak dystyngowany samochód Range dzielnie radzi sobie w terenie, ale co oczywiste konstrukcja tego napędu nie jest przygotowana do rajdów terenowych.

Range Rover Evoque – bez zaskoczenia

Pod maską znajdziemy wyłącznie silniki dwulitrowe. Diesle o mocach 150, 180 i 240 KM i benzyniaki 249 i 300 KM. Wszystkie wersje poza najtańszymi wyposażone są układ mild hybrid z instalacją 48-voltową, który pozwala zaoszczędzić do 6 proc. paliwa. Układ wyłącza silnik spalinowy poniżej prędkości 17 km/h i może wygenerować 140 Nm elektrycznego momentu obrotowego. Mieliśmy okazję podczas prezentacji poprowadzić wersję z dieslem o mocy 240 KM. To typowa i bardzo popularna konstrukcja silnika. Coraz ostrzejsze normy emisyjne powodują, że silniki staje się bardzo do siebie podobne w charakterze. W tym wypadku aż 9-stopniowa skrzynia automatyczna znakomicie wykorzystuje potencjał diesla. W tej wersji Evoque rozpędza się do 225 km/h i przyspiesza do setki w czasie 7,7 s. Ale do sprawnego przemieszczania masywnym Evoque’em wystarczą silniki o mocy 180-200 KM.

Range Rover Evoque – pożądanie

Projektanci Range Rovera podkreślają, że Evoque jest samochodem nie dla tych, którzy potrzebują auta, ale dla tych, którzy go pożądają. Rzeczywiście najmniejszy w ofercie Range wygląda tak wytwornie, że można go traktować jako rodzaj biżuterii, która jest znakomitym dopełnieniem stylu. To samochód dla ludzi o szczególnej wrażliwości na piękno, którzy dbają o swój wizerunek i cenią komfort.

Range Rover Evoque Sd4 240 – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1999 cm3, R4, turbodiesel.
Moc 240 KM przy 2400 obr./min
Moment obrotowy 500 Nm przy 1500-2500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 9-biegowy automat, napęd 4x4
Prędkość maksymalna 225 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,7 s
Średnie zużycie paliwa 6,2 l/100 km (producent)
Masa własna 1955 kg
Cena od 199 900 zł