• Z każdej perspektywy Audi A1 wygląda bardzo sportowo
  • Audi A1 wita prowadzącego świetną pozycją za kierownicą i znakomicie wyprofilowanym sportowym fotelem
  • Wibracje 3-cylindrowego silnika czuć w kabinie podczas ruszania i jazdy na niskich obrotach. Spalanie jest czułe na styl jazdy

Poznajcie kolejnego „trolla” z Audi: A1 na tylnej klapie dumnie prezentuje oznaczenie „30 TFSI”. I oczywiście, że przypadkowi ludzie się na to łapią, myśląc, że tkwi tu aż 3-litrowy silnik. Tym bardziej że nowe A1 w wersji S Line wygląda, jakby miało rwać asfalt, a kolorystyka i specyfikacja testowanego egzemplarza przywołują na myśl styl kultowego Audi Sport Quattro. Ale nie, nawet legenda Renault Clio V6 (jedyne auto segmentu B niegdyś produkowane z 3-litrowym silnikiem) pozostaje niezagrożona, bo pod maską bohatera dzisiejszego testu terkocze 3-cylindrowe 1.0 TSI o mocy 116 KM.

Ten mały cwaniak z Ingolstadt tak, jak go widzicie na zdjęciach, kosztuje 175 200 zł (z tego 66 800 zł w opcjach). Jeśli kręcą was takie przeliczniki, to liczcie: wychodzi 1510,34 zł za 1 KM. Dla lepszego zobrazowania absurdu: w Audi R8 za każdego z jego 620 koni płacicie 1472,26 zł. I dostajecie nawet podgrzewane fotele w standardzie, których nasze testowe A1 mimo tej kosmicznej ceny, o dziwo, nie miało. Wyobraźcie sobie też, że R8 ma takie same 3 rasowe szparki między grillem a maską, jak A1. Mózg jeszcze cały? No to jedziemy dalej. To znaczy ruszamy.

1.0 T(F)SI – filar małych i kompaktowych aut Grupy VW – to generalnie sympatyczny udany typ, ale z niewytłumaczalną niechęcią do współpracy z dwusprzęgłową skrzynią biegów. Podczas ruszania silnik wyraża swoją dezaprobatę wibracjami, które są w kabinie wyczuwalne. Z kolei przekładnia S-tronic, odwzajemniając jego niechęć, irytująco długo przeciąga złączenie sprzęgła na starcie. Jest jeszcze trzeci aktor, który miesza w tym małym dramacie, czyli system start-stop. Zawsze jakby spóźniony. W miejskim ruchu odstawiane przez to trio przedstawienie może łatwo zirytować. W korku po prostu szybko „podziękujecie” temu trzeciemu i od razu poczujecie ulgę. Ale cierpliwym podczas ruszania trzeba być tak czy inaczej. 

Potem silnik i skrzynia biegów z pozoru zawierają pokój. Jeśli się lubi wartką jazdę, warto im też pomóc, wybierając lewarkiem tryb S, ewentualnie nawet sportowe nastawy silnika przez menu drive select. Oszałamiających osiągów nie należy się spodziewać, bo zamiast obiecywanych przez Audi 9,4 s 0-100 km/h nam udało się w ośmiu podejściach osiągnąć wyniki oscylujące wokół 10,2 s. Wobec tak agresywnego wyglądu i świetnego prowadzenia A1 można odczuwać pewien niedosyt. Kiedy się chce naprawdę „pocisnąć”, najlepiej skorzystać z manetek przy świetnie wyprofilowanej kierownicy. Co prawda, nawet w trybie manualnym skrzynia w końcu sama zmieni bieg, ale im bliżej czerwonego pola, tym robi to z większą ostrożnością. Wzięcie sprawy w swoje ręce pozwala temu zapobiec.

Audi A1 wita prowadzącego świetną pozycją za kierownicą i znakomicie wyprofilowanym sportowym fotelem – czujesz się dobrze połączony z samochodem i to samo wrażenie daje doskonale wyważony układ kierowniczy. Usztywnione zawieszenie mocno kontaktuje koła z jezdnią, ale o dziwo, nawet w przypadku opon w rozmiarze 215/40 R 18 jakieś resztki komfortu zostają zachowane. 

Spokojnie A1 pojechać też potrafi, ale nie znaczy to, że nasz „drama-duet” oszczędzi nam wibracji. Zdarza się bowiem, że skrzynia S-tronic pospieszy się z wrzuceniem wysokiego biegu, silnik wpadnie na niskie obroty i znów zacznie lekko drżeć ze złości. Bywa też humorzasty, jeśli chodzi o apetyt. W mieście potrafi spożyć od 6,7 do nawet 10 l/100 km. Na autostradzie: 7,7 l, a 8,4 l, jeśli jedziecie „pod wiatr”. Z kolei przy najkorzystniejszych 95 km/h zanotowaliśmy 5,5 l/100 km.

No i jeszcze jedna ciekawostka o silniku: „gada” z niewyłączalnym „dubbingiem”. Generator dźwięku ma zapewne nieco tuszować plebejskie terkotanie trzech cylindrów. W trybie Sport nawet przy delikatnym wciśnięciu gazu dodaje do naturalnego dźwięku silnika swój nie najgorzej skomponowany niski ton. W pozostałych trybach jazdy zaczyna grać dopiero, kiedy się mocno „depnie” gaz. I przez krótką chwilę, gdy wchodzi turbo, można się nabrać, że 30 TFSI to jednak ma te 3 litry...

Audi A1 30 TFSI - wyniki testu

Przyspieszenie 0-50 km/h 3,8 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,2 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 17,0 s
Czas rozpędzania 60-100 km/h 5,5 s (aut.)
Czas rozpędzania 80-120 km/h 7,2 s (aut.)
Masa rzeczywista/ładowność 1220/460 kg
Rozdział masy (przód/tył) 62/38 proc.
Śr. zawracania (lewo/prawo) 10,7/10,7 m
Hamowanie ze 100 km/h        zimne 36,2 m
Hamowanie ze 100 km.h gorące  35,0 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h 58 dB (A)
Hałas w kabinie przy 100 km/h 66 dB (A)
Hałas w kabinie przy 130 km/h 70 dB (A)
Spalanie testowe (95 okt.) 6,8 l/100 km
Zasięg 590 km

Audi A1 30 TFSI - dane techniczne

Silnik: typ/cylindry/zawory t.benz./R3/16
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu
Zasilanie/napęd rozrządu wtrysk bezpośredni/pasek
Pojemność skokowa (cm3) 999
Moc maks. (KM/obr./min) 116/5000-5500
Maks. mom. (Nm/obr./min) 200/2000-3500
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 9,4
Prędkość maksymalna (km/h) 203
Śr. spalanie wg WLTP (l/100 km) 6,1
Emisja CO2 (g/km)/norma 138/Euro 6d-Temp
Skrzynia biegów/napęd aut. 2-sprzęgł. 7b/przedni
Poj. bagażnika/zb. paliwa (l) 335-1090/40
Marka i model opon test. auta Bridgestone Turanza T005
Rozmiar opon 215/40 R 18

Audi A1 30 TFSI - wyposażenie

Wersja 30 TFSI S-tronic S Line
Reflektory LED/nawigacja 4910/9760 zł
Aut. klimatyzacja 2-strefowa 2 010 zł
Wirtualne zegary 760 zł
Kluczyk zbliżeniowy 1 960 zł
Unikanie kolizji/asystent pasa ruchu S/S
Adaptacyjny tempomat 2 760 zł
Lakier perłowy/18-cal. alufelgi 2770/13 770 zł

Audi A1 30 TFSI - gwarancja i ceny

Cena podst. testowanej wersji 108 400 zł
Gwarancja mech./perforacyjna 3 lata lub 90 tys. km/12 lat
Przeglądy wg wskazań lub co 2 lata
Cena testowanego egzemplarza 175 200 zł

Audi A1 30 TFSI - to nam się podoba

Kapitalne prowadzenie, wysoka jakość wykonania, znakomite fotele, duże możliwości personalizacji.

Audi A1 30 TFSI - to nam się nie podoba

Bardzo wysoka cena testowanego egzemplarza, kultura pracy silnika nie przystaje do klasy premium.

Audi A1 30 TFSI - nasza opinia

Audi A1 nieźle cwaniakuje. Jest jak bogaty kumpel, z którym chcesz się pokazać na mieście, choć wiesz, że bywa czasem dziwny... Do silnika 30 TFSI lepiej wziąć ręczną skrzynię biegów albo wybrać S-tronica z mocniejszym motorem. Tylko te koszty... Nawet porównywalnie wypoasażone MINI hatch. 5d Cooper będzie o 25 000 zł tańsze, a przy tym o 20 KM mocniejsze. No i szybsze.