Citroen C4 Cactus – prekursor nowego stylu

Od niedawna koncern PSA obejmuje trzy marki: Citroëna, Peugeota i DS-a. Przy okazji postanowiono zmienić filozofię projektowania aut, tak by dla każdej marki wyodrębnić grupę klientów. DS tworzy auta premium, Peugeot – samochody dla ludu, a Citroëny mają się wyróżniać prostotą. To właśnie C4 Cactus zapoczątkowuje styl, jaki będą miały kolejne debiutujące modele z szewronem na masce.

Konkurentami tego modelu są: Nissan Juke, Renault Captur, Kia Soul i Fiat 500X, czyli kompaktowe auta z oryginalnymi nadwoziami, które ożywiają miejskie ulice. Cactus zaskakuje pomysłowością – zarówno na plus, jak i na minus. Ochronne panele z każdej strony nadwozia nie tylko pełnią funkcję estetyczną, lecz także skutecznie zabezpieczają lakier przed uszkodzeniami w mieście (np. spotkanie z wózkiem przed sklepem). Wypełnione powietrzem (na drzwiach bocznych) amortyzują drobne zderzenia.

Citroen C4 Cactus – tablet zamiast pokręteł

Wnętrze nie rozczaruje tych, którzy spodziewają się w Cactusie nietypowych rozwiązań. Zamiast tradycyjnego zestawu wskaźników i przełączników zastosowano dwa ekrany, w tym jeden dotykowy, w obsłudze przypominający tablet. Czy to dobre rozwiązanie? Z jednej strony pozwoliło ograniczyć liczbę przycisków na desce rozdzielczej, z drugiej – trzeba wywołać konkretny ekran, żeby m.in. zmienić nastawy klimatyzacji. Ogólnie całość działa dobrze, ale przykładowo po uruchomieniu auta kierowca musi chwilę poczekać, aż system się w pełni uaktywni. Próżno też szukać tu obrotomierza.

Citroen C4 Cactus – dużo miejsca, ale tylko z przodu

Wnętrze nie rozpieszcza przestronnością. Owszem, z przodu łatwo się wsiada, fotele są obszerne, ale za to z tyłu jest mało miejsca na kolana. W aucie za ponad 80 000 zł dziwią: brak sterowania impulsowego przednimi szybami, niemożność dzielenia oparcia tylnej kanapy czy brak rolety okna dachowego. Są za to seryjna kamera cofania oraz opcjonalny asystent automatycznego parkowania.

Citroen C4 Cactus – komfort po francusku

Turbodiesel o mocy 100 KM zapewnia dobrą dynamikę i wysoką kulturę pracy. Mimo że skrzynia biegów ma tylko pięć przełożeń, silnik jest oszczędny (śr. w teście 4,6 l/100 km). Przekładnia zdecydowanie woli spokojne traktowanie, podczas próby szybkiej zmiany biegów zdarza się jej haczyć. Fanów Citroëna ucieszy, że C4 Cactus to przedstawiciel starej dobrej szkoły francuskiego komfortu. Fotele są miękko tapicerowane, a zawieszenie łagodnie (choć nieco za głośno) pochłania nierówności nawierzchni. Układ kierowniczy leniwie pracuje, ale może spodobać się kierowcom o łagodnym usposobieniu. Cactusem jeździ się więc wygodnie, ale niekoniecznie precyzyjnie. W mieście docenicie seryjną kamerę cofania, a po dokupieniu asystenta parkowania (1500 zł) mało doświadczeni kierowcy będą mieli ułatwione manewrowanie.

Silnik-typ/cylindry/zawory t.diesel R4/8
Pojemność 1560 ccm
Moc. maks. 100/3750 KM/obr./min
Moment 254/1750 Nm/obr./min
Poj. bagażnika 358-1170 l
Masa własna od 1070 kg
Wymiary (dł./szer./wys.) 4157/1729/1480 mm
Przysp. 0-100 km/h (test.) 11,6 s
Napęd man. 5/przedni
Prędkość maks. 184 km/h
Średnie spalanie (test.) 4,6 l/100 km
Cena (C4 Cactus 1.6 HDi Shine) 79 900 zł

Citroen C4 Cactus – Nasza opinia:

Miasto to jego rewir C4 Cactus bez wątpienia ożywi uliczną miejską dżunglę. Tu zresztą – nie tylko za sprawą ochronnych paneli – będzie czuł się najlepiej. Skoro jest dobry na krótkich odcinkach, to duży wydatek na zakup diesla nie ma uzasadnienia.