I to właściwie bez reklam! 4 lipca w Turynie wreszcie pokazano najnowszego "malucha" z fabryki w Tychach. Nie będzie to auto dla mas. Przeciwnie - przy cenie zaczynającej się od ok. 40 tys. zł (czyli o prawie 10 tys. więcej niż Panda z podobnym silnikiem) producent chce opierać się na doświadczeniach nowego Mini, które bazując na image'u prostego, popularnego auta zbudowało nowoczesny, świetnie wyglądający, ale drogi samochód. Najwyraźniej taka strategia okazała się słuszna - w samych tylko Włoszech już zebrano ponad 25 tys. zamówień (roczna produkcja ma sięgnąć 120 tys. egzemplarzy). Już pierwszy rzut oka na 500-tkę pokazuje, że temu samochodowi nie może się nie udać. Mały "olbrzym" wygląda bardzo sympatycznie, nie da się go pomylić z żadnym innym autem, a to dzięki wyraźnym zapożyczeniom stylistycznym z poprzednika. {player}1183613954365.flv{/player}Cały proces opracowywania 500 (od zatwierdzenia projektu do produkcji) zajął 18 miesięcy. Bazowa technika Pandy musiała zostać trochę przerobiona, bo Cinquecento (czyli stara 500-tka) to przede wszystkim ekstremalnie krótkie zwisy karoserii i proporcjonalnie duże koła. Dlatego obecna 500-tka ma na nowo skonstruowany przód, z cofniętą chłodnicą i lepszą ochroną pieszych podczas kolizji. Udoskonalono też pasywne bezpieczeństwo poprzez zastosowanie 3 absorbujących energię uderzenia wzmocnień. Najmniejszy Fiat oprócz znanego już z Pandy zestawu 6 airbagów otrzymał też poduszkę chroniącą kolana kierowcy. W stosunku do Pandy ma także większy rozstaw kół, grubsze drążki stabilizatorów i inne zestrojenie sprężyn i amortyzatorów. Całkowicie nowe jest też oprogramowanie do modułu ABS/ESP z asystentem hamowania (ze 100-konnym silnikiem seryjnie montowane są 4 tarcze). Droga hamowania ze 100 km/h wynosi poniżej 38 m. Najnowszy Fiat przekonuje do siebie zadziwiającą przestronnością wnętrza z przodu. Dla pasażerów podróżujących z tyłu niestety nie przewidziano zbyt wiele miejsca. Winęza to ponosi schodząca linia dachu, która dodatkowo wyklucza posadzenie tam osób wysokich. Idziemy jednak o zakład, że tylne siedzenia nie będą często używane. Bagażnik pomieści od 185 do 500 l. Jeśli to nie wystarczy, mamy jeszcze do dyspozycji 15 schowków. W zależności od wersji silnikowej i wyposażeniowej auto waży od 865 do 950 kg. Klienci będą mieli do wyboru 3 silniki: 1.2/69 KM, 1.4/100 KM oraz wyposażony w filtr cząstek stałych 85-konny turbodiesel 1.3 (jednostka ta spełnia już dziś wytyczne normy Euro 5). Podstawowa wersja przyspiesza do "setki" w 12,5 s, a prędkość maksymalna to 160 km/h. Średnie spalanie wg producenta wynosi 5,1 l/100 km. Bardziej emocjonalny będzie zapowiadany na koniec 2008 roku Abarth, którego silnik 1.4 zostanie wyposażony także w turbosprężarkę (135 KM) i nawet użytkownicy Mini Coopera mogą się czuć delikatnie poirytowani dokonaniami polsko-włoskiego malucha. W przygotowaniu jest też system Stop&Start (wg założeń ma spowodować obniżenie zużycia paliwa od 3 do 10 proc.). W 2010 r. w planach jest wprowadzenie dwóch nowych silników 2-cylindrowych Multiair z elektronicznie sterowanymi zaworami: 0.9/65 KM oraz wersji doładowanej o mocy 105 KM. Lubiący komfort klienci będą mogli wybrać zautomatyzowaną przekładnię Duologic (z silnikami 1.2 i 1.4). Równie duże wrażenie jak wygląd zewnętrzny robi wnętrze 500-tki - jakość i ergonomia są wzorowe. Klienci będą mieli do wyboru 3 wersje wyposażeniowe: Pop (bazowa), Lounge (skierowana w stronę bardziej wymagającego klienta) oraz Sport. Do tego dojdzie szeroka paleta kolorów nadwozi, tapicerek i proponowanych gadżetów. Już bazowy model ma wspomaganie kierownicy, elektrycznie sterowane szyby, centralny zamek i radio CD z MP3. Od odmiany Lounge dostaniemy klimatyzację, alufelgi i panoramiczny, szklany dach. Będzie też można zamówić ciekawą opcję - aplikator perfum (3 zapachy). Imponująco wygląda wyposażenie wersji1.4 16V Sport: zaciski hamulcowe w kolorze czerwieni Ferrari, 16-calowe, wieloszprychowe koła z oponami 195/45 i klawisz Dynamic - jego wciśnięcie powoduje bardziej czułe działanie gazu i zmianę charakterystyki wspomagania kierownicy. Na życzenie zmiana przełożeń będzie się mogła odbywać także łopatkami pod kierownicą. Jakie są plany sprzedażowe Fiata? 50 proc. produkcji trafi do Włoch, dalsze 20 proc. do Francji, a to oznacza, że w Polsce aby kupić 500-tkę, trzeba będzie ustawić się w kolejkę! {player}1183613954379.flv{/player}