Zaczynamy od miejsca pracy kierowcy i od razu pierwsza niespodzianka: fotel zapewnia taką samą amortyzację jak w większych autach ciężarowych, co znacznie poprawia komfort podróżowania – nawet wielogodzinna jazda nie jest męcząca. Świetnymusprawnieniem okazuje się także szerokokątna kamera cofania, która sprawdza się podczas manewrowania w mieście.

Ale to nie wszystko! System Blue&Me, który m.in. służy do komunikacji z telefonem komórkowym, jest obsługiwany głosowo, dzięki czemu kierowca może całkowicie skupić się na drodze. O takich oczywistościach jak klimatyzacja (automatyczna), czołowe poduszki powietrzne czy radioodtwarzacz CD wspominamy z obowiązku. Słowem – warunki podróżowania jak w osobówce.

Testowana przez nas wersja miała najdłuższe nadwozie i tzw. średnią wysokość (jest jeszcze odmiana o 24 cm wyższa). Dzięki takim wymiarom na „pace” zmieści się aż 15 m3 ładunku. Jej ściany zostały obłożone płytami, dzięki czemu przed uszkodzeniem chronione są zarówno przewożone towary, jak i samo auto. Ciekawą alternatywą dla drogiej hydraulicznej windy załadowczej jest rozkładany ręcznie najazd (1000 kg nośności). Nasz Fiat miał z tyłu zamontowane pneumatyczne zawieszenie, dzięki czemu nawet załadowany prowadził się pewnie i tylna część nadwozia „niesiedziała”.

Do napędu testowego Fiata posłużył 148-konny diesel. Producent obiecuje, że auto powinno spalać średnio 7,4 l/100 km – przy ok. 1000 kg ładunku udało nam się uzyskaćnieco ponad 9 l/100 km. Dynamika bez zarzutu – wymagające natychmiastowego przyspieszenia wyprzedzanie nie stanowi żadnego problemu. 6-biegowa skrzynia pracuje lekko i bez haczenia.

Ducato w testowanej wersjikosztuje katalogowo 103 950 zł netto (po dołożeniu opcji – 127 380 zł), ale w salonie każdy klient jest traktowany indywidualnie i można liczyć na rabat (nawet 20 proc.).

Podziękowania dla firmy Klinkier Bud z Konstancina-Jeziorny, ul. Warszawska 87, za pomoc w realizacji sesji zdjęciowej.