• Ford Ka+ powstał głównie z myślą o rynkach Ameryki Południowej i Azji
  • Wersja Active tego modelu ma podwyższone zawieszenie oraz „terenowe” dodatki. Ten wariant jest dostępny tylko w jednej wersji silnikowej
  • Jak na miejskie auto, Ford Ka+ ma przestronne wnętrze

Ford Ka? No cóż, od tak dawna zajmuję się motoryzacją, że doskonale pamiętam jeszcze pierwszą generację tego modelu, która pod ultranowoczesną, ale rdzewiejącą w oczach karoserią skrywała niemal muzealną technikę. Druga generacja Forda Ka też do mnie nie przemawiała – ten samochód był po prostu pozbawioną uroku odmianą Fiata 500, produkowaną zresztą w tej samej co pięćsetka fabryce w Tychach. Obecna generacja? No cóż, szczerze powiedziawszy nie spodziewałem się zbyt wiele po aucie stworzonym przez brazylijską filię Forda i sprzedawanym początkowo tylko na rynkach Ameryki Południowej, Azji i Afryki. Tylko czy w życiu należy kierować się uprzedzeniami?

Ford Ka+ Active - ściemniony crossover

Tym razem trafił do nas Ford Ka+ Active – co ciekawe, na stronie producenta nie znajdziecie go wcale w zakładce „Małe”, ale w rubryce „SUV & Crossover”. To oczywiście ściema – ani to SUV, ani Crossover, po prostu nieco „odpicowana” wersja miejskiego auta, wyposażona w dodatkowe listwy progowe i nakładki na nadkola, inne zderzaki, relingi, nieco podwyższone zawieszenie o zmienionych nastawach (producent mówi o 3 cm prześwitu więcej w stanie załadowanym).

Czy to naprawdę wystarczy żeby z miejskiego auta zrobić terenówkę? Ależ skąd, ale przyznać trzeba, że w takiej konfiguracji miejski Ford rzeczywiście ma nieco większe szanse w starciach z miejskimi krawężnikami, śpiącymi policjantami, czy wyrwami w asfalcie. Jeśli jednak wydaje się wam, że sąsiedzi, kiedy zobaczą przed waszym domem Forda Ka+ Active, naprawdę pomyślą, że szarpnęliście się na modnego SUV-a, to jesteście w błędzie, lub... macie niedowidzących sąsiadów.

Ford Ka+ Active - świetny dla starszych osób

Oczywiście, uroda auta jest kwestą gustu, ale z całą pewnością w przypadku modelu Ka+ Active nie mamy do czynienia z klasyczną motoryzacyjną pięknością. Auto jest trochę za wysokie jak na swoją szerokość, a koła gubią się w nadkolach. Zamiast terenówki wyszedł maluch na szczudłach. Ale dość tego krytykanctwa – przecież zwykle nie po to kupuje się samochód, żeby oglądać go z zewnątrz. Ważniejsze jest to, jak auto prezentuje się w środku. I pod tym względem Ford Ka+ Active wypada naprawdę dobrze.

Po pierwsze: miejsca jak na rozmiary zewnętrzne auta jest dużo i nawet rosły kierowca znajdzie dla siebie wygodne miejsce, a siedzący za nim pasażer nie będzie musiał podkurczać nóg. O ile podwyższone zawieszenie autu urody nie dodało, to już wyraźnie poprawiło wygodę wsiadania do samochodu. Choć Ford zapewne chciałby, żeby tym modelem zainteresowali się młodsi nabywcy, to tak naprawdę jest on świetną propozycją dla osób starszych, które nie chcą się gimnastykować przy wsiadaniu. Bagażnik ma pojemność 270 litrów (257 w wersji z kołem dojazdowym zamiast zestawu naprawczego).

Ford Ka+ Active - starannie wykonane wnętrze

Wykonana z dobrych i starannie spasowanych materiałów deska rozdzielcza też powinna trafić w gusta dojrzalszej klienteli – klasyczne zegary, spokojna szaro-czarna kolorystyka, łatwa i oczywista obsługa to dla wielu nabywców większe zalety niż zgodność z najnowszymi trendami motoryzacyjnej mody. Oczywiście, w Fordzie Ka+ można też odczuć powiew nowoczesności, np. multimedialny zestaw Sync3 współpracuje bez problemu ze smartfonami i umożliwia sterowanie głosowe. Można też zamówić np. system MyKey, dzięki któremu każdy kluczyk może być przypisany do konkretnego użytkownika, a po jego użyciu auto uruchamia indywidualne ustawienia, np. ograniczenie prędkości dla początkującego kierowcy. Świetnym i praktycznym dodatkiem są standardowe w wersji Active głębokie, solidne gumowe dywaniki.

Z racji swojej ceny (niespełna 52 tys. zł w dobrze wyposażonej wersji Active) i gabarytów Ford Ka+ konkuruje np. z Dacią Sandero Stepway, od której jest nieco mniej przestronny i brzydszy, ale za to wyraźnie lepiej wykończony. Tu naprawdę nie czuć, że mamy do czynienia z autem niskobudżetowym. Koncepcyjnie podobny Hyundai i20 Active kosztuje niespełna 70 tys. zł!

Ford Ka+ Active - tylko jedna wersja silnikowa

Ford Ka+ Active jest dostępny tylko w jednej wersji silnikowej – z trzycylindrowym, wolnossącym benzyniakiem o pojemności 1,2 litra i mocy 85 KM. Osiągi są pod każdym względem po prostu przeciętne – samochód nie jest przesadnie dynamiczny, ale też nie jest zawalidrogą. Zużycie paliwa w naszym teście wyniosło ok. 7 l/100 km przy przewadze jazdy miejskiej, co też należy uznać za wynik po prostu przeciętny. Zawieszenie? Zapewnia akceptowalny kompromis między bezpiecznym prowadzeniem i komfortem.

Jeśli ktoś szuka samochodu, który ma dostarczać mu adrenaliny i sportowych doznań, to Ka+ nie będzie właściwym wyborem. Jeżeli auto ma być po prostu poręczne, praktyczne, przewidywalne i bezpieczne, to takie oczekiwania Ford Ka+ Active, uwzględniając jego rozsądną cenę i niewielkie gabaryty, spełnia naprawdę dobrze.

Ford Ka+ Active - dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1194 cm 3/ R3 benz.
Moc 85 KM przy 6300 obr./min
Moment obrotowy 107 Nm
Skrzynia biegów i napęd man.5, napęd na przód
Prędkość maksymalna 169 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 13,5 s
Średnie zużycie paliwa 5,0 l/100 km (w teście: 7,1 l/100 km)
Masa własna 991 kg
Cena wersji Active