- Nowością w Mustango po modernizacji jest nowa skrzynia biegów, która ma aż dziesięć przełożeń
- Pod maską, jako jedna z opcji, pozostał mocny silnik V8, który ma klang odpowiedni dla tego modelu
- W kabinie tego kultowego modelu znajdziemy sporo nowości, w tym np. elektroniczne wskaźniki
W gospodzie Pod Rozbrykanym Kucykiem w Bree Frodo Baggins i spółka po raz pierwszy spotykają Aragorna, wówczas przedstawiającego się jeszcze imieniem „Obieżyświat”. Ja natomiast rozbrykanego kucyka w wersji po liftingu spotykam w warszawskim salonie Forda.
– Nie muszę mówić gdzie stoi, usłyszysz – z uśmiechem na ustach mówi pracownik odpowiedzialny za park prasowy. Rzeczywiście, wychodzę przed budynek i od razu wiem dokąd iść.
Ford Mustang GT - budzi skrajne uczucia
Forda Mustanga przedstawiać jakoś specjalnie nie trzeba. Kochają go kierowcy, nie lubią np. ekolodzy. Wysoka emisja CO2, łatwość w paleniu „kapcia” (jest od tego zresztą specjalny tryb!), dudniący wydech, którym łatwo przepłoszyć ptactwo, a nawet – grubszą zwierzynę: Ford Mustang GT to z pewnością samochód z duszą. A takich na naszych drogach robi się już coraz mniej, po części właśnie ze względu na ekologów. I właśnie dlatego na takie testy zawsze się czeka.
W dobie samochodów z silnikami dwu- i trzycylindrowymi każda przejażdżka samochodem z silnikiem V8 (i większym!) to już wręcz mistyczne przeżycie. Od czasu powrotu do Europy (2015 r.) Mustang sprzedaje jak ciepłe bułeczki, w Warszawie to jeden z częściej spotykanych „egzotyków z niższej półki”. Nic jednak dziwnego, amatorów mocnych przeżyć nie brakuje, zwłaszcza że cena jest naprawdę atrakcyjna – Mustang GT startuje od 195 300 zł.
Ford Mustang GT - on nie wymaga wielkich zmian
Modernizacja? Na zewnątrz zmian wiele nie ma. Inne są przednie i tylne lampy, z tyłu zniknęła wstawka w dyfuzorze lakierowana w kolorze nadwozia. I dobrze, moim zdaniem była tandetna. Ogólnie projektanci wykonali dobrą robotę, bo zmieniając detale, uzyskali jeszcze bardziej agresywny i przyciągający wzrok samochód sportowy.
Jak jednak wspomniałem na wstępie, w Mustangu GT jeszcze bardziej przyciąga co innego. To dźwięk. Sportowy układ wydechowy – możliwość regulacji głośności poprzez system klap – plus wolnossące V8 w mgnieniu oka rozmiękczy każdego, kto choć odrobinę lubi motoryzację. Pierwsze, co za każdym razem robiłem po zajęciu miejsca za kierownicą, to było ustawienie wydechu w tryb „Tor wyścigowy”. Inne tryby też są OK, ale tylko ten sprawia, że od razu stają ci wszystkie włosy na karku. A pechowym przechodniom również serce.
We wnętrzu zmian zaszło więcej niż na zewnątrz. Mamy więc m.in. elektroniczne zegary z bardzo szeroką możliwością konfiguracji widoku (patrz też galeria), odczuwalnie lepsze materiały wykończeniowe – wybitne nadal nie są, ale to już całkiem solidny poziom – i nowy system multimedialny (wreszcie!). Do tego doszło kilka systemów wspomagających, których do tej pory nie było. I tak, seryjne są m.in.: system unikania kolizji, adaptacyjny tempomat i asystent pasa ruchu. To zmiany na plus, bo na minus na pewno wyróżnia się 10-biegowa skrzynia automatyczna (dopłata: 9000 zł). Po pierwsze, szarpie. Po drugie, nie zawsze wie, czego się od niej chce i potrafi się gubić. Po trzecie, często przerzuca po dwa biegi naraz, np. z jedynki prosto na trójkę, a z czwórki na szóstkę. Powstaje więc zasadne pytanie – po co aż 10 biegów? Nie lepiej, zamiast iść w ilość, pójść po prostu w jakość i stworzyć dobrą skrzynię o siedmiu lub ośmiu przełożeniach?
Ford Mustang GT - nie poddaje się modzie na downsizing
Poza tym Mustang jeździ jak... Mustang. Pięciolitrowe V8 ma ogromny moment obrotowy (529 Nm) dostępny w dość szerokim zakresie obrotów, zawsze chętnie – jak na jednostkę wolnossącą przystało – reaguje na gaz i na prostej jest jednym z najszybszych samochodów w mieście. Spalanie w silniku V8 nie może być niskie i... niskie nie jest. Normalna jazda po mieście oznacza wynik na poziomie 14-18 l/100 km, za to w trasie da się zejść nawet poniżej 10 l/100 km. Tylna oś okazuje się bardzo podatna na zrywanie przyczepności, co pozwala znakomicie pobawić się w zakrętach. Ale czy jest to samochód stworzony do jazdy po torze? Nie do końca. Zwłaszcza na tak ciasnym, jak podwarszawski Modlin. Co prawda hamulce Brembo (z przodu: sześciotłoczkowe) doskonale radzą sobie z wysoką masą samochodu – pomiar drogi hamowania ze 100 km/h: 35,6 m przy rozgrzanych hamulcach (!) – ale kierowca, chcąc wycisnąć z Mustanga optymalną linię przejazdu, nie będzie się już tak dobrze bawił. Samochód jest ciężki (1791 kg) i średnio chętnie reaguje na szybkie zmiany kierunku. ESP, nawet po włączeniu trybu „Sport”, na zbyt wiele nie pozwala i trochę za wcześnie prostuje samochód. Dobra wiadomość jest jednak taka, że ESP da się w pełni wyłączyć. Mówiąc krótko: fun kosztem dobrych czasów.
Osiągi okazują się fenomenalne i to pomimo faktu, że nie do końca odzwierciedlają deklaracje producenta. Zmierzony przez nas czas sprintu od 0 do 100 km/h to równe 5 s, podczas gdy Ford podaje 4,3 s. Ale już elastyczność, np. rozpędzanie od 60 do 100 km/h zajmuje 2,2 s (!!), to już naprawdę gruba sprawa. Uwaga: jeżeli zamierzasz często korzystać z tych możliwości podczas jazdy w zakrętach, sięgnij po opcjonalne kubełki Recaro, bo seryjne fotele, choć niezłe, to jednak nie przytrzymują ciała kierowcy tak dobrze, jak powinny.
Spośród wielu trybów i ustawień na uwagę zasługuje na pewno ten do rozgrzewania tylnych opon, dzięki któremu nawet największy laik będzie umieć efektownie puścić z dymem tylne „kapcie”. Obsługa poszczególnych funkcji jest jednak dość skomplikowana, a kierownica – nieco przeładowana przyciskami. Poznanie wszystkich funkcji, trybów i zajmuje nieco czasu.
Ford Mustang GT - dane techniczne:
| Pojemność skokowa i rodzaj silnika | 4951 cm3, V8, benz. |
| Moc | 450 KM |
| Moment obrotowy | 529 Nm przy 4600 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd | 10-biegowy automat, napęd na tył |
| Prędkość maksymalna | 250 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 5 s (w teście) |
| Średnie zużycie paliwa | 12,8 l/100 km (producent), 11,3 l/100 km (w teście, głównie poza miastem) |
| Masa własna | 1792 Kg |
| Cena | od 195 300 zł (wersja GT), 219 600 (auto testowe) |
Adam Mikuła / Onet
Ford Mustang
Adam Mikuła / Onet
Ford Mustang
Adam Mikuła / Onet
Ford Mustang
Adam Mikuła / Onet
Ford Mustang
Adam Mikuła / Onet
Ford Mustang
Adam Mikuła / Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang
Onet
Ford Mustang