- To jedyny w ofercie Jaguar z silnikiem umieszczonym poprzecznie i napędem na przód
- Jaguar E-Pace to najtańszy model brytyjskiej marki na naszym rynku
- Najgorszym elementem układu napędowego jest automatyczna skrzynia biegów
To dopiero drugi SUV w historii brytyjskiej marki, a jeżdżąc nim ma się wrażenie, jakby konstruktorzy Jaguara tworzyli tego typu auta od lat. Ma idealne proporcje, świetnie się prowadzi, a na dodatek jest lepiej zaprojektowany i wykonany w środku niż większy F-Pace. Zresztą patrząc na sylwetkę i wnętrze małego Jaguara widać, że bliżej mu do F-Type’a niż F-Pace’a. Podobno to nie przypadek. Sam Ian Callum, dyrektor projektu E-Pace, przyznaje się do inspiracji coupe, a nie większym SUV-em. Widać to w kształcie świateł, w linii bocznej i we wnętrzu, w którym na szczęście wstawiono dźwignię zmiany biegów w kształcie joysticka (mowa o automacie), a nie niewygodne pokrętło znane, m.in. z F-Pace’a.
Źródło: Onet
Według Calluma E-Pace ma przypominać małego kota. Zresztą w kilku miejscach pojawia się nawet logo z małym Jaguarem podążającym za dorosłym osobnikiem. Znaleźć je można m.in. na przedniej szybie i w formie hologramu rzucanego spod lusterek na podłoże. Doceniamy poczucie humoru i tego typu smaczki.
Jaguar E-Pace – konstrukcyjnie to bardziej Land Rover niż Jaguar
Warto tu jednak nadmienić, że E-Pace nie jest konstrukcją zbudowaną od zera. Kompaktowy SUV Jaguara powstał na płycie podłogowej używanej w Land Roverze Discovery Sport i Range Roverze Evoque. Z jednej strony konotacje te sprawiły, że to jedyny w ofercie Jaguar z silnikiem umieszczonym poprzecznie i napędem na przód (w opcji oczywiście jest dostępny napęd 4x4), z drugiej jednak strony dzięki temu w tym niewielkim nadwoziu udało się wygospodarować odpowiednią ilość miejsca dla pasażerów i na bagaże (pojemność bagażnika w opcji z zestawem naprawczym to aż 577 litrów). Ponadto dzięki zastąpieniu aluminiowej konstrukcji znanej z innych modeli Jaguara można było znacznie obniżyć koszty produkcji. Dzięki temu zabiegowi „baby jaga” można już mieć za nieco ponad 145 tys. zł, co na tle niemieckich rywali – BMW X1, Audi Q3 czy Mercedesa GLA – wygląda całkiem obiecująco.
Źródło: Onet
Jaguar E-Pace – niby spokrewniony, a jednak inny
Jak zapewniają konstruktorzy Jaguara, E-Pace mimo bliskiego pokrewieństwa z Land Roverem i Range Roverem różni się od nich nie tylko rozstawem osi – jest on większy niż w Evoque, lecz mniejszy niż w LR Discovery Sport – ale także charakterem i sposobem prowadzenia. Płytę podłogową zmodyfikowano tak, aby mały „kot” był bardziej zwinny od swoich „kuzynów”. I faktycznie tak jest: czuć sportowe aspiracje. Samochód mimo wysoko położonego środka ciężkości jest zaskakująco stabilny na zakrętach i podczas dynamicznych manewrów przy autostradowych prędkościach. Dobre wrażenia to także po części zasługa bardzo bezpośredniego układu kierowniczego.
Jaguar E-Pace – bardzo twardo, ale pewnie
Tak dobre odczucia uzyskano także dzięki zwiększeniu sztywności karoserii i zastosowaniu systemów zapobiegających jej kołysaniu się. Co więcej, podwozie i układ napędowy wersji 4x4 tak skonstruowano, żeby dawały wrażenie, że jedziemy samochodem z tylnym napędem. W zawieszeniu zastosowano adaptacyjne amortyzatory, które można jeszcze dodatkowo usztywnić (tryb pracy „Dynamic”), ale uwierzcie nam, że przy 20-calowych obręczach (standard w wersji First Edition) nie będziecie z tego korzystać. W tej konfiguracji to kolejny SUV, którym trzeba omijać studzienki, a podjazd pod krawężnik bez uszkodzenia felgi i zawieszania to nie lada sztuka.
Źródło: Onet
Zresztą E-Pace prowadzi się pewnie już w trybie „Normal”. Samochód jest już wystarczająco twardy, a na nierównych drogach wręcz za twardy. Co prawda dzięki takiej charakterystyce, dość swobodnie można korzystać z pełnej mocy 249 KM, jakie generuje 2-litrowy benzyniak w testowanej wersji First Edition (w tej specyfikacji dostępny jest także 180-konny diesel, także o pojemności 2-litrów). Regulować można nie tylko sztywność zawieszenia. Kierowca ma do wyboru cztery tryby jazdy: Normal, Dynamic, Eco oraz „Deszcz, lód i śnieg”. Dzięki nim zmienia się praca silnika, automatycznej skrzyni biegów oraz układu kierowniczego. I rzeczywiście zmiany na poszczególnych trybach jazdy są wyraźnie odczuwalne.
Niestety, o ile silnik ma rewelacyjną charakterystykę, przyjemny dźwięk i fenomenalne osiągi, to sporo frajdy odbiera automatyczna skrzynia biegów. Jest po prostu zła. Każda próba dynamiczniejszej jazdy i gwałtownego przyspieszenia kończy się irytującym wyciem silnika i dłuższą chwilą zwłoki. Nad tym elementem warto jeszcze popracować lub po prostu wybrać skrzynię manualną.
Źródło: Onet
Jaguar E-Pace – popis elektronicznych możliwości
E-Pace jest naszpikowany elektronicznymi wspomagaczami i gadżetami. I nie chodzi tu tylko o asystenta pasa ruchu, aktywny tempomat z funkcją wspomagania jazdy w korku, utrzymywanie w pasie ruchu czy kolorowy Head-Up Display. Nowy Jaguar cały jest naszpikowany inteligentnymi systemami wspomagającymi kierowcę. Dla przykładu kamera wykrywa pojawiających się na jezdni pieszych – umiejętność ich rozpoznawania jest elementem systemu hamowania awaryjnego. Z kolei system Forward Traffic Detection ma ostrzegać kierowcę o nadjeżdżających pojazdach, których nie zauważył.
Kolejną ciekawostką są układy napędowe. Otóż Jaguara E-Pace’a można mieć nie tylko z napędem na przednią oś, ale także z dwoma rodzajami napędu 4x4. W bardziej zaawansowanej wersji „Active Driveline”, przy tylnej osi pracują dwa sprzęgła wiskotyczne. Wszystko to po to, żeby podczas szybkiej jazdy w zakrętach większa część siły napędowej mogła być dostarczana do kół znajdujących się po zewnętrznej stronie łuku drogi. To rozwiązanie jest przeznaczone do najmocniejszej wersji benzynowej i topowego diesla.
Źródło: Onet
W testowanym przez nas egzemplarzu pracował prostszy napęd 4x4, wykorzystujący jedno sprzęgło wiskotyczne. Z kolei za to, żeby nowy SUV Jaguara był zwinny, odpowiada system Torque Vectoring, którego praca opiera się na elektronicznym systemie kontroli trakcji – podczas szybkiego pokonywania zakrętów koła znajdujące się po wewnętrznej stronie zakrętu zostają delikatnie przyhamowane.
Jaguar E-Pace – niemiecka konkurencja ma się czego bać
Jaguarowi przyjdzie się zmierzyć m.in. z BMW X1, Audi Q3, Mercedesem GLA i Lexusem NX. Patrząc na cenę i to, co oferuje najnowszy SUV Brytyjczyków, wydaje się, że E-Pace może sporo namieszać w segmencie SUV-ów klasy premium. W końcu kto nie chciałby jeździć Jaguarem…
Jaguar E-Pace - dane techniczne:
| Pojemność skokowa i rodzaj silnika | 1998 cm3, R4, turbo benz. |
| Moc | 249 KM przy 5500 obr./min |
| Moment obrotowy | 365 Nm przy 1200-4500 obr./min |
| Skrzynia biegów | automatyczna 9-biegowa, napęd 4x4 |
| Prędkość maksymalna | 230 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 7,0 s |
| Średnie zużycie paliwa | 7,7 l/100 km (producent) |
| Masa własna | od 1775 kg |
| Cena | od 179 900 zł (First Edition – 274 900 zł) |
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet
Onet