UX (nazwa od „Urban Crossover”) zadebiutował w 2018 r., więc jest dość młodym modelem. Tradycyjnie już dla Lexusa auto zwraca na siebie uwagę „ostrym” designem, również w spokojniejszej, bardziej eleganckiej wersji Prestige (jest jeszcze F Sport). Z przodu nie sposób nie zauważyć wielkiego grilla w kształcie klepsydry. Z tyłu uwagę przyciągają lampy połączone ze sobą świetlną listwą, biegnącą przez całą szerokość klapy bagażnika. Linia boczna również nie jest typowa, m.in. dzięki niesymetrycznym wykończeniom nadkoli. Taki wygląd można od razu pokochać lub zdyskwalifikować, ale właśnie dzięki temu Lexusy nie są nijakie.

Lexus UX 250h Prestige – nowocześnie, ale nie zawsze wygodnie

W środku jest nieco mniej ekstrawagancko, ale z całą pewnością nie nudno. Pierwsze zaskoczenie – kierownica i fotel odsuwają się elektrycznie podczas wsiadania, a następnie wracają do ustawionej wcześniej pozycji jak w luksusowej limuzynie (opcja). Deskę rozdzielczą skierowano w stronę kierowcy. Na samej górze kokpitu znajduje się panoramiczny ekran, którego widok można podzielić na dwie części (większa i mniejszą). W ten sposób możliwe jest korzystanie z nawigacji i jednoczesne podglądanie pracy hybrydowego układu napędowego.

W Lexusie UX nie brakuje przycisków i pokręteł, ale większością funkcji steruje się w mało wygodny sposób – gładzikiem na konsoli centralnej. Prowadzący może oczywiście skorzystać także z przycisków na kierownicy, i to duży plus. Wykończenie kabiny stoi na dobrym poziomie. W testowanej wersji skórą obszyto nie tylko fotele, ale również części kokpitu. Nie można też narzekać na oferowane wyposażenie – na pokładzie mogą znaleźć się chociażby indukcyjna ładowarka smartfonu, zestaw audio Mark Levinson z 13 głośnikami i odtwarzaczem CD (dziś to już rzadkość) czy specjalny wyświetlacz pokazujący najpotrzebniejsze informacje na przedniej szybie (HUD). Nie zapomniano przy tym o analogowym zegarku, który jest fajnym detalem.

A jak jest z ilością miejsca? No cóż, Lexus UX nie należy do najprzestronniejszych modeli w swojej klasie. Pasażerowie z przodu mają dużo przestrzeni, jednak zdecydowanie gorzej jest na tylnej kanapie oraz w bagażniku, który jest dość płytki i ma wysoki próg. Jego pojemność w wersji hybrydowej wynosi tylko 320 l (o 14 l mniej niż w benzynowym Lexusie UX). Jeśli zdecydujesz się na napęd 4x4 (wtedy poza baterią znajduje się jeszcze dodatkowy silnik elektryczny przy tylnej osi), to przestrzeń ładunkowa zmaleje do 283 l. To czyni z tego auta typowo miejski środek transportu.

Lexus UX 250h Prestige – korki to jego żywioł

Testowany UX 250h oznacza, że do napędu służą dwa silniki - dwulitrowy benzynowy i elektryczny - o łącznej mocy systemowej wynoszącej 184 KM. Ten drugi pomaga podczas przyspieszania oraz umożliwia jazdę bezemisyjną, gdy tylko to możliwe. Zdejmiesz nogę z gazu lub jedziesz z niewielką prędkością i auto napędzane jest tylko prądem. Nie można jednak liczyć na długotrwałą, szybszą jazdę w trybie elektrycznym jak w bardziej zaawansowanej hybrydzie typu plug-in, ale z drugiej strony w Lexusie nie trzeba martwić się o ładowanie niewielkiej baterii, która jest uzupełniane automatycznie - energią z hamowania lub przez silnik spalinowy.

Spokojni kierowcy cieszą się błogą ciszą w kabinie i bardzo niskim spalaniem, które podczas testu w ruchu miejskim nie przekroczyło 6,7 l/100 km. Nieco gorzej jest podczas mocnego przyspieszania – wtedy silnik benzynowy nieprzyjemnie, jednostajnie wyje (minus skrzyni E-CVT), ale za to płynnie rozwija moc (bez szarpnięć). Można się do tego przyzwyczaić lub poszukać innej hybrydy.

Auto prowadzi się łatwo i wygodnie, również dzięki automatycznej skrzyni biegów. Nieduże wymiary pozwalają na łatwe manewrowanie w mieście. Na parkingach czy w ciasnych uliczkach pomagają w tym kamery pokazujące obraz dookoła samochodu. na plus także precyzyjny układ kierowniczy. Moim zdaniem tego typu auto powinno być tylko bardziej komfortowe na gorzej jakości drogach. W tym przypadku nie mamy adaptacyjnych amortyzatorów (dodatek tylko do wersji F Sport i Omotenashi).

Lexus UX 250h Prestige – moim zdaniem

Lexus UX to dobra alternatywa dla niedużego hatchbacka, jednak nie tania. Opisywana wersja bez promocji kosztuje ponad 200 tys. zł. Można jednak liczyć na korzystniejsze oferty na wyprzedaży (wtedy od 167 tys.) i opcje leasingu. Polecam napęd hybrydowy zamiast benzynowego, bo to obecnie złoty środek - pozwala jeździć oszczędnie w mieście oraz bez problemu wybrać się gdzieś dalej. Żeby tylko było jeszcze więcej miejsca w kabinie...

Lexus UX 250h Prestige – dane techniczne

Pojemność i rodzaj silnika 1987 cm3, benz. R4 + elektr.
Moc systemowa 184 KM
Skrzynia biegów i napęd aut. e-CVT/na przednie koła
Prędkość maksymalna 177 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,5 s
Średnie zużycie paliwa 5,7 l/100 km (dane producenta)
Masa własna/ładowność 1620-490 kg
Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi 4495/1840/1520/2640 mm
Pojemność bagażnika 320 l
Pojemność zbiornika paliwa 43 l
Gwarancja 3 lata lub 100 tys. km (5 lat na ukł. hybrydowy)
Cena od 201 100 zł (cennik standardowy)