Decydując się na taki pojazd, nie należy liczyć na oszczędną jazdę. Nadwozie/jakość. Można mieć za to wobec auta spore oczekiwania, którym Murano śmiało wychodzi naprzeciw. Oryginalnie zaprojektowany kokpit zwraca uwagę materiałami wysokiej jakości, nie można też mieć zastrzeżeń do ergonomii i czytelności wskaźników. Sterowanie w kierownicy radiem (z lewej) i tempomatem (z prawej) wymaga jednak trochę przyzwyczajenia. Dobre wrażenie robią wygodne fotele seryjnie pokryte skórą - mają elektryczną regulację z pamięcią rejestrującą również ustawienia lusterek, pedałów itd. Miejsca w kabinie jest dosyć w obu rzędach siedzeń. Jednak tylko 440-litrowy bagażnik nieco rozczarowuje. Układ napędowy/osiągi. 3,5-litrowy silnik ma znakomitą kulturę pracy i bardzo sprawnie rozpędza ciężkie auto. Pomimo zastosowania automatycznej skrzyni biegów nie ma mowy o żadnej ociężałości - bezstopniowa przekładnia CVT pracuje bardzo sprawnie. Dobra dynamika okupiona jest jednak spalaniem znacznie przekraczającym wartości katalogowe. Jak przystało na auto z napędem 4x4, seryjnie montowany układ ESP można wyłączyć, gdy zajdzie taka potrzeba. Układ jezdny/komfort. Murano prowadzi się lekko, a nawet trochę za lekko - zbyt silne wspomaganie powoduje słabe czucie drogi. Resorowanie jest komfortowe, nierówności nie są więc dokuczliwe dla pasażerów, auto nie lubi jednak łagodnych pofalowań nawierzchni - nadwozie zaczyna się wtedy niemiło kołysać. Skupienia wymaga też jazda po drodze, na której są koleiny.Koszty/bezpieczeństwo. Ponad 215 tys. zł to cena wysoka, choć przyznać trzeba, że w znacznej mierze rekompensowana przez bogate wyposażenie samochodu. W standardzie znajdziemy m.in. nawigację satelitarną z kolorowym ekranem oraz system audio Bose o audiofilskich aspiracjach.