Jednostka napędowa 1.3 DiG-T zastąpiła stosowane dotychczas motory 1.2/115 KM i 1.6/163 KM. Dostępna jest w dwóch wariantach mocy: 140 i 160 KM. W tym słabszym tylko z 6-biegową skrzynią manualną, a w mocniejszym także z 7-stopniowym dwusprzęgłowym „automatem”. Nowy silnik jest owocem współpracy Nissana, Renault i Mercedesa, dlatego też znajdziecie go w takich modelach jak Renault Kadjar, czy Mercedesy klas A i B.

Nissan Qashqai 1.3 DiG-T – prężny crossover

Wzrost mocy o 25 KM i momentu o 50 Nm w stosunku do tego, co oferowała bazowa wersja 1.2 sprzed liftingu przynosi efekty. Moc rozwijana jest równomiernie w szerokim zakresie obrotów i auto chętniej nabiera prędkości. Owszem, przyspieszenie do setki jest identyczne jak w poprzedniku – 10,9 s – ale poprawiła się elastyczność, dzięki czemu nie dynamiczna jazda nie wymusza już częstego operowania drążkiem manualnej skrzyni. Ciekawostka: wzrosła prędkość maksymalna – z 185 do 193 km/h, choć ta informacja dla większości użytkowników ma akurat drugorzędne znaczenie.

Faktem jest, że 140-konny silnik jest nieźle wyciszony i popisuje się wysoką kulturą pracy. Do tego ma też umiarkowane pragnienie. Średnia z testu to niespełna 9 l/100 km. W mieście zdarza mu się przekroczyć 9,5 l, ale rehabilituje się na długich trasach, gdzie osiągnięcie wyniku poniżej 7 l/100 km wcale nie oznacza obchodzenia się z pedałem gazu jak z jajkiem. Turbodoładowana jednostka jest na tyle żwawa i dynamiczna, że można się zastanawiać, czy jest sens dopłacania 7200 zł do mocniejszej, 160-konnej odmiany.

Nissan Qashqai 1.3 DiG-T – sprężysty komfort

Precyzyjny układ kierowniczy i sprężysta charakterystyka zawieszenia pasują do temperamentu silnika i w kategoriach sprawiania przyjemności z jazdy stawiają Qashqaia w czołówce segmentu. Auto prowadzi się pewnie, jest komfortowe, choć trzeba przyznać, że wyglądające efektownie 19-calowe koła z oponami 225/45, które są standardem w topowych wersjach wyposażenia Tekna i Tekna+, pogarszają nieco tłumienie nierówności. Siła wspomagania kierownicy jest dobrze zbalansowana i nie przytępia czucia prowadzenia. Ułatwia też manewrowanie samochodem.

W tym ostatnim pomagają także czujniki parkowania i obraz z kamer 360 wyświetlany na ekranie dotykowym. O ile same działanie systemu nie budzi zastrzeżeń, to jednak jakość obrazu mogłaby być lepsza. Tym bardziej, że pokładowe multimedia wraz z face liftingiem zyskały na płynności pracy (nowy szybszy procesor i nowoczesny interfejs), a ich obsługa jest intuicyjna.

Nissan Qashqai 1.3 DiG-T – funkcjonalność bez zmian

Dobra jakość wykończenia, przyzwoita przestronność, bagażnik o pojemności od 410 do 1585 l i bogate wyposażenie były i są cechami docenianymi przez użytkowników Qashqaia. Model po face liftingu dorzuca do tego odświeżony wygląd i jeszcze klika nowoczesnych gadżetów, w tym dbających o bezpieczeństwo pasażerów (m.in. system rozpoznawania znaków drogowych, utrzymania pasa ruchu, ostrzegania o ruchu poprzecznym czy o zmęczeniu kierowcy). To wszystko sprawia, że tym autem po prostu przyjemnie się jeździ, a Nissan może być spokojny o popularność Qashqaia.

Bazowa wersja wyposażeniowa Visia kosztuje obecnie 85 690 zł, testowana Tekna+ to wydatek minimum 126 990 zł. 

Nissan Qashqai 1.3 DIG-T - dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1332 cm3, R4, turbo benz.
Moc 140 KM
Moment obrotowy 240 Nm przy 1600-3500 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd 6-biegowa manualna, napęd na przód
Prędkość maksymalna 193 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,9 s
Średnie zużycie paliwa 7,0-7,3 l/100 km (dane fabryczne), 8,9 l/100 km w teście
Masa własna 1435 kg, ładowność 495 kg
Cena od 85 690 zł