Nie masz co prawda fortuny, jednak powinno ci wystarczyć na wymarzone 4 kółka. Na gwarancji, bez podejrzanej przeszłości, bez stresu. Decydujesz się na nieco mniejsze auto, niż wcześniej planowałeś, za to z klimatyzacją, "elektrycznymi" szybami i niezłym radiem. Podjąłeś szybko decyzjęaż tu nagle w drzwiach spotykasz dawnego kolegę mieszkającego obok, który chce cię podwieźć. Wsiadasz do wielkiej, srebrnej limuzyny na szerokich oponach. Rozsiadasz się w wygodnym fotelu. Komfortowe zawieszenie przyjemnie tłumi nierówności jezdni, silnik cicho mruczy, klimatyzacja chłodzi... Wysiadając, zauważasz na szybie auta kartkę: “Ford Mondeo 1.8 2003, klima, 4 poduszki, radio, elektr. szyby. 37 600 zł" Przecież to tyle, ile ma kosztować twoje, co prawda nowe, jednak nieporównywalnie mniej komfortowe i wygodne auto. A 3 lata i 60 tys. km przebiegu to przecież nic. I co teraz zrobić? To zależy od tego, jak traktujesz samochody. Jeżeli szukasz w nich realizacji swoich motoryzacyjnych pasji i choć odrobiny prestiżu, zapewne wybierzesz Forda albo inne duże, kilkuletnie auto. Jeśli jednak domowy budżet nie pozwala na takie inwestycje bez planowania późniejszych związanych z nimi wydatków, to nie ma wyjścia - trzeba liczyć! Wbrew pozorom nie jest to takie proste i zabiera sporo czasu, ale naprawdę warto to zrobić. Zakup używanego auta to często dopiero początek wydatków. Bardzo ważna jest historia serwisowa. Najlepiej, gdy auto miało wykonywane przeglądy w autoryzowanym warsztacie, z zachowaniem terminów przewidzianych w książce gwarancyjnej. Niestawienie się na przegląd w wyznaczonym terminie może oznaczać, że nawet półroczne auto straci gwarancję! Warto też sprawdzić, czy np. za tysiąc kilometrów nie wypada kolejny przegląd techniczny - jego koszty mogą być wysokie. Bardzo znaczącą część wydatków stanowić będzie koszt ubezpieczenia. Aby przybliżyć, jak nowe auto uszczupli portfel nabywcy przez 3 lata eksploatacji, porównaliśmy na tych samych zasadach 9 par aut: pierwszy samochód nowy, drugi używany, roczny przebieg wynosi 25 tys. km. Dla aut dostawczych i dużych samochodów rodzinych to niewiele, jednak tylko przyjęcie identycznych założeń dla wszystkich aut pozwoliło porównać koszty ich użytkowania. Wzięliśmy również pod uwagę koszty przeglądów wrazz częściami, których wymiany wymagają procedury serwisowe, a także wydatki na paliwo. Podajemy ceny orientacyjne. Jeżeli planujesz zakup auta, koniecznie przeczytaj!Dziękujemy firmie EurotaxGlass's za pomoc w prognozowaniu utraty wartości samochodów oraz firmie PZU za obliczenie kosztów ubezpieczeń.Oszczędny i oszczędniejszyTo zestawienie jest o tyle ciekawe, że kilkuletnie większe auto ma cenę mniejszego nowego, ale jest przy tym tak drogie, że konkurentz salonu wcale nie jest w ubogiej wersji. Chociaż Golf to komfortowy kompakt, trudno go pod tym względem porównywać z przytulnym niczym sypialnia Mercedesem E 220 CDI, na którym 4 lata i przebieg 100 tys. km nie robią większego wrażenia. Pewnie będzie trzeba wymienić jakieś elementy zawieszenia i można jeździć jeszcze bardzo, bardzo długo. Golf to z kolei bezstresowy zakup z gwarancją.Tym, którzy sądzą, że rynek używanych aut już się nasycił, możemy powiedzieć, że w Niemczech bogato wyposażony Mercedes E 220 CDI kosztuje około 70 tys. zł. A u nas... Powodzenia przy zakupie!podsumowanieDla amatorów odrobiny luksusu Golf w zupełności wystarczy, niemniej Mercedes to zupełnie inna bajka. Najtrudniejsze będzie znalezienie egzemplarza klasy E z pewną historią serwisową, kupionego w Polsce.Gwarancja kontra komfortnTe samochody, choç oba są niewielkie, pod względem pojemności, przestronności i komfortu dzieli naprawdę dużo. Panda to teoretycznie miejskie toczydełko (w Polsce wykorzystywane jako rodzinny środek transportu...), a Skoda ma wymiary, jakie nie tak dawno prezentowały kompakty. Pozostaje więc solidny rachunek kosztów, bo od strony praktycznej Fabia nie pozostawia szans o klasę mniejszej Pandzie. Chyba że komuś bardzo zależy na wciskaniu się w ciasne luki parkingowe albo ładowaniu telewizora przez wielką tylną klapę Pandy. A wracając do kosztów, Fiat niemal nokautuje rywalkę nie tylko w ogólnych kosztach użytkowania auta przez 3 lata, lecz przede wszystkim w cenach części zamiennych. Gdy już minie gwarancja, która jest kolejnym atutem Fiata, za oryginalne części zapłacimy nawet 3-krotnie mniej niż za te same podzespoły do Skody. To naprawdę duża różnica, a Panda ma przy tymcałkiem niezłe właściwości jezdne.podsumowaniePanda nieco więcej traci na wartości niż używana Fabia, jednak odrabia straty kosztami eksploatacji. Tańsze będą paliwo i ubezpieczenie, a koszty przeglądów i części zamiennych to dla bardziej komfortowej Fabii prawdziwy nokaut.Nie do wiary? A jednak!nTakie okazje nie są zbyt cz'sto brane pod uwag'. Bo kto by pomyślał, że za cenę nowej Corolli można nabyç ledwo używanego, rocznego Passata? Volkswagen pali co prawda więcej od superoszczędnej Toyoty, ale i tak koszty paliwa jak na tak duży samochód będą niewielkie, szczególnie podczas jazdy na trasie. Do tego przeglądy i części zamienne powinny być nieco tańsze. Jak więc przekonać się do zakupu mniejszej Corolli? Wbrew pozorom nie jest to trudne. Bardzo dobre warunki gwarancji, rozległa sieć serwisowa i ogólnie postrzegana niezawodność działają jak magnesy. A poza tym nową Corollę kupuje się od ręki i przy odrobinie szczęścia można wynegocjować rabat, a rocznego Passata właściciele raczej niechętnie się pozbywają. Z drugiej strony te 5 groszy na kilometrze to naprawdę niewiele.podsumowanieCorolla to popularny i sprawdzony kompakt, Passat to kusząca nowość z przepastnym wnętrzem i dużym bagażnikiem. Idealny dla rodziny, dla której Toyota okaże się za mała. Różnica w kosztach symboliczna. Pozostaje przeszukiwanie ogłoszeń.Dylemat podobnych sióstrnTym razem z wyborem nie będzie najmniejszego problemu. Nabywca, który nad oszczędność przedkłada przyjemność z jazdy, bez wahania zdecyduje się na 211-konną Vectrę z 2004 roku. Na jej użytkowanie wyda mnóstwo pieniędzy (średnie spalanie prawie 10 l/100 km), ale każde ruszenie spod świateł dostarczy niezapomnianych wrażeń. Z Astrą jest inaczej: wygląda drapieżniej od większej i starszej siostry, ale pod maską ma skromne 90 KM. Jeżeli komuś to wystarczy, będzie bardzo zadowolony, bowiem kompaktowy Opel jest wygodny i solidnie wykończony, a układ jezdny ma bardzo duże rezerwy w stosunku do mocy silnika. Gwarancja daje w tym przypadku znaczną przewagę Astrze, bowiem ceny cześci zamiennych i przeglądów są dla Vectry wyższe. Najbardziej kosztowny przegląd czeka właściciela większego z Opli po 120 tys. km (wg tabel EurotaxGlass's w momencie zakupu auto ma już 51 tys. km na liczniku).podsumowanieOd strony kosztów porównanie nie pozostawia wątpliwości: Vectra przez 3 lata bardziej uszczupli nasz portfel. Jednak jest to na tle Astry znacznie ciekawsze auto z bardzo mocnym silnikiem, wielkim bagażnikiem i przestronną tylną kanapą. Astra za to oferuje gwarancję i bardziej komfortowe zawieszenie.Luksus kontra luksus?Z Loganem nie ma żartów. Pojawiają się kolejne limitowane wersje, nowe silniki. Załóżmy jednak, że potencjalny nabywca nie ma specjalnych preferencji co do marki, tylko uzbierane około 35 tys. złi szuka jak najciekawszej propozycji. Akurat jego sąsiad sprzedaje 3-letniego Forda Mondeo. I co tu zrobić, żeby wybrać Dacię? Mondeo jest nieporównywalnie lepszym samochodem. Każda jego śrubka, od silnika poprzez świetne zawieszenie aż po wykończenie wnętrza, które na tle Logana wygląda ultraluksusowo, jest przy Dacii szczytem finezji. Również koszty utrzymania i eksploatacji nie przemawiają specjalnie za Loganem. Co więcej, gdy coś zacznie się psuć, okaże się, że ceny części Forda nie są specjalnie wyższe niż u Renault, którego emblemat dumnie nosi tylna klapa Logana. Pozostaje więc argument w postaci gwarancji i pewnego zakupu - znalezienie 3-letniego Mondeo z pewną przeszłością, w dobrym stanie i z nienaganną historią serwisową może nie być łatwe.Z drugiej strony, jeżeli ktoś przejedzie się jednym i drugim samochodem, przekonanie go do Logana b'dzie nie lada wyzwaniem.Teoretycznie Dacia powinna nieco mniej paliç, jednak rzeczywistośç jest inna: w naszych testach to auto okazało się nadzwyczaj paliwożerne, przez co przewaga nad Fordem nie powinna być odczuwalna. Nieco więcej zapłacimy za ubezpieczenie Mondeo, za to Ford powinien mniej stracić na wartości. Chyba warto zaryzykować...podsumowaniePorównywanie nieporównywalnego powinno być proste. Mondeo to jeden z najciekawszych sedanów klasy średniej, swego czasu lider pod względem finezji układu jezdnego. Dacia to auto, którego głównym zadaniem jest mało kosztować. 3-letni Ford to bardzo kusząca propozycja, za to Dacia ma gwarancję.Koreańczyk czy japończyk?nW założeniach konstrukcyjnych są to bardzo podobne auta. Nawet ich turbodiesle mają podobne moce. Toyota ma 2 lata i bardzo bogate wyposażenie, Kia to nowe auto, które też do ubogich nie należy. Cena zakupu tych aut jest podobna, różnice pojawiają się, gdy porównamy koszty eksploatacji, a przede wszystkim utratę wartości. Kia tanieje znacznie szybciej od Toyoty, tym bardziej, że RAV nie jest nowy i największy spadek wartości przypadający na pierwszy rok jazdy ma już za sobą. Co do walorów praktycznych Toyota spodoba się kierowcom lubiącym zakręty, bo ma świetny układ kierowniczy i sztywne resorowanie. Kia jest wielka w środku i świetnie nadaje się na długie, rodzinne wyjazdy.podsumowanieKia to ciekawa propozycja z 3-letnią gwarancją bez limitu kilometrów. Niestety, rachunek kosztów jest bezlitosny: mimo niższych cen ubezpieczenia i serwisowania znacznie większa utrata wartości Kii pozwala uzyskać Toyocie sporą przewagę.Samochód do pracy musi wiele wytrzymaćnGdy auto używane jest do celów zarobkowych, wtedy nie ma przebacz: trzeba liczyć każdą złotówkę, bo nawet niewielka różnica przemnożona przez duży przebieg może dać znaczące oszczędności lub straty. W przypadku pojedynku nowego Berlingo (rozpatrujemy wersję furgon z leciwym dieslem) z używanym Transporterem okazuje się, że przy odrobinie szczęścia większy dostawczak mniej uszczupli naszą nie zawsze pełną, firmową kasę. Ceny części nie są rażąco różne, jednak pamiętajmy, że VW ma przebieg 100 tys. km, a Berlingo 0 kmi do tego gwarancję producenta. Przewaga Volkswagena uwypukla się przy utracie wartości, znacznie niższej niż u Citroëna. Również ubezpieczenie większego auta może być tańsze, a przynajmniej nie droższe. Pewnym zaskoczeniem jest konfrontacja kosztów paliwa. Nowoczesny, choć mało wysilony turbodiesel z bezpośrednim wtryskiem z regału VW pali niewiele więcej niż 1,9-litrowy, niedoładowany "klekot" pod maską "cytryny". Obie jednostki powinny być trwałe, bo produkowane są od wielu lat. I jeszcze jedno. Gdy weźmiemy pod uwagę aktualny, 10-tysięczny rabat oferowany przez Citroëna, pozycja Transportera jako przodującego w kosztach stanie się zagrożona.podsumowanieOba auta to przysłowiowe woły robocze. Mało wysilone diesle są nie do zdarcia, szczególnie wolnossąca jednostka Citroëna będzie bardzo trwała i prosta w naprawie. Co więcej, oba auta mają wersje osobowe. Koszty, o dziwo, wypadają niższe w przypadku większego Volkswagena niż w Citroënie.Na przód czy na cztery koła?nSuperb to bezkonkurencyjna limuzyna w kwestii miejsca na nogi dla pasażerów tylnej kanapy. Poniżej 5 m długości dorównać jej mogą tylko wielkie, rodzinne vany. Niewielki diesel pod maską nie pozwoli co prawda na szaleństwa, ale za to spali śmieszne ilości paliwa i jest nieskomplikowany w serwisowaniu. Zresztą jakie to ma znaczenie, gdy dostajemy na auto gwarancję producenta? Kupujący używane Audi A6 nie będzie miał tego komfortu. Nie dość, że wersja 2.5 TDI Quattro jest rzadkim autem, to jeszcze znalezienie egzemplarza w jako takim stanie technicznym będzie trudne, a zadbane auta o pewnej przeszłości uzyskają wysokie ceny. To przecież prawdziwe rodzynki: 6 cylindrów, 6 biegów, 4 "napędy", luksusowe wnętrze, świetne wyciszenie i ekskluzywny charakter. Skoda oferuje wiele, ale nie aż tyle, chociaż na wspomnianej wcześniej tylnej kanapie będzie w Audi ciaśniej. Suma kosztów układa się odmiennie. Po prostu Skodaw każdym niemal punkcie wypada nieco taniej. Po 3 latach posiadania auta i przejechaniu 75 tys. km Skoda zostawia w portfelu właściciela ponad 17 tys. zł. podsumowanieJedna rodzina, inny koszt: 3 lata jeżdżenia i utrzymywania tych dwóch aut kosztują znacząco różną kwotę. A jeśli w wyśmienitym, ale przy 100 tys. km na liczniku (w momencie zakupu) już trochę zużytym, układzie 4x4 w Audi pojawią się jakieś poważniejsze usterki? Skoda ma gwarancję, Audi nie.Scénic jest duży, Voyager jeszcze większyDługa podróż z kompletem pasażerów to wyzwanie nawet dla limuzyn. Tymczasem jest pojazd, który każdemu z pasażerów zapewni niemal takie same warunki podróżowania: Voyager. Siedząc na miękkich, indywidualnych fotelach, naprawdę trudno narzekać. Bardzo wysoki komfort resorowania, do tego przestronne i przemyślane wnętrze. Pod tym względem auto ma naprawdę niewielu konkurentów. A Renault? To z kolei jeden z najbardziej komfortowych, kompaktowych minivanów. Trudno wśród konkurentów znaleźć auto tak miękko zawieszone. Wnętrze jest futurystyczne, a tworzywa naprawdę niezłej jakości. No i te gwiazdki w Euro-NCAP. Trudno je przecenić. Chrysler może zniechęcać kosztami przeglądów, pali też odczuwalnie więcej. Renault za to szybciej traci na wartości.PodsumowanieOba auta są wygodne, jednak Voyager to prawdziwy mistrz komfortu. Bujające resorowanie, mnóstwo miejsca w środku, bardzo charakterystyczny image. Niewiele jest lepszych aut na długie podróże. Ale Scénic też do przeciętniaków nie należy. Koszty Chryslera są tylko trochę wyższe.To koniecznie trzeba sprawdzićNajlepiej sprawdzenie używanego auta powierzyć autoryzowanemu warsztatowi. Co jednak czynić, gdy chcemy to zrobić we własnym zakresie? Zapamiętać nasze rady i zabrać ze sobą doświadczonego kierowcę lub znajomego mechanika, a na jazdę testową wybrać mało uczęszczaną trasę.Przednia szyba Jeżeli w polu widzenia kierowcy są zadrapania albo wycieraczki zmatowiły powierzchnię szyby, możemy nie dostać przeglądu rejestracyjnego Komora silnika Uwaga na wycieki oleju i innych płynów. Na przewodach gumowych nie powinno być pęknięć ani przetarć. Koniecznie sprawdzić trzeba stan napędu rozrządu, szczególnie gdy zainstalowano tam pasek, a nie łańcuch! Zerwanie paska grozi bardzo kosztowną naprawą. Jeżeli auto ma klimatyzację, trzeba sprawdzić, czy działaHamulce Koniecznie sprawdzamy stan tarcz hamulcowych i poziom płynu hamulcowego Sprzęgło i skrzynia biegów Pedał powinien działać płynnie i bezgłośnie. Hałasy przy zmianie biegu i haczenie dźwigni mogą oznaczać poważne wydatki Półosie napędowe Nie powinny hałasować podczas ruszania na skręconych kołach. Uwaga na stan osłon!Wnętrze Zużycie pedałów, gałki dźwigni biegów, foteli i kierownicy powinno być zgodne z tym, czego spodziewamy się po przebiegu auta. Sprawdzić, czy elementy wnętrza są dobrze spasowane, a na podłodze nie ma wilgoci i plamDokumenty Auto powinno mieć ważny przegląd rejestracyjny. Plus to książka serwisowa i karta pojazduNadwozie Szczeliny między drzwiami, maską, klapą bagażnika a resztą karoserii powinny być podobnej wielkości i równe na całej długości. W przeciwnym razie auto mogło być naprawiane po wypadku. Polakierowane naroża uszczelek i czarnych elementów plastikowych wskazują na nadwozie polakierowane po naprawie blacharskiej. Uwaga na ślady rdzy, które też mogą wskazywać na naprawę blacharską. W poszukiwaniu szpachli pomocny jest zwykły magnesSpód auta Progi i elementy nośne muszą być nienaruszone. Czy na podłodze nie ma przetarć albo wgnieceń?Amortyzatory Podczas jazdy auto nie powinno się "bujać". Uwaga na wycieki oleju Wydech Uwaga na ślady korozji hałasy podczas pracy silnikaOpony Nierównomierne zużycie wskazuje na niewłaściwą geometrię zawieszenia