• Lokalizacja gniazda USB to dość kiepski pomysł. Łatwo się o tym przekonać podczas próby podłączania przewodu USB
  • Radio Navi 900 IntelliLink działa znacznie lepiej, niż w poprzedniej Insigni. Jest wyraźnie szybsze
  • Dopłatę do cyfrowego odbiornika DAB można sobie darować. Lepiej na co dzień korzystać z radia internetowego poprzez Android Auto czy CarPlay

Oto prawdziwy kawałek Opla w Oplu. Mokka X to bowiem jeszcze samochód z czasów General Motors, co oznacza, że pod względem chociażby pokładowej elektroniki trudno będzie doszukać się pokrewieństw z konstrukcjami francuskiego koncernu PSA. Ma to oczywiście swoje wady i zalety, szczególnie z punktu widzenia najbardziej ortodoksyjnych fanów obu wielkich koncernów. Jedno przy tym nie ulega wątpliwości: to co znajduje się w konsoli centralnej, to sprzęt, który pamięta jeszcze czasy m.in. poprzedniej Insigni – Navi 900 IntelliLink.

Pod względem wyposażenia sama stacja multimedialna prezentuje się całkiem dobrze. Nie zabrakło w niej sporego ekranu (8 cali), sterowania głosowego, współpracy ze smartfonami Apple i Android (Android Auto, CarPlay), gniazda USB czy zestawu głośnomówiącego Bluetooh. Wprawdzie w opcji jest dodatkowy odbiornik radiowy (tuner cyfrowego radia DAB), ale można się bez niego obejść. Choć cenię rozwój DAB+ w Polsce, to jeszcze w epoce łatwo dostępnego streamingu muzyki można sobie darować dodatkowy odbiornik.

Opel Mokka X - nie wszystko cieszy, czasem wkurza

Sam tuner radiowy można pochwalić za jakość działania, a nagłośnienie Bose za przyjemne brzmienie z nieco agresywnymi tonami wysokimi. Nawet w trasie antena typu "płetwa rekina" wystarcza do sprawnego odbioru. Na trasie, na której gorsze radia często mają problemy ze zmianą częstotliwości (pomiędzy regionami), Opel Mokka radzi sobie bez zarzutu. Oczywiście cudów nie ma w sytuacji, gdy zjedziemy do garażu podziemnego. Wówczas już przy zjeździe całkowicie stracimy zasięg. I nie powinniśmy wtedy pomstować na Opla. Są bowiem inne powody do narzekania.

Opel Navi 900 IntelliLink nie jest bowiem bez wad. Dość szybko doskwiera gniazdo USB i AUX - głębiej schowane w dolnej części konsoli. Podłączanie przewodu USB czy audio jest po prostu niewygodne. A warto skorzystać z przewodowego połączenia, aby uruchomić chociażby tryb współpracy ze smartfonem, czyli Android Auto albo CarPlay. USB można także wykorzystać do ładowania telefonu. Nie jest ono jednak zbyt wydajne. W teście przy podłączaniu kilku różnych modeli telefonów uzyskaliśmy ok. 0,5 A. To więcej, niż nawet w niektórych autach premium, ale wciąż skromnie. Niedrogie uniwersalne ładowarki, dostosowane do standardu szybkiego ładowania zgodnego z naszym telefonem, zapewnią nawet powyżej 1,5A, co oznacza, że telefon naładujemy znacznie sprawniej.

Parę cierpkich słów należy się także za sterowanie głosowe, które miewa problemy z rozpoznaniem np. adresu do nawigacji. W samej nawigacji zaś najbardziej irytuje stosunkowo niewielki widok mapy, co jest dość uciążliwe chociażby podczas sprawdzania przebiegu trasy. W urządzeniu przydałoby się także poprawić jeszcze jedno – ułatwić dostęp do regulacji korekcji dźwięku.

Opel Mokka X - to należy pochwalić

Choć zaczęliśmy od narzekania to zakończymy na pochwałach. IntelliLink w Oplu Mokka działa wyraźnie lepiej niż w poprzedniej Insigni. Lepiej znaczy przede wszystkim szybciej. W starszych modelach system multimedialny działał przeraźliwie wolno i opieszale. Nietrudno było wówczas o wrażenie, że byle jakie chińskie radio z AliExpress byłoby szybsze przy tym, które Bosch stworzył dla Opla.

Łatwo także o wrażenie, że całkiem dobrze sprawuje się matryca dotykowa. Choć nie próbowaliśmy sięgać po rękawiczki, to nawet w przypadku delikatnie zwilżonych i spoconych rąk nie było kłopotu ze sterowaniem. Cały system multimedialny w miarę szybko reagował na dotknięcie poszczególnych ikon, co nie jest takie oczywiste w innych samochodach za podobną cenę.

8-calowy ekran łatwo docenić także wówczas, gdy sięgniemy po telefon i uaktywnimy Android Auto albo CarPlay. Cieszy także to, że radioodtwarzacz bardzo sprawnie reaguje już na samo podłączenie telefonu kablem USB. Pod tym względem niewiele mu brakuje do najbardziej zaawansowanych zestawów multimedialnych wykorzystywanych w całej grupie Volkswagena.

Z Android Auto czy CarPlay warto skorzystać nie tylko z powodu dostępu do internetowych serwisów muzycznych (np. Spotify). Oba tryby przydadzą się także do nawigacji. Nie ma się co łudzić. Google, Sygic, Waze czy rodzima AutoMapa sprawują się znacznie lepiej w roli nawigatora, niż fabryczna nawigacja Opla. Nieocenione są przy tym informacje o korkach, co ma bezpośrednie przełożenie na wytyczanie tras.

Innymi słowy – kto chce sensownie omijać korki, powinien wybrać jedną z aplikacji dostępnych w Android Auto czy CarPlay. To tym bardziej godne uwagi, że podczas testu ani razu nie zdarzyło się, aby wystąpiły problemy z prawidłową lokalizacją. A to wbrew pozorom nie jest takie oczywiste w innych samochodach z rozwiązaniami Apple i Google. I nie chodzi jedynie o tańsze auta, ale także pojazdy z segmentu premium.

A czy jest czego żałować, że poza Navi 900 IntelliLink niewiele można już dołożyć? Nie, nie ma takiej potrzeby. 

Opel Mokka X 1.4 Turbo A6 Ultimate - dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1364 cm3, R4, benzynowy turbo
Moc 140 KM przy 4900-6000 obr./min
Moment obrotowy 200 Nm przy 1850-4900 obr./min
Skrzynia biegów automatyczna 6-biegowa
Napęd na przednie koła
Prędkość maksymalna 191 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,7 s
Średnie zużycie paliwa 7,6 l/100 km (dane producenta)
Masa własna 1409 kg
Długość/szerokość/wysokość 4275/1781/1658 mm
Rozstaw osi 2555 mm
Pojemność bagażnika 356-1372 l
Cena testowanej wersji 115 600 zł