Opel Mokka, a właściwie Mokka X po liftingu z 2016 roku, powstała jeszcze za czasów Opla należącego do amerykańskiego koncernu General Motors. Samochód ma więc dużo wspólnego z Chevroletem Traxem, w przeciwieństwie do najnowszych modeli spokrewnionych już z samochodami marek należących do francuskiej Grupy PSA (Peugeot i Citroen).

Opel Mokka X 1.4 Turbo A6 – zgrany duet?

Pod maską testowanej Mokki pracuje silnik 1.4 Turbo o mocy 140 KM. Zresztą, wybór jest niewielki, bo to jedyna jednostka benzynowa w ofercie (dostępna w dwóch wersjach mocy: 120 lub 140 KM). Alternatywą dla niej jest 136-konny diesel 1.6. Wróćmy do silnika benzynowego. Ma on turbodoładowanie i niewielką pojemność, ale to jeden ze starszych przedstawicieli trendu downsizingu, jeszcze z żeliwnym kadłubem i wtryskiem pośrednim. Prosta budowa ma swoje zalety, bo to całkiem trwały motor, do którego w dodatku bez problemu założymy instalację gazową (jeszcze do niedawna Opel oferował fabryczną wersję na LPG).

Nie jest to zły pomysł, ponieważ Mokka X 1.4 Turbo pali sporo. W trasie z baku ubywa od 6,5 do nawet 7,9 litrów paliwa na 100 km (spokojna jazda drogą lokalną/szybka trasa głównie autostradą). W mieście apetyt Mokki wzrastał do ok. 9 l. Średnie spalanie z całego testu (dystans ok. 7 tys. km) wyniosło 8,7 l/100 km. Nie jest to może przesadnie dużo, ale w stosunkowo niewielkim aucie można by oczekiwać niższego wyniku.

Sytuacji nie poprawia oplowski „automat”, który nie przypadł do gustu żadnemu z kierowców testowych. Sześciostopniowa przekładnia zmienia biegi bardzo wolno, co przekłada się również na przeciętne osiągi – 10,7 s do „setki” (o 0,5 s wolniej niż z „manualem”). Oczekiwaliśmy więcej po 140 KM i 200 Nm w miejskim crossoverze.

Mokka X 1.4 Turbo A6 zadowoli spokojnego kierowcę, który preferuje przede wszystkim wygodę. Autem jeździ się dobrze. Zawieszenie zostało zestrojone po „niemiecku” - nie jest zbyt miękkie, ale nieźle filtruje nierówności. Do gustu przypadnie też precyzyjny układ kierowniczy. W kabinie jest stosunkowo cicho, mniej komfortowo robi się przy wyższych prędkościach autostradowych. Wtedy też doskwiera brak adaptacyjnego tempomatu.

Opel Mokka X 1.4 Turbo A6 – czy ma praktyczne wnętrze?

Mokka X to crossover segmentu B, czyli taka podwyższona Corsa, więc nie należy oczekiwać, że kabina będzie ogromna. Mimo wszystko we wnętrzu wygodnie mogą podróżować cztery osoby mierzące nawet nieco ponad 180 cm, i to bez narzekania na ilość miejsca na nogi czy głowę w drugim rzędzie. Bagażnik również ma przyzwoite 356 l pojemności. Plus dla Opla, że pod podłogą bagażnika zmieścił jeszcze koło dojazdowe i subwoofer.

Kufer Mokki wystarczy na codzienne zakupy, ale czasem trzeba przewieźć coś większego. Wtedy wystarczy złożyć tylną kanapę i do wykorzystania mamy 1372 l (do dachu) Niestety, nie jest to wcale taka prosta i szybka operacja jak w innych samochodach. Opel zastosował bowiem niewygodny mechanizm składania foteli. Nie da się tego zrobić od strony bagażnika, ponieważ najpierw trzeba podnieść siedziska., by potem na płasko złożyć oparcia foteli.

Pochwalić należy przednie fotele AGR z rozbudowaną regulacją i niezłym wyprofilowaniem, które okazały się wygodne podczas długich podróży (nie są zbyt miękkie). Wnętrze auta wykończono niezłej jakości materiałami – nic nie razi, nic nie trzeszczy.

Opel Mokka X 1.4 Turbo A6 – co z multimediami?

W dzisiejszych czasach kierowcy potrzebują już nie tylko dobrego nagłośnienia czy nawigacji. Coraz większego znaczenia nabiera możliwość synchronizacji smartfonu z samochodem. Jak pod tym kątem wypada Mokka X? Nasz egzemplarz został wyposażony w najwyższy zestaw multimedialny NAVI 900 IntelliLink. Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. System ma całkiem duży i dobrej jakości ekran dotykowy o przekątnej 8 cali, działa sprawnie i bez problemów łączy się z telefonami (Apple CarPlay i Android Auto), a audio marki Bose gra przyjemnie.

Niestety, jest też sporo niedoskonałości. Umieszczenie gniazd USB i AUX głęboko pod zamykaną klapką w dolnej części kokpitu to nienajlepszy pomysł. Przez to podłączenie kabla do streamingu czy ładowania jest po prostu niewygodne (brak bezprzewodowej ładowarki). Denerwuje widok mapy nawigacji (szczególnie podczas korzystania z radia), który jest bardzo mały i utrudnia jej przeglądanie. Topowy system multimedialny nie oferuje bieżących informacji o ruchu drogowym, więc jeśli chcesz omijać korki, lepiej korzystaj z nawigacji w smartfonie.

Opel Mokka X 1.4 Turbo A6 - naszym zdaniem

Ogólnie rzecz biorąc, Mokka X nie jest złym samochodem, ale zdążyła się już mocno zestarzeć. Ten model nadal cieszy się dużym powodzeniem na rynku, ale nie oszukujmy się – ma sporo wad i ustępuje znacznie nowocześniejszym konstrukcjom. Przyczepić można się przede wszystkim do kiepskich osiągów, wygórowanego spalania czy ospałej pracy „automatu”. Ponadto wnętrze nie jest ani rekordowo duże, ani funkcjonalne, a nawet najwyższy system multimedialny nie zachwyca. W tym czasie chyba lepiej zdecydować się na Crosslanda X albo zaczekać na nową generację Mokki (zapowiadana na 2020 rok).

Opel Mokka X 1.4 Turbo A6 Ultimate - dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1364 cm3, R4, benzynowy turbo
Moc 140 KM przy 4900-6000 obr./min
Moment obrotowy 200 Nm przy 1850-4900 obr./min
Skrzynia biegów automatyczna 6-biegowa
Napęd na przednie koła
Prędkość maksymalna 191 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,7 s
Średnie zużycie paliwa 7,6 l/100 km (dane producenta)
Masa własna 1409 kg
Długość/szerokość/wysokość 4275/1781/1658 mm
Rozstaw osi 2555 mm
Pojemność bagażnika 356-1372 l
Cena testowanej wersji 115 600 zł