Model Vivaro pojawił się w gamie Opla w 2001 roku i przez następne 13 lat znalazł ponad 600 tys. nabywców – może nie rekordowo wiele, ale wystarczająco dużo, by opanował około 10 proc. europejskiego rynku w swoim segmencie. Od tego czasu jest jednym z pięciu najlepiej sprzedających się modeli i najczęściej wybieranym dostawczym Oplem.

Opel Vivaro

Jego następcę skonstruowano na tej samej płycie podłogowej, zachowując podobną gamę nadwozi. Vivaro II generacji oferowane zatem będzie jako furgon, kombi, furgon z przedłużoną kabiną w wersjach różniących się rozstawem osi (3098 lub 3498 mm), długością nadwozia (4998 mm lub 5398 mm) i jego wysokością. Co ciekawe, mimo zachowania podstawowych wymiarów nadwozia, w samochodzie wygospodarowano przestrzeń ładunkową dłuższą o 10 cm i więcej miejsca dla kierowcy i pasażerów.

Opel Vivaro

Teraz, w zależności od wersji, Vivaro może przewozić ładunki objętości do 5,2 lub 8,6 m3. Przestrzeń ładunkowa ma 1662 mm szerokości (1268 mm między nadkolami), zatem w odmianie z większym rozstawem osi długość 2937 mm, mieści nawet 3 europalety.

Pojemnie i pomysłowo

Tym, którzy muszą czasem przewieźć dłuższe przedmioty, Opel proponuje rozwiązanie nazwane FlexCarcgo. To dodatkowy otwór w przegrodzie oddzielającej przestrzeń ładunkową od pasażerskiej. Jego pokrywę po otwarciu w odpowiedniej pozycji utrzymują silne magnesy, a w samochodzie można wówczas przewozić przedmioty o długości do 415 cm.

Zresztą, równie prostych, co pomysłowych rozwiązań jest w nowym Vivaro więcej. Dodatkowy skobel umożliwia zablokowanie wyłączenie lewej części tylnych drzwi wiodących do ładowni, a tym samym wygodne przewożenie jeszcze dłuższych ładunków. Środkowy fotel w kabinie można złożyć do postaci wygodnego, odpowiednio ukształtowanego stolika, którego część łatwo przekształcić w specjalną podpórkę pod laptopa. Po zdemontowaniu może ona służyć zaś jako podkładka pod dokumenty z klipsem do ich przytrzymywania.

Opel Vivaro

Oryginalnym pomysłem jest także duże paraboliczne lusterko w daszku przeciwsłonecznym po stronie pasażera. Można je ustawić w pozycji, która pozwoli zobaczyć, co dzieje się w "martwym polu", oraz zapewni ogólnie lepszą widoczność otoczenia pojazdu.

Nie tylko z powodu tych drobnych, przemyślanych detali kierowca nowego Opla ma powody do zadowolenia. Fotele są wygodne, kolumna kierownicy ma dwupłaszczyznową regulację, nie brakuje różnych półek, kieszeni na drobiazgi, czy uchwytów na kubki, a dobre wyciszenie kabiny swobodną rozmowę z pasażerami, czy słuchanie muzyki nawet podczas jazdy z prędkościami powyżej 130 km/h.

Opel Vivaro

Do napędu Vivaro przewidziano w zasadzie tylko jeden silnik – turbodiesla o skromnej pojemności 1,6 l. Na szczęście dostępne są aż cztery jego wersje: o mocy 90, 115, 120 lub 140 KM. Dwie pierwsze mają turbosprężarkę o zmiennej geometrii, mocniejsze zaś aż dwie – większą i mniejszą (stąd dodatkowe oznaczenie "biturbo"). Przy niskiej prędkości obrotowej silnika turbina o małej bezwładności zapewnia dynamiczną reakcję na otwarcie przepustnicy. Większa turbosprężarka włącza się przy wyższej prędkości obrotowej, umożliwiając silnikowi wygenerowanie większej mocy.

Wszystkie wersje jednostki napędowej standardowo przekazują moment obrotowy za pośrednictwem precyzyjnie działającej skrzyni biegów o 6 przełożeniach. Dzięki temu połączeniu, według producenta, średnie zużycie paliwa przez poszczególne wersje silnika 1,6 CDTI wynosi od 5,9 do 6,5 l/100 km. 80-litrowy zbiornik paliwa powinien więc wystarczyć na co najmniej 1200 km.

Pierwsze jazdy zorganizowane w okolicach Monachium nie pozwoliły zweryfikować tego twierdzenia. Czy tak jest w rzeczywistości, przekonamy się więc dopiero jesienią - po debiucie nowego Opla Vivaro na polskim rynku. Wtedy też poznamy ceny tego samochodu.