• Pozycjonowana między hardorowym GTI, która ma tylko nadwozie hatchback a zwykłymi odmianami ze 130-konnym Pure Techem, wersja GT SW dysponuje 205 końmi i jest szybkim samochodem
  • Na szczęście model ten ma bardzo użyteczny charakter i świetnie spisze się jako auto rodzinne, zapewniając przy tym frajdę kierowcy
  • Jest rzecz jasna kilka elementów, które chcielibyśmy tu zmienić – przede wszystkim irytujący dźwięk z głośnika w trybie Sport

Wiadomo, że kombi ma być w dieslu. A mocna benzyna? Niech sobie pozostanie w takich egzotycznych pojazdach jak Audi RS. Nic z tych rzeczy. Gdyby Golfy R z nadwoziem Variant, czy też Skody RS Combi się nie sprzedawały, o Seatach FR i Fordach ST nie wspomniawszy, z pewnością Peugeot nie zacząłby produkować tego modelu. Do wyboru miał dwie drogi: albo pójść w ekstremum i zaproponować swoje GTI z takim nadwoziem, albo stworzyć wersję nieco słabszą, ale wciąż bardzo mocną. Taką właśnie w stylu Skody Octavii, czy też Leona FR. I tak zrobił Peugeot. Powstało kombi z silnikiem 1.6 THP, który dysponuje mocą 205 KM. Według producenta pozwala mu to na uzyskanie pierwszej setki w czasie 7,6 s. i przekroczenie drugiej o 35 km/h. Kiedyś takie osiągi były domeną drogich aut sportowych. Całkiem nieźle.

Peugeot 308 SW GT – zapach kabiny

Lubię, jak auto ładnie pachnie w środku. Są modele, w których – co tu dużo mówić – po prostu śmierdzi. Może nie ma co ich wytykać palcami, lecz napiszę tylko, że niektóre koncerny stosują dziwne plastiki i kleje. W 308 GT roznosi się zapach Alkantary, zupełnie jak w jakimś sportowym aucie klasy premium. To tym materiałem wykończono tapicerkę siedzeń testowanego przez nas modelu. Przednie fotele nie tylko pachną, ale także bardzo dobrze trzymają na zakrętach. Wiem, tak się zawsze pisze, ale te kubły są naprawdę świetne – no może nie aż tak dobre, jak te z Megane GT, ale i tak dla takich foteli kupuje się konkretne modele samochodów. Do tego wersja kombi dzięki wydłużonemu rozstawowi osi, wreszcie ma dużo miejsca na wysokości nóg pasażerów tylnej kanapy. GT charakteryzuje się aluminiowymi akcentami tu i ówdzie oraz dużą ilością czerwonej nici, którą wykończono boczki drzwi oraz deskę rozdzielczą. Całość robi świetne wrażenie.

Do tego w takiej wersji mała kierownica ma sens (w dieslach i wersjach Pure Tech jakby mniej). Oczywiście przez dziwną stylizację i-Cocpitu (czemu po lifcie nie ma tu jego dużo lepszej, drugiej generacji ze spłaszczonym górnym fragmentem kierownicy?) wciąż niektórym kierowcom zasłania ona zegary. Po raz kolejny napisać trzeba, że może i dobrze jest mieć mało przycisków na konsoli centralnej, dopóki jadąc, nie chce się zmienić ustawień temperatury, bo to wymaga dużo większej liczby aktywności, niż gdyby były tu staromodne przyciski. Ale te same mankamenty znamy ze zwykłej wersji, zarówno sprzed, jak i po liftingu. Nie do końca odpowiada mi też obrotomierz, którego wskazówka obraca się w przeciwną stronę niż zwykle, ale tak to już jest w 308. Albo to kochamy, albo nienawidzimy. Na szczęście te szczegóły nie świadczą o tym, jaki jest to samochód.

Peugeot 308 SW GT – jazda, jazda, jazda

Dużych mocnych kompaktowych kombi nie kupuje się jednak, żeby zastanawiać się nad tym, w którą stronę powinien kręcić się obrotomierz. Takie auta od lat służą ojcom (i coraz częściej matkom) rodzin do godzenia rzeczy na pozór niewystępujących w przyrodzie równocześnie – czyli osiągów i użyteczności. Peugeot spisuje się w tym bardzo dobrze. To żwawy samochód z ogromnym kufrem, ale o tym drugim za chwilę. Co prawda nie ma co po nim oczekiwać ekstremalnych doznać znanych np. z Civica Type R (jaka szkoda, że Japończycy nie robią go z nadwoziem kombi), za to przednie koła 308 GT dużo rzadziej mają problem z trakcją. Lepiej więc sprawdzają się, gdy dni stają się krótsze od nocy, a temperatura (asfaltu) spada. Niemniej osiągi 308 SW GT są w zupełności wystarczające, a stare THP ma rewelacyjną elastyczność i w sumie niewiele pali.

W czasie testu spalanie w warszawskich korkach wyniosło co prawda około 9 litrów na 100 km, ale wiemy, że silniki serii Prince potrafią być oszczędne na trasie. Wystarczy spokojnie operować pedałem gazu. To właściwie idealny kompromis i dokładnie taka moc, jaką łatwo da się jeszcze przenieść na asfalt przy pomocy przedniego napędu. Jeśli miałbym tu coś poprawić, skróciłbym tylko skok lewarka, bo jak na wersję GT jest on stanowczo za długi. Kolejnym elementem, który jest co najmniej dyskusyjny, to tryb sport. Wyostrza on działanie gazu, a zegary zmieniają kolor na czerwony (przy okazji znika czerwone pole obrotomierza, co jest dość dziwne, ale znamy to już z odmiany GTI) i spoko. Niestety, dodaje także efekty dźwiękowe imitujące rasowe brzmienie wydechu (nie ma możliwości wyłączenia tego beznadziejnego dźwięku), a sam wydech nie dość, że w ogóle nie brzmi, to ma jeszcze jakieś ściemnione dziury w zderzaku. To jest coś, co bym poprawił w tym aucie na dzień dobry.

Peugeot 308 SW GT – komfort i przestrzeń

Tak jak już wspomniałem, na tylnych miejscach przestrzeni jest pod dostatkiem, podobnie bagażnik ze swoją pojemnością od 556 do 1606 litrów ma niewielu konkurentów. Czyni to z 308 bardzo uniwersalne auto, które nada się zarówno dla rodziny, jak i dla aktywnie spędzających czas wolny. Do tego model ten ma dość cichociemny wygląd zewnętrzny, co dla sporej liczby użytkowników jest zaletą. Z zewnątrz można poznać go tylko po większych kołach, dyskretnych znaczkach GT, ściemnionych ujściach wydechów w tylnym zderzaku i po czerwonej czcionce na atrapie chłodnicy. Duże pochwały zbiera także zawieszenie tego modelu. Nie jest ono co prawda regulowane, ale zapewnia całkiem sporo komfortu – coś w sam raz w daleką trasę po Polsce. Fani sportu chcieliby pewnie, żeby było twardsze, ale dla większości użytkowników takie zestrojenie podwozia lepiej się sprawdzi.

Podsumowując 308 SW GT to bardzo udane kombi, w sam raz w dalekie trasy, który bardzo dobrze łączy rzeczy na pozór trudne do połączenia – czyli osiągi z uniwersalnością. Oczywiście kilka rzeczy jest tutaj do poprawki, ale nie wpływają one aż tak na wysoką notę, którą należy wystawić temu modelowi. Na koniec pozostaje jeszcze cena, która nie jest niska, bo GT SW startuje od ponad 111 tys. zł. Konkurencyjna Skoda Octavia Combi o mocy 230 KM wyceniona została na 115 840 zł, a to bardzo niewielka różnica. Słabszy Seat Leon ST w wersji FR z silnikiem 1.8 TSI.180 KM kosztuje zaś nawet trochę mniej, bo 104 700 zł. Jest w czym wybierać!

Peugeot 308 SW GT - dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1598 cm3, turbo benz., R4/16
Moc łączna 205 KM przy 6000 obr./min
Moment obrotowy łączny 285 Nm przy 1750 obr.min
Skrzynia biegów i napęd 6-biegowa skrzynia ręczna, napęd na przód
Prędkość maksymalna 235 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,6 s
Średnie zużycie paliwa 5,8 l/100 km (producent)
Masa własna 1380 kg
Cena 111 600 zł