Kierowcy poszukujący samochodu tego typu mogą się zainteresować jednym z bohaterów naszego porównania. Tym razem o względy będzie zabiegać trio francusko-hiszpańskie. Przedstawicielem południowoeuropejskiej motoryzacji jest Seat Ibiza, a francuską szkołę budowania samochodów reprezentują znany już od kilku lat Peugeot 207 oraz debiutująca w tym roku druga generacja Citroëna C3. Wszystkie pojazdy występują z 5-drzwiowymi nadwoziami oraz 90-konnymi dieslami z wtryskiem bezpośrednim typu common rail. Klienci wybierający auta tego typu muszą sobie zdawać sprawę z tego, że będą mieli ograniczone możliwości transportowe. Przecież nie są to ani obszerne limuzyny, ani pojemne kombi. Wnętrza naszych bohaterów różnią się wprawdzie przestronnością, ale i tak w żadnym z nich nie będzie wygodnie wysokim osobom podczas dłuższej jazdy z tyłu.

Pod tym względem in minus wyróżnia się najstarszy w zestawieniu Peugeot, który oferuje najmniej miejsca na nogi na tylnej kanapie. Także pod względem pojemności bagażnika Peugeot musi uznać wyższość konkurentów. Wprawdzie 270 litrów to dobra wartość w przypadku hatchbacka klasy B, ale kufry Ibizy oraz C3 mieszczą odpowiednio 292 oraz 300 litrów. Także po powiększeniu Citroën ma największy bagażnik – pojemność 1121 litrów. Do Seata zapakujemy wówczas 938 litrów, a do Peugeota o 10 litrów mniej. Maluch spod znaku lwa wykazuje się za to lepszą funkcjonalnością części ładunkowej. Asymetrycznie dzielona kanapa pozwala uzyskać równą powierzchnię, co nie udaje się u konkurentów. W przypadku Citroëna wadą jest również wysoki próg załadunkowy. W żadnym z aut nie znajdziemy udogodnienia w postaci przesuwanej kanapy.Przestronność wnętrza, pojemność bagażnika czy stylistyka nadwozia to elementy, które są niezależne od wybranego silnika. Jednak porównywane pojazdy łączy właśnie rodzaj zastosowanego motoru. Diesle nie gwarantują sportowych osiągów, ale wystarczą do sprawnego przemieszczania się. Ich zaletą jest przede wszystkim dobra elastyczność umożliwiająca dynamiczne przyspieszanie podczas wyprzedzania. Silniki wysokoprężna najczęściej wybierają kierowcy, którzy dużo jeżdżą i potrzebują ekonomicznego auta. Pod tym względem porównywane maluchy sprawdzają się doskonale. Wprawdzie osiągnięcie danych podawanych przez producentów graniczy niemal z cudem, bo każdy z testowanych modeli spalał o około 0,5 l/100 km więcej, jednak to i tak jest dobra wartość. W końcu każdy z testowanych maluchów potrzebuje średnio mniej niż 5 l/100 km.

A skoro już jesteśmy przy kosztach, przyjrzyjmy się, jak kształtują się ceny porównywanych samochodów. Od razu zauważymy, że tanio niestety nie będzie. Nawet bez doposażania pojazdu za najtańszego w tym trio Peugeota trzeba zapłacić prawie 55 tys. zł. Natomiast po doliczeniu do ceny bazowej kurtyn powietrznych za 800 zł Peugeot pozostaje najtańszą propozycją w teście. W przypadku tego modelu wersja Trendy to jedyna odmiana, w jakiej występuje „207-mka” hatchback z 90-konnym silnikim Diesla.

Oceniany Citroën C3 ma najuboższe wyposażenie, jakie jest oferowane w przypadku diesla o mocy 90 KM. Auto jako jedyne w porównaniu ma w standardzie kurtyny powietrzne, a do ceny podstawowej doliczyliśmy elektrycznie sterowane szyby z tyłu. W ten sposób cena wzrosła do 60 100 zł.Seat Ibiza jest najdroższym i niestety najmniej korzystnie wyposażonym pojazdem. W bazowej wersji Style za 59 490 zł brakuje klimatyzacji, kurtyn powietrznych oraz radioodtwarzacza. Po dokupieniu tych elementów cena pojazdu wzrosła do 66 460 zł. Za to Ibiza ma w standardzie elektrycznie sterowane szyby z tyłu. Jej zaletą jest 5-letnia gwarancja mechaniczna (ograniczona przebiegiem 150 tys. km). Seat ma niestety gorsze warunki przeglądów w porównaniu z rywalami. Na inspekcji trzeba się zjawić co 15 tys. km, podczas gdy w przypadku Citroëna interwał wynosi 20 tys. km, a w Peugeocie 30 tys. km.

Citroen C3 1.6 HDI - Awangardowy styl

Mały Citroën cieszy oczy stylistyką nadwozia. Jednak patrzenie sprawia przyjemność także wtedy, gdy się w nim siedzi – szczególnie jeśli za 1800 zł zamówi się panoramiczną szybę Zenith. Zachodzi ona nad głowy siedzących z przodu, umożliwiając obserwację tego, co nad nami. Zresztą dzięki dużym powierzchniom szyb widoczność we wszystkich kierunkach okazuje się bardzo dobra. A co z praktycznością? Z przodu miejsca jest wystarczająco, ale na tylnej kanapie wysocy pasażerowie będą się czuli przeciętnie z powodu braku przestrzeni nad głowami. Poza tym z powodu wąskich drzwi wsiadanie jest niewygodne.

Zamontowany pod maską testowanego auta 90-konny silnik Diesla świetnie sprawdza się podczas codziennej jazdy. Pierwszą jego zaletą jest cicha praca. Zamiast typowego klekotu słychać tylko delikatne pomrukiwanie. Dynamiczna jazda nie objawia się nadmiernym wzrostem hałasu. Jednak przede wszystkim na pochwałę zasługuje dynamika jednostki napędowej. Wprawdzie nie ma co liczyć na sportowe osiągi, ale 11 sekund do „setki” to dobry wynik, tym bardziej że obaj konkurenci potrzebują więcej czasu, żeby osiągnąć tę szybkość. Powody do radości daje również działanie skrzyni C3 – biegi włącza się precyzyjnie i bez haczeń.

Układ jezdny francuskiego malucha nastawiony jest przede wszystkim na komfort. Wszelkie nierówności są pochłaniane znacznie lepiej niż u rywali. Na szczęście auto nie ma nadmiernie miękkiego zawieszenia i pozostaje stabilne podczas jazdy na zakrętach. Jednak wszelkiego rodzaju sportowe zapędy kierowcy tłumi układ kierowniczy niedający należytego wyczucia.

Peugeot 207 1.6 HDI - Lew z aspiracjami

Gdy patrzy się na nadwozie 207 z wąskimi reflektorami, ma się wrażenie, jakby samochód mówił: dynamika to moja specjalność. We wnętrzu też są akcenty, które kojarzą się ze sportowymi modelami. Wskaźniki otrzymały białe tarcze, a fotele wyprofilowano na wzór siedzeń sportowych. Wśród testowanej trójki to Peugeot ma fotele, które najlepiej utrzymują jadących podczas pokonywania zakrętów. Mniej zadowoleni ze swoich miejsc będą pasażerowie siedzący z tyłu. Wiemy, że małe auta nie są zbyt przestronne, ale w 207 jest ekstremalnie mało przestrzeni na nogi. Dobrze chociaż, że nad głowami mamy jej dużo.

A jak przedstawia się kwestia napędu? Dynamiką silnik nie dorównuje temu, co obiecuje wygląd pojazdu. Mało tego. Podczas sprintu do „setki” 207 wyraźnie ustępuje konkurentom. Z przyspieszeniem 13,3 s przegrywa z Seatem o 1,3 s, a z Citroënem nawet o 2,3 s. Peugeot nie wzbudza również zaufania pod względem głośności jednostki napędowej. Jej hałaśliwość jest znacznie większa niż u rywali, a poza tym charakterystyczny klekot nie pozwala zapomnieć, że mamy do czynienia z silnikiem wysokoprężnym.

Współpracująca z motorem przekładnia ma tendencję do haczenia podczas szybkiej zmiany biegów.Zawieszenie 207 zestrojono sztywno, ale mimo to są sytuacje, gdy zachowanie auta mogłoby być lepsze. Dotyczy to przede wszystkim gwałtownych manewrów, podczas których tył potrafi zachowywać się nerwowo. Wówczas docenimy ESP, za które trzeba zapłacić 2500 zł. Tłumienie nierówności jest lepsze niż w Seacie, ale do Citroëna Peugeotowi pod tym względem daleko.

Seat Ibiza 1.6 TDI - Zachwyca podwoziem

Ibiza nie jest epokowa pod względem stylistyki nadwozia. Owszem, samochód może się podobać, ale z pewnością nie będzie przykuwać wzroku innych kierowców. Jeszcze gorzej jest we wnętrzu. Szare plastiki są dobrej jakości, ale nie wyglądają pięknie. Cieszą natomiast czytelne wskaźniki oraz łatwość korzystania z przełączników. Wyjątek stanowi radio, którego obsługa nie jest, niestety, intuicyjna. Prowadzący będzie na pewno zadowolony z tego jak łatwo udaje się znaleźć właściwą pozycję za kierownicą.

Pod względem przestronności na tylnej kanapie Ibiza prezentuje się podobnie jak C3. Wysokoprężna jednostka napędowa pracuje cicho, a charakterystyczny dla diesli odgłos słyszalny jest wyłącznie podczas dynamicznego przyspieszania. Pod tym względem Ibiza ustępuje C3, ale trzeba przyznać, że w 12 s do „setki” to akceptowalny wynik. Subiektywnie dobre wrażenie sprawia elastyczność silnika. Nie ma się zresztą czemu dziwić, bo maksymalny moment obrotowy 230 Nm uzyskujemy już przy 1500 obr./min. Mocną stroną układu napędowego Seata jest również skrzynia biegów. Przede wszystkim dlatego, że pozwala na precyzyjne przełączanie, a jej drugą zaletą jest to, że lewarek ma krótkie drogi prowadzenia.

Jednak Ibiza najbardziej przekonuje układem jezdnym. Jego sztywność pozwala na perfekcyjne pokonywanie zakrętów. W opanowaniu samochodu w ekstremalnych sytuacjach pomaga również precyzyjny układ kierowniczy. Na szczęście zawieszenie nie jest tak twarde, jak w poprzedniku, i pokonywanie wybojów nie objawia się nadmiernym obniżeniem komfortu.

PODSUMOWANIE - Awangarda górą. Citroën C3 pokonał konkurentów z niewielką przewagą. To auto nie tylko efektownie wygląda, lecz także kusi dobrymi parametrami jezdnymi oraz dynamicznym silnikiem. Poza tym wygospodarowano tu najwięcej miejsca na bagaż. Każdy, kto chce zażyć bardziej sportowej jazdy, powinien zainteresować się Seatem Ibizą. I nie chodzi tu wcale o możliwości silnika, bo te akurat nie są najlepsze w testowanym trio, lecz o zestrojenie zawieszenia. Pozwala ono na dynamiczną jazdę krętymi odcinkami dróg. Po Peugeocie widać wiek konstrukcji w porównaniu z młodszymi autami. Jednak dzięki korzystnej cenie oraz najdłuższym interwałom przeglądów auto odrabia dużo punktów do rywali.