• W Karoqu imponuje liczba systemów wspomagających, ale większość z nich (poza unikaniem kolizji) jest płatna
  • Skoda Karoq względem Octavii oferuje mniej miejsca w drugim rzędzie i w bagażniku
  • Za kierownicą Skody Karoq można odnaleźć się bez trudu

Choć SUV-y mają wyższe nadwozia i atrakcyjną offroadową stylistykę, w rzeczywistości w porównaniu z kompaktami są cięższe, mniej dynamiczne i oszczędniejsze, a także – ze względu na wyżej położony środek ciężkości – oferują niższy komfort jazdy. I najważniejsze... są droższe. Gdy porównamy cenę Skody Karoq z Octavią z tym samym napędem i zbliżonym wyposażeniem, to okaże się, że kupując modniejszy pojazd, zostawimy w salonie o prawie 14 000 zł więcej! A co z funkcjonalnością?

Skoda Karoq - wyżej siedzisz, lepiej widzisz

Po zajęciu miejsca za kierownicą Skody Karoq doceniamy położone o ponad 6 cm wyżej (względem Octavii) siedzisko. Może dla młodych nie ma to większego znaczenia, ale seniorzy docenią łatwiejsze wychodzenie z auta. Młodym lub tym, którzy lubią mocniej nacisnąć gaz, spodobają się sportowe fotele w wyposażeniu testowanej Skody Karoq. Doskonale podtrzymują ciało na szybko pokonywanych zakrętach, a jednocześnie są wygodne w trasie. Niestety, trzeba za nie dopłacić, na szczęście niewiele (1400 zł).

Za kierownicą Skody Karoq można odnaleźć się bez trudu. Łatwo usiąść w odpowiedniej pozycji, a obsługa urządzeń pokładowych jest intuicyjna, choć szkoda, że projektanci Skody nie zdecydowali się na klasyczne pokrętło głośności radia, a zamiast niego zastosowali dotykowe przyciski. Nowoczesny system multimedialny z 9,2-calowym ekranem dotykowym zawiera nawigację połączoną z internetem, dzięki czemu na bieżąco otrzymuje się informację o ewentualnych korkach, dostępności miejsc parkingowych i o prognozie pogody. Fani nowoczesnych smartfonów docenią także funkcję bezprzewodowego ładowania telefonu, choć ta – podobnie zresztą jak i nawigacja online – wymaga słonej dopłaty (łącznie 7600 zł).

Skoro jesteśmy przy elektronice, to warto wspomnieć, że Skoda w Karoqu oferuje za 500 zł zmianę ustawień trybów jazdy (modyfikuje parametry układu kierowniczego, silnika i skrzyni biegów, klimatyzacji i tempomatu), niestety, ta opcja nie obejmuje regulacji trybów pracy amortyzatorów.

Skoda Kaaroq - pomysłowy system varioflex

Skoda Karoq względem Octavii oferuje mniej miejsca w drugim rzędzie i w bagażniku. Nie znaczy to jednak wcale, że jest ciasny. Z tyłu wygodnie może podróżować dwójka dorosłych, a w mniejszym o 69 l bagażniku po prostu zmieszczą się o dwie kabinówki mniej. Gdy jednak zdecydujemy się na opcjonalny VarioFlex, wejdzie jeszcze mniej, ale za to zyskamy na funkcjonalności, np. łatwiejszy transport nart. Wyżej zawieszony środek ciężkości SUV-a nie ogranicza w Karoqu wygody jazdy, nie pogarsza też prowadzenia. Samochód pewnie zachowuje się na autostradzie i górskich serpentynach. 1,5-litrowy benzyniak, połączony ze skrzynią DSG, zapewnia optymalną dynamikę i rozsądne spalanie.

Skoda Karoq - to nam się podoba

Przestronne i funkcjonalne wnętrze, dobra dynamika przy rozsądnym spalaniu, pewne prowadzenie, wysoki komfort.

Skoda Karoq - to nam się nie podoba

Mimo topowej wersji liczne elementy za dopłatą, tylko dwa lata gwarancji, płynne ruszanie z DSG wymaga wyczucia.

Skoda Karoq - nasza opinia

Jest tak, jak przypuszczaliśmy. Skoda wypuściła na rynek modne, ale i funkcjonalne auto. Pod względem technicznym do Skody Karoq nie mamy żadnych zastrzeżeń: prowadzenie jest świetne, dynamika jazdy również. Niestety, nie akceptujemy ceny. Cóż, moda nigdy nie była tania...