Logo

Test Kii Picanto 1.2 Race: Sportowiec amator

Janusz Borkowski
Janusz Borkowski
Dodaj w Google
Sportowiec – to określenie idealnie pasuje do pojazdów klasy GTI, ale co ma wspólnego z samochodem miejskim wyposażonym w 85-konny silnik benzynowy? Sprawdzimy to w teście Picanto 1.2 wzbogaconego o pakiet Race.
Trzydrzwiowa karoseria w kształcie klina, 15-calowe felgi aluminiowe, podwójna końcówka wydechu oraz nakładki na progach w kolorze nadwozia i wyścigowe oklejenie to zewnętrzne elementy, które nadają sportowy charakter miejskiej Kii.
Wnętrze auta również zaskakuje – jest całkiem przestronne jak na tę klasę, do tego pod względem wyposażenia znacznie wychodzi poza ramy segmentu A. Skórzana kierownica, klimatyzacja automatyczna, detale pokryte lakierem fortepianowym czy „skórzane” fotelez funkcją podgrzewania – jest luksusowo, ale ducha sportu tu nie czuć.
Może więc znajdziemy go pod maską? Silnik jest bez wątpienia żwawy, szybko wkręca się na obroty i rozpędza auto do „setki” w 11,4 s. To na tę klasę naprawdę dobra wartość, ale o sportowych osiągach zapomnijcie.
Gwałtowne manewry nie są w stanie wyprowadzić Picanto z równowagi. Układ kierowniczy posłusznie wykonuje polecenia prowadzącego, a seryjne zawieszenie (raczej sztywne, z dużą rezerwą komfortu) nie pozwala na znaczne przechyły nadwozia. Hamulce także dobrze się spisują.
Za sportowy pakiet w wersji XL trzeba zapłacić 2500 zł (w L – 3000 zł). To niedużo, ale Kia idzie o krok dalej i wkrótce będzie oferować pakiet Kia Lotos Race z innym oklejeniem, aluminiowymi listwami progowymi z logotypem KLR, welurowymi dywanikami z logotypem KLR, wyścigowymi felgami ATT 15 cali i oponami w wersji L (cena 3125 zł).
Autor Janusz Borkowski
Janusz Borkowski
Powiązane tematy:NoweKia PicantoKia

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!