• Toyota Yaris 1.5 Hybrid to najtańsza prawdziwa hybryda na rynku
  • Aktualny model produkowany jest od 2012 roku, w 2017 roku poddano go ostatniemu liftingowi
  • Hybryda o maksymalnej mocy systemowej wynoszącej 100 KM nieźle radzi sobie w ruchu miejskim, ale przy dynamicznej jeździe hybrydowy Yaris nie jest ani oszczędny, ani cichy

Toyota Yaris 1.5 Hybrid – nie tylko w wersji rocznicowej – rzeczywiście nastraja do wspomnień. Trzeba przyznać, że kiedy w 2012 roku japoński producent zaprezentował miejskie auto z napędem hybrydowym, i to oferowane za rozsądną cenę, była to nie lada sensacja. Konkurenci w niedrogich autach oferowali najwyżej „miękkie hybrydy”, w których elektryczna część układu napędowego grała jedynie drugoplanową rolę. Od tamtej pory upłynęło jednak sporo czasu, a mimo dwóch liftingów, Yaris aż tak bardzo się nie zmienił.

Owszem, z zewnątrz wygląda całkiem współcześnie, ale wnętrze, choć wystarczająco przestronne i praktyczne, to trąci już nieco myszką. Jego najsłabszym punktem jest system multimedialny, który nie przystaje do dzisiejszych standardów. Nawigacja ma nienajświeższe mapy, a rozdzielczość wyświetlacza jest niska. Są też i pozytywy: sterowanie klimatyzacją okazuje się proste i intuicyjne, a zegary czytelne. W dodatku Yaris, choć może i skromny, jest bardzo przyzwoicie zmontowany, a cztery dorosłe osoby mieszczą się w nim naprawdę bez problemów. Mimo konieczności upchnięcia baterii systemu hybrydowego, konstruktorom Toyoty udało się wygospodarować aż 286-litrowy bagażnik.

Toyota Yaris Hybrid – jak jeździ?

No cóż, ocena zależy od tego, czego od tego auta oczekujemy. Jeżeli poszukujemy auta na krótkie trasy, do spokojnej i delikatnej jazdy w warunkach miejskich, szczególnie w korkach i gęstym ruchu, to hybrydowy Yaris będzie świetnym wyborem. O zmianę biegów dba przekładnia e-CVT, autem rusza się łatwo, a jego niewielkie gabaryty i dobra widoczność we wszystkich kierunkach ułatwiają poruszanie się po zatłoczonych uliczkach. Niestety, wersja hybrydowa ma większy promień skrętu (aż 11,3 m) od odmian z napędem wyłącznie spalinowym. Gorzej będzie, jeśli hybrydowy Yaris ma służyć też do dalszych, autostradowych wyjazdów, szczególnie z kompletem pasażerów na pokładzie, albo trafi do kierowcy z ciężką nogą. Do tego to auto się po prostu nie nadaje! Podczas każdej próby bardziej dynamicznego przyspieszenia silnik przeraźliwie wyje, wkręca się na wysokie obroty, a auto i tak zachowuje się dosyć ospale, tak jakby ślizgało się w nim sprzęgło. To o tyle uciążliwe, że przy (bardzo) spokojnej jeździe po mieście można się przyzwyczaić do ciszy w kabinie.

Toyota Yaris Hybrid – oszczędna, ale nie zawsze

Trudno też hybrydową Toyotę Yaris uznać za auto bezwzględnie oszczędne. Owszem, jeżdżąc umiejętnie i spokojnie po mieście da się ograniczyć zużycie paliwa do ok. 4 l/100 km. W Warszawie, gdzie ruch jest dosyć nerwowy, taka jazda wymaga jednak asertywności. Bardziej energiczna jazda skutkuje tym, że po 100 kilometrach z baku ubędzie 5,5-6 l/100 km, a to już wynik gorszy niż w przypadku porównywalnych diesli, i to o znacznie lepszej dynamice. Podczas jazdy autostradowej hybryda przegrywanie już nie tylko z dieslami, ale też i z lżejszymi od niej klasycznymi benzyniakami – tu zużycie sięga czasem nawet 8 l/100 km. Słaby wynik!

Toyota Yaris Hybrid – popularny w wypożyczalniach

Toyoty Yaris w wersji hybrydowej spotkać można często w wypożyczalniach samochodów czy też jako auta na minuty. Czy Toyota powinna się z tego cieszyć? Moim zdaniem umiarkowanie, bo Yaris słabo wywiązuje się z roli ambasadora technologii hybrydowej. Jeśli ktoś właśnie w Yarisie zetknie się z hybrydą po raz pierwszy, może się do niej zrazić i np. do bez porównania lepszych pod tym względem większych hybryd Toyoty będzie podchodził z niepotrzebnymi uprzedzeniami.

Toyota Yaris 1.5 Hybrid nie jest autem wszechstronnym, ale to doskonała propozycja dla osób szukających auta do przepisowej, ekologicznej i ekonomicznej jazdy po mieście. Przemawiają za nią też 3-letnia gwarancja, bardzo niska awaryjność i korzystne koszty serwisowania. Za wersję rocznicową Yarisa trzeba zapłacić 78 400 zł. Jak na prawdziwą hybrydę może i nie drogo, ale też i niemało jak na samochód, którym przyjemnie jeździ się tylko po mieście.  Za 64 tys. zł można też kupić rocznicowego Yarisa w wersji wyłącznie benzynowej, z manualną skrzynią biegów. Jeśli ktoś nie szuka auta wyłącznie do miasta, może to być lepszy wybór.

Toyota Yaris Hybrid - dane techniczne:

Pojemność i rodzaj silnika 1497 cm3 , R4 benz. + elektryczny
Maksymalna moc 100 KM (łączna moc systemowa)
Moment obrotowy 111 Nm (sil. spal.), 169 Nm (sil. elektr.)
Skrzynia biegów i napęd przekładnia bezstopniowa e-CVT, napęd na przód
Prędkość maksymalna 165 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 12 s
Średnie zużycie paliwa 4,2 l/100 km (NEDC), 5,8 l/100 km w teście
Masa własna 1085 kg
Cena (20th Anniversary Hybrid, 1.5, 100 KM) 78 400 zł