• Hybryda z możliwością ładowania z gniazdka to teraz optymalne rozwiązanie - może jeździć jak auto na prąd, ale w rezerwie jest silnik na benzynę
  • Volkswagen Passat Variant doskonale sprawdzi się w roli wygodnego auta rodzinnego, które na dodatek może być oszczędne
  • Gdy energia w bateriach się kończy, Passat GTE zaczyna palić tyle, co zwykły samochód na benzynę, szczególnie na trasie

Samochody na prąd nie są złe. Fantastycznie przyspieszają, rzeczywiście można na nich sporo zaoszczędzić o ile ładuje się je w domu (lub w pracy, o ile jest taka możliwość), a na dodatek jeżdżą cicho, a to w miejskich korkach bardzo pozytywna cecha. Kłopot w tym, że na razie, nie za bardzo jest gdzie je ładować wygodnie i tanio, bo publiczne ładowarki zaczynają być strasznie drogie. Pisaliśmy o tym już wiele razy. Dlatego, nawet jeżdżąc „na prądzie”, lepiej mieć w odwodzie silnik spalinowy. Dokładnie tak, jak w Volkswagenie Passacie GTE.

Volkswagen Passat Variant GTE – wypróbowany napęd

Volkswagen produkuje hybrydy już od lat, także takie, które można ładować z gniazdka. Miał nawet świetną, sportową hybrydę, czyli Panamerę Turbo S E-Hybrid, która przyspieszała, brutalnie wciskając w fotel, ale z drugiej strony, potrafiła jeździć spokojnie, wykorzystując jedynie prąd. Passat GTE nie jest demonem prędkości, ani sportowym autem, ale nie znaczy to, że jest ospały. Zresztą, oznaczenie GTE wskazuje, że chodzi o auto dynamiczne. Pod maską pracuje tu wprawdzie zaledwie 1,4-litrowy silnik, ale za to z turbo.

Ma więc 156 KM. I nie jest sam, wspomaga go bowiem motor na prąd, a to dodatkowe 115 KM. Może nie dokładnie „dodatkowe”, bo za sprawą przełożeń między silnikami, a kołami, ostatecznie „na wyjściu” jest 218 KM. Ale i to niemało. Do tego dochodzi ważna cecha silnika elektrycznego: moment obrotowy dostępy od ruszenia. Pod stopą mamy zatem 500 elektrycznych niutonometrów oraz kolejne 250 Nm z silnika spalinowego. Co oznaczają te wszystkie statystyki? Otóż, Passat GTE to całkiem szybkie kombi!

Przyspiesza jak niezłe GTi sprzed, powiedzmy, dekady. Do setki można się łatwo rozpędzić w 7,6 s, choć oczywiście wciskanie gazu do oporu nie ma nic wspólnego z oszczędzaniem paliwa i energii. By jeździć szybko, trzeba godzić się z tym, że współpracują ze sobą oba silniki, a zużycie paliwa na pewno dojdzie do około 10 l/100 km. Nie ma cudów. Wykorzystywanie mocy, to zapotrzebowanie na energię. Delikatne obchodzenie się gazem, prowadzi jednak do całkiem innych rezultatów, bo jeśli startujemy z pełną baterią, to silnik 1.4 z turbo w ogóle nie będzie się włączać, a Passat GTE stanie się bezemisyjnym „elektrykiem”. Co ważne, można tak jechać nawet 140 km/h, choć wtedy zasięg rzędu 50 km można włożyć między bajki (baterie mają pojemność 13 kWh, ich naładowanie z gniazdka 230 V zajmuje około pięciu godzin). Jest on realny tylko przy jeździe po mieście.

Volkswagen Passat Variant GTE – model o wielu obliczach

Zresztą, żonglowanie różnymi źródłami napędu oraz kilka trybów ich współpracy sprawiają, że Passat GTE może być zarówno superoszczędny, jak i palić jak smok. Na co dzień zapewne większość użytkowników będzie korzystać z trybu hybrydowego. Wtedy standard przy jeździe po mieście i obwodnicami to około 7 l/100 km. Z naładowanymi „pod korek” bateriami można jednak uzyskać te nieco abstrakcyjne 1,4 l/100 km, wyliczone jako średnia w cyklu WLTP – po prostu, większość dystansu należy przejechać „na prądzie”. Najbardziej paliwożerne tryby to ten, w którym oszczędzamy prąd (np. jadąc drogą szybkiego ruchu do dużego miasta) oraz ten, gdy silnik spalinowy nie tylko napędza koła, ale i ładuje baterie.

W pierwszym przypadku Passat GTE zmienia się w zwykłe auto z niewielkim silnikiem spalinowym o mocy 156 KM. Wtedy, przy jeździe z prędkością rzędu 140 km/h, apetyt na paliwo może przekraczać 8 l/100 km, a przy dynamicznej jeździe – nawet dochodzić do 10 l/100 km. Najgorzej jest, gdy chcemy z jakiegoś powodu naładować baterie: zużycie paliwa w mieście osiągnie wtedy 14-15 l/100 km! Nic w tym dziwnego: silnik działa dodatkowo jako generator prądu. Z tego trybu warto korzystać chyba tylko, gdy w jakimś miejscu koniecznie musimy poruszać się „na prądzie”, a energia w bateriach właśnie się skończyła.

Volkswagen Passat Variant GTE – kombi jak każde inne

Pomijając szczególny rodzaj napędu, Passat Variant GTE to Passat jak każdy inny, który w wersji kombi dodatkowo jest bardzo praktyczny i porównywalny z minivanami i SUV-ami. Na pewno sprawdzi się w roli auta dla rodziny. To samochód na trasie bardzo cichy i wygodny, w mieście – wystarczająco zwinny. Potrafi sprawnie wyprzedzać oraz wygodnie wieźć szerokimi „ekspresówkami” i autostradami. Zawieszenie Passata GTE dobrze amortyzuje nierówności, choć muszę dodać, że testowy model miał na pokładzie opcjonalne amortyzatory adaptacyjne. W trybie komfortowym Passat GTE sprawdza się świetnie na nierównych drogach, a w tym sportowym – gdy chcemy zasmakować dynamicznego prowadzenia.

Na pokładzie mamy z kolei mnóstwo rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo i komfort. To komplet systemów z serii „samochód autonomiczny” plus najnowsza wersja systemu multimedialnego – ze świetnym ekranem i mądrze rozplanowanymi menu. Trudno na cokolwiek narzekać. Volkswagen Passat jest pod tym względem okropnie nudny, gdy trzeba go opisać. To zbyt dobrze zrobione auto.

Volkswagen Passat GTE – czy warto go kupić?

Jeżeli alternatywą jest wóz na prąd, to jestem pewien, że teraz lepiej mieć hybrydę taką, jak Volkswagen Passat GTE. Ten model łączy dwa światy: może być bardzo oszczędny, ale potrafi też być szybki. Na dodatek, nie będzie nas irytować ta irytująca smycz w postaci szybko wyciekającej energii elektryczne. Zawsze pod ręką jest przecież silnik spalinowy. A benzynę można zatankować w tysiącach miejsc i to w kilka minut.

Volkswagen Passat Variant GTE – dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1395 cm3, R4, turbo benz.
Moc 218 KM (benz. 156 KM przy 5000 obr./min, elektr. 115 KM)
Moment obrotowy benz. 250 Nm, elektr. 500 Nm
Skrzynia biegów i napęd 6-biegowy automat DSG, napęd na przód
Prędkość maksymalna 222 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,6 s
Średnie zużycie paliwa 1,4 l/100 km (WLTP)
Masa własna 1760 kg
Cena od 177 890 zł