T-Cross robi doskonałe pierwsze wrażenie i trzeba przyznać, że jest samochodem do bólu praktycznym. Zbudowany został na platformie MQB A0, czyli na tej samej, którą wykorzystuje Polo, a także krewniacy z Grupy – Seat Arona i Skoda Kamiq. T-Cross wyróżnia się jednak wzorową przestronnością i funkcjonalnością.

Volkswagen T-Cross – pakowny i dopasowany

Dzięki możliwości przesuwania wzdłużnie o 14 cm tylnych siedzeń, łatwo dopasować ilość miejsca w środku do potrzeb pasażerów lub ich bagażu. Osoby siedzące z przodu i z tyłu mają dużo swobody i sporo przestrzeni zarówno nad głową, jak i na nogi, choć w tym ostatnim przypadku, gdy kanapa przesunięta jest maksymalnie do przodu, wygodnie będzie raczej tylko dzieciom. Wysoko zamontowane fotele ułatwiają wsiadanie i wysiadanie z auta, a duża powierzchnia przeszklenia poprawia widoczność we wszystkich kierunkach. Ustawny bagażnik ma minimalną pojemność 385 l przy kanapie przesuniętej maksymalnie do tyłu lub 455 l, gdy jest ona przesunięta do przodu. Po rozłożeniu oparć dzielonych w stosunku 60:40 do dyspozycji jest już 1281 l, a jeśli dołożymy do tego możliwość składania oparcia fotela pasażera, to przestrzeń ładunkowa T-Crossa niewiele różni się od minivana. To duża zaleta tego modelu.

Jakość wykończenia nie budzi większych zastrzeżeń, choć podobnie jak w T-Rocu, także i tu górna część deski rozdzielczej i część obić drzwi wykonano z twardego plastiku. Fakt – nie wygląda on źle, ale nie wszystkim przypadnie do gustu. Sam kokpit prezentuje się bardzo zgrabnie, a opcjonalne ozdobne wstawki o trójwymiarowej strukturze, które współgrają z kolorem tapicerki i lakieru nadwozia, przyjemnie ożywiają wnętrze i nadają mu nowoczesny charakter.

Volkswagen T-Cross - wyposażenie z wyższych segmentów

Zwłaszcza w wersji z wirtualnym kokpitem i systemem multimedialnym z dotykowym 8-calowym ekranem na konsoli środkowej. Zresztą, szeroki zakres personalizacji to kolejny wyróżnik T-Crossa. W sumie w ofercie jest 12 kolorów nadwozia, 16-, 17- lub 18-calowe koła o różnych wzorach, kilka wzorów i rodzajów tapicerki do wyboru (w tym także wykorzystująca skórę) oraz kilka pakietów stylizacyjnych.

Aktualna oferta wersji wyposażeniowych obejmuje odmiany: T-Cross, Life i Style. Do dwóch ostatnich można dokupić ponadto pakiet R-Line nadający zarówno nadwoziu jak i wnętrzu bardziej sportowy styl. Co ważne, w standardzie każdej wersji znajdują się takie elementy jak: układ Front Assist monitorujący przestrzeń przed samochodem z funkcją rozpoznawania pieszych i hamowania awaryjnego, Lane Assist utrzymujący auto na wybranym pasie ruchu, system wspomagania ruszania na wzniesieniu, Blind Spot Detection wykrywający auta w martwym polu widzenia kierowcy wraz z układem ostrzegania o zbliżających się autach podczas cofania, czy system ochrony pasażerów, który w razie zagrożenia wypadkiem automatycznie domyka okna, napina pasy bezpieczeństwa i zwiększa ciśnienie płynu w układzie hamulcowym. Opcją lub standardem w wyższych wersjach wyposażenia mogą być m.in. aktywny tempomat, układ Park Assist ułatwiający parkowanie, ledowe reflektory czy system audio firmy Beats o mocy 300 wat z 8-kanałowym wzmacniaczem i subwooferem (w bagażniku).

Volkswagen T-Cross - furtka do cyfrowego świata

Ciekawym gadżetem, jaki można zainstalować w T-Crossie jest VW Connect DataPlug podłączany do szyny OBDII. Łączy się on ze smartfonem poprzez Bluetooth i dzięki aplikacji Volkswagen Connect (do pobrania za darmo w Google Play i App-Store) daje dostęp do wielu informacji na temat kondycji auta, miejsca jego postoju, historii podróży, a także umożliwia wezwanie pomocy, umówienie wizyty w serwisie czy wzięcie udziału w rywalizacji z innymi kierowcami Volkswagenów, np. dotyczących przejechanych tras, średniego spalania itp. Co ciekawe, Volkswagen Connect DataPlug da się zamontować także w innych modelach VW wyprodukowanych po 2008 roku.

Volkswagen T-Cross – dwa silniki do wyboru

Auto dostępne jest aktualnie z trzycylindrowymi silnikami benzynowymi o pojemności 1,0 l i mocy 95 lub 115 KM. Bazowa wersja nie rozpieszcza dynamiką, ale też przesadnie nie rozczarowuje osiągami. Pozwala przyspieszać do „setki” w 11,5 s i bez większego marudzenia odpowiada na polecenia wydawane prawą stopą, zwłaszcza gdy odpowiednio operujemy 5-stopniową skrzynią biegów – maksymalny moment obrotowy 175 Nm dostępny jest w zakresie od 2000 do 3500 obr./min.

Odczuwalnie więcej satysfakcji dostarcza mocniejsza jednostka. Dodatkowe 20 KM i 25 Nm co prawda nie robią z T-Crossa sprintera, ale zauważalnie poprawiają jego dynamikę i elastyczność. Silnik ten występuje w parze z 6-stopniową skrzynią manualną lub 7-biegową DSG i wydaje się być optymalnym dla miejskiego crossovera. Przyspieszenie do „setki” jest lepsze w tym przypadku o 1,3 s, a auto z większą swobodą reaguje na gaz. Daje też do wyboru kilka trybów pracy napędu: eco, normal, sport i indyvidual w których zmienia się sposób reakcji na gaz, a w wersji z DSG także punk zmiany przełożeń.

Charakterystyka zawieszenia modelu jest przyjemnie sprężysta i dobrze izoluje świetnie wyciszone wnętrze od niedoskonałości nawierzchni zapewniając przy okazji przyzwoity komfort podróżowania. Układ kierowniczy działa precyzyjnie w typowym dla VW stylu. Pod tymi względami T-Cross ma wiele wspólnego z Polo, choć oczywiście z racji większej wysokości wykazuje czasami tendencje do mocniejszego wychylania się nadwozia. Nie zmienia to faktu, że na co dzień, z racji swej praktyczności to jednak właśnie T-Cross ma szansę wzbudzać większą sympatię. Za kilka miesięcy ofertę uzupełni benzynowy silnik 1.5 TSI/150 KM. Nie jest natomiast na razie planowane wprowadzenie do polskiej oferty diesla 1.6 TDI/95 KM.

VW T-Cross – w konkurencyjnym segmencie

Ceny nowego crossovera zaczynają się od 69 790 zł za wersję z silnikiem 1.0/95 KM i bazowym pakietem wyposażeniowym. Topowa odmiana z jednostką o mocy 115 KM, skrzynią DSG i pakietem Style kosztuje minimum 91 090 zł. W klasie mały VW ma kilku poważnych rywali, jak Opel Crossland X (od 62 150 zł), Renault Captur (od 54 900 zł), Mazda CX-3 (od 68 900 zł) czy Seat Arona (od 66 200 zł), którzy z pewnością łatwo nie oddadzą pola.