- Najwyższą trwałość mają Swift i „dwójka”, ale Fiesta nie pozostaje daleko w tyle
- Najlepszy dostęp do zamienników jest w przypadku Fiesty. Jeśli jeździcie tylko po mieście, olej wymieniajcie co 12-15 tys. km lub raz w roku
- Bardzo wyrównany pojedynek i w zasadzie każde z tych aut jest warte polecenia
Dziś każdy chce się wyróżniać – być oryginalny, stylowy! Widać to także w motoryzacji, bo największym wzięciem cieszą się samochody... „jakieś”, i to niezależnie, czy są to auta stare, czy nowe, duże czy małe, jak choćby nasi bohaterowie. Ford Fiesta VI, Mazda 2 II i Suzuki Swift IV to maluchy, które nawet dziś atrakcyjnie wyglądają i potrafią wyróżnić się w gąszczu miejskich uliczek. Natomiast bogate wyposażenie i benzyniaki o mocy około 100 KM sprawią, że będziecie podróżować w miłej atmosferze i niezłym komforcie, a do tego całkiem sprawnie. Do wydania mamy ok. 25 tys. zł.
Na pierwszy ogień idzie Fiesta VI – to przełomowa generacja modelu! Może nie pod względem techniki, bo nowoczesne silniki EcoBoost pod maskę auta trafiły dopiero przy okazji liftingu w 2012 r., natomiast na pewno pod względem stylu. Szósta generacja miejskiego Forda zerwała z nudnym wyglądem poprzedniczki i nawet dziś (10 lat po debiucie) świeżo i przyjemnie wygląda.
Także kabinę zaprojektowano z polotem, do tego jakość tworzyw jest przyzwoita, oczywiście, jak na standardy klasy B (na pewno lepsza niż u rywali). Jeśli do tego uda się znaleźć zadbaną Fiestę w wersjach Ghia lub Titanium, można liczyć np. na 4 airbagi (seria) i kurtyny, pełną elektrykę, klimatyzację oraz kontrastową deskę rozdzielczą. Dużo aut ma pakiety stylizacyjne – wiele dostępnych tylko w tych odmianach. Generalnie Fiesta w topowych wersjach wabi nie tylko stylem, lecz także dobrym wyposażeniem. To ma znaczenie!
Mały Ford dobrze wypada też pod względem walorów użytkowych i zachowania na drodze – ma największy kufer (281-965 l) wśród opisywanych aut, sporo miejsca w przedniej części kabiny, do tego siedzi się w nim raczej sportowo, co w połączeniu z pewnym podwoziem (zapewnia najlepszy kompromis na tle opisywanych aut) sprawia, że Fiestą naprawdę przyjemnie śmiga się po wąskich i krętych uliczkach miejskich. Jeśli natomiast chodzi o wady użytkowe, to w Fordzie trzeba zaakceptować minimalnie mniejszą ilość miejsca na wysokości kolan w drugim rzędzie siedzeń (mniej o 2-3 cm w porównaniu z Suzuki i Mazdą). Poza tym nie mamy nic do zarzucenia.
Nie najlepiej oceniamy za to 96-konnego benzyniaka 1.4. I nie chodzi o trwałość (nie jest zła, niedomaga głównie osprzęt), lecz o dynamikę i spalanie. Podczas jazdy ma się wrażenie, jakby koni było mniej niż obiecane 96, a deklarowane przez Forda średnie spalanie 5,8 l/100 km także jest trudne do osiągnięcia – w praktyce radzimy przygotować się na średnie zużycie około 7 l/100 km.
Najważniejsze jednak, że Fiesta uchodzi za całkiem solidne auto, choć drobne problemy się zdarzają, np. niedomaga przełącznik świateł awaryjnych, kłopoty z elektrycznym wspomaganiem, niekiedy wycieki oleju z prawej półosi (uszczelniacz) lub hałasuje przegub krzyżakowy układu kierowniczego (jak twierdzą mechanicy, pomaga smarowanie). Musimy jeszcze wspomnieć o ryzyku korozji tylnej klapy (auta sprzed 2012 r.). Cena? Jest atrakcyjna, bo za ok. 25 tys. zł kupicie wersję 1.4 z bogatym wyposażeniem pochodzącą nawet z 2012 r.
Niemal identyczną relację ceny do wartości ma Mazda 2 z ponad 100-konnym silnikiem. To jednak niejedyna wspólna cecha obu aut. „Dwójka” drugiej generacji dzieli z Fiestą niektóre podzespoły (m.in. płytę podłogową, silniki Diesla), dzięki czemu wiele napraw podwozia można zrobić za rozsądne pieniądze. Natomiast silniki benzynowe to już własne konstrukcje Japończyków. W ofercie są odmiany 1.3 (75-86 KM), a także porównywana 1.5/102 KM (do liftingu rozwijała 103 KM).
I to jest świetny wybór pod każdym względem! Po pierwsze, dynamika: silnik chętnie wkręca się na obroty, „dwójka” od 0 do 100 km/h przyspiesza w 10,4 s (na tle rywali robi to w ekspresowym tempie). Po drugie, spalanie: podobnie jak w przypadku Fiesty, Mazda obiecuje, że auto średnio spala niecałe 6 l/100 km, a w rzeczywistości to raczej poziom ok. 7 l/100 km. Jednak w obliczu dobrej dynamiki nie jest to zły wynik. Po trzecie, trwałość: silnik 1.5 zaliczamy do najtrwalszych jednostek z kilkuletnich małych aut. Zadbany i regularnie serwisowany prawie się nie psuje.
Do tego „dwójka” jeździ najdynamiczniej w tym porównaniu. Auta po liftingu wyglądają całkiem atrakcyjnie i przeważnie mają dobre wyposażenie. A wady? Po przekroczeniu 3400 obr./min silnik zaczyna hałasować, także jakość wykończenia (głównie plastiki) oceniamy najniżej. Nie najlepiej prezentuje się bagażnik (250 l), ale mimo to nie jest tak mały, jak w Swifcie!
Niestety, bagażnik Swifta prezentuje się bardzo słabo – 211 l w kilkuletnim aucie segmentu B to wręcz katastrofa. Na szczęście z przestrzenią w kabinie nie jest tak źle – sporo miejsca z przodu, nie najgorzej z tyłu. Siedzi się tu wygodnie, a kokpit sprawia wrażenie, jakby pochodził z samochodu o segment wyżej (jedynie jakość plastików nie ta). Wszystkie przyciski są łatwo dostępne i przeważnie działają bez zastrzeżeń.
Pozytywnie zaskakuje też silnik. Jest najmniejszy z porównywanych (1,2 l), najsłabszy (94 KM), ale dzięki systemowi zmiennych faz rozrządu ogólne wrażenie nie jest złe. Owszem, nie wkręca się aż tak ochoczo i nie zapewnia tak dobrej dynamiki, jak benzyniak 1.5 Mazdy, ale już na tle motoru 1.4 Forda robi korzystniejsze wrażenie – szybciej wkręca się na obroty, zapewnia lepszą elastyczność. Do tego naprawdę mało pali. Oczywiście, średnie zużycie na poziomie 5 l/100 km (obiecane przez Suzuki) trudno osiągnąć, ale 6-6,5 l/100 km wstydu nie przynosi.
Także trwałość Swifta jest więcej niż zadowalająca. W modelu usunięto niemal wszystkie problemy poprzednika, co nie oznacza, że do zakupu można podchodzić na spokojnie – w najstarszych autach rdza niekiedy atakuje ranty tylnych nadkoli, zawieszenie ma przeciętną trwałość, profilaktycznie warto sprawdzić kondycję skrzyni biegów. Jeśli natomiast chodzi o relację ceny do wieku, to jest ona w zasadzie taka sama, jak u konkurentów – ok. 25 tys. zł wystarczy na auto z lat 2011--12, do tego nieźle wyposażone (szukajcie wersji Premium). A wygląd? Już nie tak zaskakujący, jak to było w przypadku poprzednika, ale Swift IV to sympatyczne miejskie auto.
Ford Fiesta kontra Suzuki Swift i Mazda 2 - dane techniczne i koszty eksploatacji
Auto Świat
Nasza opinia
Bardzo wyrównany pojedynek i w zasadzie każde z tych aut jest warte polecenia, oczywiście, przy założeniu, że są zadbane, regularnie serwisowane, a przebieg jest nieduży. Jeśli jednak zapytacie, na które auto z tej trójki bym postawił, wskazałbym Mazdę. To zwinny, sprytny mieszczuch, świetny w prowadzeniu, a silnik 1.5 jest trwały, nie pali przesadnie dużo i daje sporo frajdy z jazdy.
Drugie miejsce (ex aequo) dla Fiesty i Swifta. Ford nadal świetnie wygląda, jest najbardziej użyteczny, często bogato wyposażony i ma dobrze zestrojone podwozie, choć silnik 1.4 jest pozbawiony pazura. Natomiast Swift głównie przekonuje wysoką trwałością i małym, ale dynamicznym i oszczędnym silnikiem. Niestety, trochę odstrasza malutkim bagażnikiem.
Auto Świat
Tym razem do walki stają atrakcyjne kilkuletnie maluchy: Ford Fiesta, Mazda 2 i Suzuki Swift z około 100-konnymi benzyniakami. Który z nich okaże się najlepszy?
Tym razem do walki stają atrakcyjne kilkuletnie maluchy: Ford Fiesta, Mazda 2 i Suzuki Swift z około 100-konnymi benzyniakami. Który z nich okaże się najlepszy?
Auto Świat
Bagażnik Fiesty jest największy i najgłębszy. Na drugim miejscu kufer Mazdy 2, a na szarym końcu bagażnik Swifta – mały i z wysokim progiem załadunku.
Bagażnik Fiesty jest największy i najgłębszy. Na drugim miejscu kufer Mazdy 2, a na szarym końcu bagażnik Swifta – mały i z wysokim progiem załadunku.
Auto Świat
Cała trójka ma raczej sprężyście zestrojone podwozia, ale najwięcej frajdy z jazdy dają Mazda 2, a także Ford Fiesta.
Cała trójka ma raczej sprężyście zestrojone podwozia, ale najwięcej frajdy z jazdy dają Mazda 2, a także Ford Fiesta.
Auto Świat
Najlepszy dostęp do zamienników jest w przypadku Fiesty. Jeśli jeździcie tylko po mieście, olej wymieniajcie co 12-15 tys. km lub raz w roku.
Najlepszy dostęp do zamienników jest w przypadku Fiesty. Jeśli jeździcie tylko po mieście, olej wymieniajcie co 12-15 tys. km lub raz w roku.
Auto Świat
Fiestę 1.4 sprzed modernizacji kupicie od ok. 15 do nieco ponad 25 tys. zł. To całkiem atrakcyjna cena w obliczu zalet tego auta.
Fiestę 1.4 sprzed modernizacji kupicie od ok. 15 do nieco ponad 25 tys. zł. To całkiem atrakcyjna cena w obliczu zalet tego auta.
Auto Świat
Kokpit nadal wygląda miło dla oka. Spory schowek przed pasażerem.
Kokpit nadal wygląda miło dla oka. Spory schowek przed pasażerem.
Auto Świat
Przednie fotele są obszerne i zapewniają wysoki komfort podróżowania.
Przednie fotele są obszerne i zapewniają wysoki komfort podróżowania.
Auto Świat
Z tyłu miejsca jest najmniej na tle porównywanych aut.
Z tyłu miejsca jest najmniej na tle porównywanych aut.
Auto Świat
Ryzyko korozji tylnej klapy (do 2012 r.), szybko przepalają się żarówki, rozładowują akumulatory, uszkodzone przełączniki świateł awaryjnych, niekiedy problemy z elektrycznym wspomaganiem, wycieki oleju z prawej półosi (uszczelniacz). Hałasujący przegub krzyżakowy układu kierowniczego, awarie pompy cieczy chłodzącej – 1.25 i 1.4.
Ryzyko korozji tylnej klapy (do 2012 r.), szybko przepalają się żarówki, rozładowują akumulatory, uszkodzone przełączniki świateł awaryjnych, niekiedy problemy z elektrycznym wspomaganiem, wycieki oleju z prawej półosi (uszczelniacz). Hałasujący przegub krzyżakowy układu kierowniczego, awarie pompy cieczy chłodzącej – 1.25 i 1.4.
Auto Świat
Na rynku znajdziecie Fiestę w dwóch wariantach nadwozia hatchback – 3- oraz 5-drzwiowym – i trzeba przyznać, że oba są całkiem praktyczne. Oczywiście, z tyłu przestrzeni nie jest za dużo, ale przecież to auto segmentu B. Choć bazowe wersje wyglądają niezbyt korzystnie, na rynku nie brakuje bogato wyposażonych aut z dwukolorowym kokpitem.
Duży plus za zawieszenie, którego zestrojenie sprawia, że Fiesta nie tylko dynamicznie wygląda, lecz także zadziornie się ją prowadzi. Co do silników to radzimy wybrać wolnossące benzyniaki: 1.25/84 KM (do spokojnej jazdy po mieście), 1.4/96 KM (kompromisowy napęd) lub 1.6/120 KM (całkiem dynamiczny). Jednostki z turbo są efektywne, ale bardziej skomplikowane i drogie w naprawach.
Jeśli natomiast chodzi o diesle, to polecamy silnik 1.6 TDCi/95 KM, oferowany od 2010 r., gdyż w zgodnej opinii wielu mechaników jest mniej zawodny od wcześniejszego 16V. Do tego okazuje się też cichy i oszczędny. Ogólna trwałość Fiesty VI wypada dość dobrze (głównie zawodzą drobiazgi, choć zdarzają się kłopoty np. z korozją klapy).
Ford Fiesta - to nam się podoba
Rozsądne koszty eksploatacji, atrakcyjny wygląd zewnętrzny, dobre właściwości jezdne, całkiem udane silniki benzynowe, bogata oferta rynkowa, spory bagażnik.
Foird Fiesta - to nam się nie podoba
Dużo zaniedbanych egzemplarzy (głównie po firmach) i rozbitych z importu, sporo drobnych problemów, korozja klapy do 2012 r.
Na rynku znajdziecie Fiestę w dwóch wariantach nadwozia hatchback – 3- oraz 5-drzwiowym – i trzeba przyznać, że oba są całkiem praktyczne. Oczywiście, z tyłu przestrzeni nie jest za dużo, ale przecież to auto segmentu B. Choć bazowe wersje wyglądają niezbyt korzystnie, na rynku nie brakuje bogato wyposażonych aut z dwukolorowym kokpitem.
Duży plus za zawieszenie, którego zestrojenie sprawia, że Fiesta nie tylko dynamicznie wygląda, lecz także zadziornie się ją prowadzi. Co do silników to radzimy wybrać wolnossące benzyniaki: 1.25/84 KM (do spokojnej jazdy po mieście), 1.4/96 KM (kompromisowy napęd) lub 1.6/120 KM (całkiem dynamiczny). Jednostki z turbo są efektywne, ale bardziej skomplikowane i drogie w naprawach.
Jeśli natomiast chodzi o diesle, to polecamy silnik 1.6 TDCi/95 KM, oferowany od 2010 r., gdyż w zgodnej opinii wielu mechaników jest mniej zawodny od wcześniejszego 16V. Do tego okazuje się też cichy i oszczędny. Ogólna trwałość Fiesty VI wypada dość dobrze (głównie zawodzą drobiazgi, choć zdarzają się kłopoty np. z korozją klapy).
Ford Fiesta - to nam się podoba
Rozsądne koszty eksploatacji, atrakcyjny wygląd zewnętrzny, dobre właściwości jezdne, całkiem udane silniki benzynowe, bogata oferta rynkowa, spory bagażnik.
Foird Fiesta - to nam się nie podoba
Dużo zaniedbanych egzemplarzy (głównie po firmach) i rozbitych z importu, sporo drobnych problemów, korozja klapy do 2012 r.
Auto Świat
Na zadbaną „dwójkę” po liftingu trzeba przygotować znacznie ponad 20 tys. zł. Ale auto z benzyniakiem jest tego warte.
Na zadbaną „dwójkę” po liftingu trzeba przygotować znacznie ponad 20 tys. zł. Ale auto z benzyniakiem jest tego warte.
Auto Świat
Plastiki nie są najwyższych lotów, ale już ich montaż nie jest zły.
Plastiki nie są najwyższych lotów, ale już ich montaż nie jest zły.
Auto Świat
Prezednie fotele zapewniają dobrze trzymanie boczne.
Prezednie fotele zapewniają dobrze trzymanie boczne.
Auto Świat
Z tyłu miejsca nie za dużo.
Z tyłu miejsca nie za dużo.
Auto Świat
Przypadki korozji podwozia oraz nadwozia, cienki lakier (podatny na zarysowania), niedomagają klapki wlewu paliwa, kłopoty z zamykaniem tylnej klapy, problemy z elektrycznymi szybami oraz elektrycznym zamkiem bagażnika, hałasują łożyska kół, uszkodzone manszety przegubów, przeciętna trwałość przekładni kierowniczej, coraz częstsze luzy w zawieszeniu.
Przypadki korozji podwozia oraz nadwozia, cienki lakier (podatny na zarysowania), niedomagają klapki wlewu paliwa, kłopoty z zamykaniem tylnej klapy, problemy z elektrycznymi szybami oraz elektrycznym zamkiem bagażnika, hałasują łożyska kół, uszkodzone manszety przegubów, przeciętna trwałość przekładni kierowniczej, coraz częstsze luzy w zawieszeniu.
Auto Świat
To naprawdę przyjemny i wart zainteresowania miejski samochód. Ceny aut w niezłym stanie zaczynają się od ponad 15 tys. zł, ale na zakup radzimy przeznaczyć o 5-6 tys. zł więcej – można wtedy znaleźć naprawdę ładny egzemplarz! Tym bardziej że „dwójka” kusi nie tylko dobrymi walorami jezdnymi (sprężyste podwozie, bezpośredni układ kierowniczy) i niezłą dynamiką (już z bazowym 1.3, ale w odmianach 84 i 86 KM), lecz także zwrotnością i rozsądnymi kosztami eksploatacji.
No i oczywiście pochodzenie – w końcu „japończyk to japończyk!”. Tym razem to twierdzenie trochę na wyrost, bo Mazda 2 wykorzystuje sporo techniki porównywanej Fiesty VI. Te same są m.in. płyta podłogowa, a także silnik Diesla (polecamy wersję 1.6 8V/95 KM). Natomiast benzyniaki to już własne konstrukcje Mazdy. Pod maskę trafiły dwie jednostki 1.3 (moc: 75, 84 i 86 KM), a także 1.5, która – podobnie jak mniejszy motor – występowała przez cały czas produkcji.
Do modernizacji w 2010 r. rozwijała 103 KM, później 102 KM. Ten udany silnik zapewnia dobrą dynamikę i nie pali zbyt dużo. Pochwalić też trzeba trwałość auta – szczególnie mechaniki. A wady? Głównie użytkowe. Niezbyt duży jest bagażnik, także ilość miejsca z tyłu nie rozpieszcza.
Mazda 2 - to nam się podoba
Bardzo wysoka trwałość mechaniczna (szczególnie z benzyniakami), zwinność, niewielkie spalanie, dobre właściwości jezdne, prosta budowa.
Mazda 2 - to nam się nie podoba
Niewiele egzemplarzy z polskich salonów, często słabe wyposażenie, niewielki kufer, drogie niektóre części, problemy z korozją.
To naprawdę przyjemny i wart zainteresowania miejski samochód. Ceny aut w niezłym stanie zaczynają się od ponad 15 tys. zł, ale na zakup radzimy przeznaczyć o 5-6 tys. zł więcej – można wtedy znaleźć naprawdę ładny egzemplarz! Tym bardziej że „dwójka” kusi nie tylko dobrymi walorami jezdnymi (sprężyste podwozie, bezpośredni układ kierowniczy) i niezłą dynamiką (już z bazowym 1.3, ale w odmianach 84 i 86 KM), lecz także zwrotnością i rozsądnymi kosztami eksploatacji.
No i oczywiście pochodzenie – w końcu „japończyk to japończyk!”. Tym razem to twierdzenie trochę na wyrost, bo Mazda 2 wykorzystuje sporo techniki porównywanej Fiesty VI. Te same są m.in. płyta podłogowa, a także silnik Diesla (polecamy wersję 1.6 8V/95 KM). Natomiast benzyniaki to już własne konstrukcje Mazdy. Pod maskę trafiły dwie jednostki 1.3 (moc: 75, 84 i 86 KM), a także 1.5, która – podobnie jak mniejszy motor – występowała przez cały czas produkcji.
Do modernizacji w 2010 r. rozwijała 103 KM, później 102 KM. Ten udany silnik zapewnia dobrą dynamikę i nie pali zbyt dużo. Pochwalić też trzeba trwałość auta – szczególnie mechaniki. A wady? Głównie użytkowe. Niezbyt duży jest bagażnik, także ilość miejsca z tyłu nie rozpieszcza.
Mazda 2 - to nam się podoba
Bardzo wysoka trwałość mechaniczna (szczególnie z benzyniakami), zwinność, niewielkie spalanie, dobre właściwości jezdne, prosta budowa.
Mazda 2 - to nam się nie podoba
Niewiele egzemplarzy z polskich salonów, często słabe wyposażenie, niewielki kufer, drogie niektóre części, problemy z korozją.
Auto Świat
Swift IV to zgrabny, sympatyczny i trwały samochód miejski, który bez problemu kupicie za 20-30 tys. zł.
Swift IV to zgrabny, sympatyczny i trwały samochód miejski, który bez problemu kupicie za 20-30 tys. zł.
Auto Świat
Poważnie, ale też elegancko – deska zadbanego Swifta nadal ładnie wygląda.
Poważnie, ale też elegancko – deska zadbanego Swifta nadal ładnie wygląda.
Auto Świat
Przednie fotele są bardzo obszerne.
Przednie fotele są bardzo obszerne.
Auto Świat
W tylnej części Swifta na wygodę również nie ma co liczyć.
W tylnej części Swifta na wygodę również nie ma co liczyć.
Auto Świat
Korozja czasami atakuje ranty tylnych nadkoli (ale rzadziej niż w poprzedniku), luzy pojawiają się w mechanizmie zmiany biegów, przeciętna trwałość zawieszenia, profilaktycznie radzimy sprawdzić kondycję łożysk skrzyni biegów. W dieslu: przypadki wyciągnięcia łańcucha, nadszarpnięta kondycja sprzęgła, konieczność wymiany turbiny.
Korozja czasami atakuje ranty tylnych nadkoli (ale rzadziej niż w poprzedniku), luzy pojawiają się w mechanizmie zmiany biegów, przeciętna trwałość zawieszenia, profilaktycznie radzimy sprawdzić kondycję łożysk skrzyni biegów. W dieslu: przypadki wyciągnięcia łańcucha, nadszarpnięta kondycja sprzęgła, konieczność wymiany turbiny.
Auto Świat
Ten samochodzik często przyrównuje się do MINI – jest zgrabny, dobrze wygląda, bez wątpienia stanowi ciekawą propozycję na rynku. Tym bardziej że cena nie jest zła – dużo aut oferowanych od 20 do 30 tys. zł. W górnym zakresie tych widełek są już egzemplarze po modernizacji (2013 r.). Co ważne, trwałość Swifta IV wypada bardziej niż zadowalająco, większość problemów poprzednika wyeliminowano, a przynajmniej ograniczono.
Mimo wszystko podczas weryfikacji stanu technicznego radzimy zachować czujność. Na myśli mamy działanie skrzyni biegów (nietrwałe łożyska to pięta achillesowa poprzednika), a także problemy z korozją. W Swifcie III rdza atakowała głównie podłogę bagażnika i ranty drzwi, natomiast w opisywanej generacji problem nie dotyczy już podłogi bagażnika, za to znamy przypadki rdzy na rantach tylnych nadkoli.
Duży minus za wielkość kufra – jest bardzo mały. Pojemność 211 l to naprawdę kiepski wynik wśród kilkuletnich aut klasy B. Natomiast pochwalić musimy silniki, szczególnie benzyniaki. Na rynku wtórnym najłatwiej kupicie wersję 1.2/94 KM, która zbiera świetne opinie za rozsądne spalanie, trwałość i niezawodność. Solidna budowa jest także cechą silnika 1.6/136 KM – zarezerwowany dla wersji Sport. Pod maską Swifta znajdziecie też turbodiesla 1.3 DDiS, występującego w 75-konnej wersji.
Suzuki Swift - to nam się podoba
Dobry dostęp do niedrogich zamienników, solidna budowa, łatwa odsprzedaż zadbanych egzemplarzy, oszczędne i trwałe silniki benzynowe, niezawodność.
Bardzo mały bagażnik (poj. 211 l), przeciętny wybór na rynku wtórnym, rdza czasami atakuje ranty tylnych nadkoli, luzy szybko pojawiają się w zawieszeniu.
Ten samochodzik często przyrównuje się do MINI – jest zgrabny, dobrze wygląda, bez wątpienia stanowi ciekawą propozycję na rynku. Tym bardziej że cena nie jest zła – dużo aut oferowanych od 20 do 30 tys. zł. W górnym zakresie tych widełek są już egzemplarze po modernizacji (2013 r.). Co ważne, trwałość Swifta IV wypada bardziej niż zadowalająco, większość problemów poprzednika wyeliminowano, a przynajmniej ograniczono.
Mimo wszystko podczas weryfikacji stanu technicznego radzimy zachować czujność. Na myśli mamy działanie skrzyni biegów (nietrwałe łożyska to pięta achillesowa poprzednika), a także problemy z korozją. W Swifcie III rdza atakowała głównie podłogę bagażnika i ranty drzwi, natomiast w opisywanej generacji problem nie dotyczy już podłogi bagażnika, za to znamy przypadki rdzy na rantach tylnych nadkoli.
Duży minus za wielkość kufra – jest bardzo mały. Pojemność 211 l to naprawdę kiepski wynik wśród kilkuletnich aut klasy B. Natomiast pochwalić musimy silniki, szczególnie benzyniaki. Na rynku wtórnym najłatwiej kupicie wersję 1.2/94 KM, która zbiera świetne opinie za rozsądne spalanie, trwałość i niezawodność. Solidna budowa jest także cechą silnika 1.6/136 KM – zarezerwowany dla wersji Sport. Pod maską Swifta znajdziecie też turbodiesla 1.3 DDiS, występującego w 75-konnej wersji.
Suzuki Swift - to nam się podoba
Dobry dostęp do niedrogich zamienników, solidna budowa, łatwa odsprzedaż zadbanych egzemplarzy, oszczędne i trwałe silniki benzynowe, niezawodność.
Bardzo mały bagażnik (poj. 211 l), przeciętny wybór na rynku wtórnym, rdza czasami atakuje ranty tylnych nadkoli, luzy szybko pojawiają się w zawieszeniu.
Auto Świat
Bardzo wyrównany pojedynek i w zasadzie każde z tych aut jest warte polecenia, oczywiście, przy założeniu, że są zadbane, regularnie serwisowane, a przebieg jest nieduży. Jeśli jednak zapytacie, na które auto z tej trójki bym postawił, wskazałbym Mazdę. To zwinny, sprytny mieszczuch, świetny w prowadzeniu, a silnik 1.5 jest trwały, nie pali przesadnie dużo i daje sporo frajdy z jazdy.
Bardzo wyrównany pojedynek i w zasadzie każde z tych aut jest warte polecenia, oczywiście, przy założeniu, że są zadbane, regularnie serwisowane, a przebieg jest nieduży. Jeśli jednak zapytacie, na które auto z tej trójki bym postawił, wskazałbym Mazdę. To zwinny, sprytny mieszczuch, świetny w prowadzeniu, a silnik 1.5 jest trwały, nie pali przesadnie dużo i daje sporo frajdy z jazdy.
Auto Świat
Drugie miejsce (ex aequo) dla Fiesty i Swifta. Ford nadal świetnie wygląda, jest najbardziej użyteczny, często bogato wyposażony i ma dobrze zestrojone podwozie, choć silnik 1.4 jest pozbawiony pazura. Natomiast Swift głównie przekonuje wysoką trwałością i małym, ale dynamicznym i oszczędnym silnikiem. Niestety, trochę odstrasza malutkim bagażnikiem.
Drugie miejsce (ex aequo) dla Fiesty i Swifta. Ford nadal świetnie wygląda, jest najbardziej użyteczny, często bogato wyposażony i ma dobrze zestrojone podwozie, choć silnik 1.4 jest pozbawiony pazura. Natomiast Swift głównie przekonuje wysoką trwałością i małym, ale dynamicznym i oszczędnym silnikiem. Niestety, trochę odstrasza malutkim bagażnikiem.