Pojechaliśmy po bezwypadkowego Tiguana. Skala w mierniku się skończyła

  • Ośmioletniego, ładnie utrzymanego Volkswagena Tiguana z dieslem i automatyczną skrzynią biegów sprzedawca wycenił na 82 tys. 900 zł
  • Świeżo sprowadzony z Niemiec samochód miał być serwisowany do końca i bezwypadkowy
  • Sprzedawca chyba nie doczytał wszystkich dokumentów, które przyjechały z Niemiec wraz z samochodem
  • Informacja o jednej z napraw wykonanej w niemieckim autoryzowanym serwisie pomogła nam odkryć prawdę o tym egzemplarzu
Przypominamy jeden z najchętniej czytanych materiałów w Auto Świecie w 2025 r. Tekst pierwotnie został opublikowany w lutym.
Tiguan to od 2018 r. najlepiej sprzedający się model Volkswagena na świecie. Od 2007 r. sprzedano go w ok. 8 mln egzemplarzy. Przy tak gigantycznej skali sprzedaży w dobrych egzemplarzach na rynku wtórnym powinniśmy móc swobodnie przebierać. Po co więc jeździć na drugi koniec Polski, skoro takich aut nie brakuje w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od Warszawy?
Zanim jednak dojechaliśmy do Ostrowi Mazowieckiej, gdzie czekać miał na nas czarny, podobno bezwypadkowy Volkswagen Tiguan ze świetnym wyposażeniem i z rozsądnym przebiegiem, przejechaliśmy przez Stary Szelków, gdzie wystawiono na sprzedaż podobny samochód. Był o rok młodszy – z 2018 r., niestety z przebiegiem aż 210 tys.km, wykraczającym nieco poza nasz zakres tolerancji. Cena taka sama: 82 tys. 900 zł. Przebieg spory, ale – jako że to prawie po drodze – postanowiliśmy go jednak zobaczyć, by mieć porównanie. Sprzedawca zachęcał, obiecując auto wręcz idealne, oczywiście także bezwypadkowe.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu