• Za 15-20 tys. zł kupicie sporo niezłych aut klasy średniej, ale są wersje silnikowe, na które trzeba uważać
  • Osprzęt diesla jest bowiem bardziej skomplikowany niż w benzyniaku, a wiek i spore wyeksploatowanie większości dostępnych aut robią swoje
  • Jeśli szukacie taniego auta klasy średniej, wybierajcie raczej silniki benzynowe, które nawet gdy się zepsują, zdecydowanie taniej naprawicie

Samochody klasy średniej z silnikami wysokoprężnymi za 15-20 tys. zł wciąż stanowią większość oferty na rynku wtórnym, ale sporo z nich trzeba omijać szerokim łukiem. Z tego powodu zamiast polecać pięć udanych modeli tego segmentu tym razem prezentujemy „Top 5” aut, które są ryzykowne. Punkt wyjścia? Awaryjny diesel, choć nie bez znaczenia była także ogólna trwałość konkretnego modelu.

Wybierając auta klasy średniej za 15-20 tys. zł w wersji wysokoprężnej, powinniście zdawać sobie sprawę z tego, jak duże mogą czekać was wydatki, gdy traficie na wyeksploatowany i zaniedbany pojazd. Nawet typowe naprawy turbodiesli potrafią sięgnąć kilku tysięcy złotych.

A gdy zdarzy się tak, że kilka elementów przyjdzie wam wymienić za jednym zamachem, łatwo możecie wydać na to nawet połowę wartości samochodu za 15-20 tys. zł. Policzmy: koszt regeneracji turbosprężarki to 800-1600 zł, sprzęgło z dwumasowym kołem zamachowym poza ASO kosztuje od 2500 do 3500 zł, regenerowany wtryskiwacz – 800-1200 zł. A przecież prezentowane przez nas diesle mają wady wrodzone, których usunięcie przeważnie jest liczone w tysiącach złotych.

Pamiętajcie jednak, że producenci sukcesywnie modernizowali swoje silniki i zdarza się, że na rynku można znaleźć modele, które pod taką samą nazwą, jaką mają niepolecane przez nas silniki, oferują poprawione jednostki napędowe. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku Passata B6, w którym wadliwy silnik 2.0 TDI (z PD) zastąpiono w 2008 r. lepszą (choć nie idealną!) jednostką z wtryskiem common rail – obie nazywają się tak samo, czyli 2.0 TDI.

Naszym zdaniem

Zakup auta klasy średniej z dieslem pod maską za około 20 tys. zł – nawet w przypadku udanych jednostek napędowych – jest zwykle mocno ryzykowny. Osprzęt diesla jest bowiem bardziej skomplikowany niż w benzyniaku, a wiek i spore wyeksploatowanie większości dostępnych aut robią swoje.

Ceny napraw mogą więc szybko was zrujnować. Niestety, może być jeszcze gorzej, bo na rynku nie brakuje diesli owianych złą sławą. Prezentujemy je w autach klasy średniej, ale występują one i w innych modelach. Generalnie więc, jeśli szukacie taniego auta klasy średniej, wybierajcie raczej silniki benzynowe, które nawet gdy się zepsują, zdecydowanie taniej naprawicie.