Złośliwi nazywali go Golfem pięć i pół, ale "szóstka" nie była tylko modernizacją

Piotr Wróbel
Piotr Wróbel
  • Wiele felernych silników TSI jest już dziś po remoncie
  • Jakość wykonania i materiałów – dużo wyższa niż w Golfie V
  • Konstrukcja jest dobrze znana mechanikom, co obniża koszty napraw
Nie, żebyśmy mieli Volkswagenowi coś zapomnieć albo jakieś kwestie bagatelizować – nie, nic z tych rzeczy. Chodzi jednak o to, że dziś silniki 1.2 i 1.4 TSI typu EA111 przeważnie nie stanowią dla mechaników niemal żadnej tajemnicy, zaś ceny części i wymiany słynnego napędu rozrządu przeważnie nie zwalają już z nóg. Inna sprawa, że wiele aut dostępnych na rynku wtórnym ma tę operację już za sobą. Przestarzała konstrukcja?
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Piotr Wróbel
Piotr Wróbel

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu