Tym razem poszukiwaliśmy samochodów klasy średniej za dwie przeciętne pensje – założyliśmy, że wynoszą one od 2,5 do 3,5 tys. zł. Dało nam to przedział cenowy od 5 do 7 tys. zł.

Wybraliśmy spośród dostępnych modeli te, które wciąż dobrze rokują na przyszłość, a niekoniecznie mają już status youngtimera i związaną z nim podwyżkę ceny. Za te pieniądze w wielu przypadkach można pokusić się o młodsze modele, ale celowaliśmy raczej w lepiej utrzymane nieco starsze auta.

Z jednej strony wynika to z tego, że mają one nieco prostszą konstrukcję i – co za tym idzie – tańsze będą naprawy, a części do nich wciąż są bez problemu dostępne. Z drugiej – młodsze auta za niewielką kwotę to o wiele większe ryzyko zakupu pojazdu użytkowanego w ekstremalny sposób, gdy oszczędzano nawet na podstawowych naprawach.

W przypadku tanich aut klasy średniej wskazana jest duża czujność przy zakupie, bo słabych egzemplarzy nie brakuje

Każda z naszych propozycji jest w miarę mocno reprezentowana na rynku wtórnym, ale nie silcie się na zakup konkretnego modelu, jeśli miałoby to oznaczać podróż na drugi koniec Polski.

Nie oczekujcie też, że w aucie klasy średniej za 5-7 tys. zł nie będzie trzeba niczego naprawiać, bo istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w ciągu kilku lat eksploatacji wydacie na naprawy równowartość zakupu.

Nie zmienia to jednak faktu, że odrobina wiedzy technicznej wciąż pozwoli znaleźć wśród naszej piątki sensowne egzemplarze, które spokojnie pojeżdżą jeszcze kilka lat.

Naszym zdaniem: liczy się tylko stan

Podczas poszukiwań oceniajcie stan auta, a nie patrzcie na jego przebieg. W przypadku wiekowych pojazdów klasy średniej o prawdziwe okazje jest trudno. Nasz „Top 5” to propozycje aut, które wciąż rokują na przyszłość, bo mają dość dużą wytrzymałość i relatywnie rzadko się psują.