Kwiaty zamiast mandatów. Tak amerykańscy aktywiści walczą z fotoradarami

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Aktywiści z Staten Island podjęli działania przeciwko fotoradarom, twierdząc, że są one źródłem dochodów, a nie poprawy bezpieczeństwa.
  • Inicjatywa nosi nazwę "Beautification Squad" i polega na zasłanianiu kamer za pomocą gałęzi i kwiatów.
  • Władze miasta ostrzegają, że każdy akt zakłócania pracy kamer będzie surowo karany.
  • W 2022 roku wpływy z mandatów drogowych na Staten Island osiągnęły niemal 25 milionów dolarów.
  • Akcja przypomina podobne działania we Francji, gdzie aktywiści używali opon do utrudniania pracy fotoradarom.
W Stanach Zjednoczonych radary mierzące prędkość są rozmieszczone bardzo gęsto, zwłaszcza w miejscach, gdzie ruch jest naprawdę duży. Staten Island, jedna z dzielnic Nowego Jorku położona w pobliżu Manhattanu, stała się miejscem nietypowej akcji społecznej. Aktywiści, którzy stoją za inicjatywą "Kwiaty zamiast mandatów", twierdzą, że kamery drogowe służą przede wszystkim generowaniu dochodów, a nie poprawie bezpieczeństwa na drogach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak amerykańscy aktywiści blokują fotoradary?

Według lokalnych władz, każda próba zakłócenia pracy kamer będzie surowo karana. Przewodniczący dzielnicy Staten Island, Vito Fosela, przyznał, że choć nie popiera takich działań, rozumie frustrację mieszkańców, którzy czują się poszkodowani przez system mandatów.
Kamery drogowe na Staten Island montowane są na znacznych wysokościach, co utrudnia ich bezpośrednie zasłonięcie. Aktywiści znaleźli jednak sposób na obejście tej kwestii.
Nie demolują sprzętu, ale używają gałęzi i roślin. W ten sposób starają się ograniczyć pole widzenia urządzeń, co ich zdaniem ma uniemożliwić, albo przynajmniej utrudnić identyfikację samochodów przekraczających dozwoloną prędkość. Niektórzy uczestnicy akcji przynoszą też kwiaty, które umieszczają przed kamerami, by symbolicznie wyrazić swój sprzeciw wobec systemu mandatów. Prawdopodobnie właśnie dlatego całą akcję nazwano "Beautification Squad", czyli w wolnym tłumaczeniu "ekipa upiększająca", choć np. europejskie media, które piszą o tej akcji, nazywają ją raczej "kwiaty zamiast mandatów".

Skąd pomysł na blokowanie fotoradarów?

W ubiegłym roku wpływy z mandatów drogowych na Staten Island sięgnęły niemal 25 mln dol. To właśnie ta kwota, a raczej fakt, że aktywiści uważają fotoradary za sprzęt do generowania takich właśnie ogromnych dochodów
Lokalne władze nie ukrywają, że nie patrzą zbyt przychylnym okiem na działania aktywistów. Nowojorski miejski wydział ruchu drogowego ostrzegł, że każda próba zakłócania pracy kamer będzie karana.
Podobna akcja blokowania fotoradarów odbyła się we Francji. Tam również aktywiści zdecydowali się na nieniszczenie sprzętu, ale właśnie na utrudnianiu mu pracy. Tam jednak nie skorzystano z kwiatów, ale opon.
Powiązane tematy: Fotoradary USA

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!