• Continental – od 120 lat w Polsce, od 150 lat na rynku
  • Co trzecia kupiona w Polsce opina to wyrób z najwyższej półki w rozmiarze 17 cali i więcej
  • Opony całoroczne – dla kogo, kiedy można je bezpiecznie stosować?
  • Teraxagum – opony z kauczuku z... mniszka lekarskiego

Z oddziałem Continental w Polsce jest Pan związany od kilkunastu lat. Przeszedł Pan tu karierę w iście amerykańskim stylu – od przedstawiciela handlowego do dyrektora generalnego. Co spowodowało takie przywiązanie do firmy?

W COP rozpocząłem pracę w 2000 r. jako przedstawiciel handlowy, ale przez te wszystkie lata miałem okazję przejść przez różne działy, w tym sprzedaż, marketing, zarządzanie i realizować różnorodne zadania, takie jak tworzenie zespołu marketingu, zarządzanie spółką zewnętrzną Continental i wdrażanie w niej planu naprawczego, łączenie spółek, budowanie w Polsce nowej sieci franczyzowej BestDrive czy wreszcie współpraca z kluczowymi klientami. Natomiast największy wpływ na to, gdzie teraz jestem, mieli przede wszystkim ludzie. Na początku miałem okazję rozwijać się współpracując z wieloma znacznie bardziej doświadczonymi osobami, zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Dziś to ja staram się dawać możliwość zdobywania swoich „ośmiotysięczników” członkom zespołu. Często może się to wiązać z wychodzeniem przez nich ze strefy komfortu, ale właśnie obserwowanie tego, jak się rozwijają, daje mi osobiście największą satysfakcję. Dzięki wyjątkowym ludziom Continental Opony Polska jest tak różnorodną organizacją. Kluczowe role odgrywają zarówno osoby, które przez wiele lat zdobywały tu doświadczenie, jak i te, które niedawno do nas dołączyły, a poprzez swój wkład pracy są w stanie rozwijać naszą organizację.

Jaka jest pozycja firmy Continental w Polsce na tle konkurencji, jaki jest wasz udział w rynku?

Jesteśmy kluczowym graczem na rynku oponiarskim, jednym z dwóch najważniejszych w Polsce. Przyczyniają się do tego na pewno nasze korzenie, czyli niemiecka technologia i produkty, które są opracowywane w naszym centrum inżynieryjnym w Hanowerze, a następnie wytwarzane w nowoczesnych, zaawansowanych technologicznie fabrykach. Za sukcesem stoi też odpowiednia polityka marek. Oprócz flagowej marki Continental w portfolio mamy także kilka kluczowych, takich jak Uniroyal, Semperit, Barum, Matador, a ofertę uzupełniają Viking, Gislaved oraz dedykowana marka dla naszej sieci serwisowej – BestDrive. Mamy w Polsce świetny zespół, który doskonale potrafi nie tylko wykorzystać potencjał i budować wizerunek marek, ale też wspierać partnerów biznesowych logistycznie, marketingowo oraz administracyjnie.

Jak wygląda sieć dilerska Continental w Polsce?

Opona jest w samochodzie jedną z niewielu części zamiennych, których marka jest rozpoznawalna dla klienta finalnego, a dystrybucja opon jest wielokanałowa – nasze produkty wprowadzają na rynek zarówno dystrybutorzy opon jak i części, firmy online’owe, serwisy, montują je także dilerzy samochodowi. Dla nas kluczem jest szukanie równowagi – współpracujemy bezpośrednio lub pośrednio z dilerami samochodów, sklepami internetowymi, serwisami, flotami.

To co jest szczególnie ważne w Polsce, to bardzo duża dynamika zmian biznesowych na tle innych rynków europejskich. Zupełnie inne były oczekiwania partnerów 25 lat temu, a z zupełnie innymi wyzwaniami mierzymy się dzisiaj. Taka sytuacja jest bardzo wymagająca. Zaczynaliśmy od kilkuprocentowego udziału w rynku, a obecnie jesteśmy kluczowym graczem. To dowodzi, że Continental Opony Polska fantastycznie potrafi odnaleźć się w niezwykle dynamicznej rzeczywistości, dostosowywać do zmian i wykorzystywać szanse.

Jak duża jest sieć warsztatów BestDrive? Czy jej tworzenie jest już zakończone?

Jesienią 2021 r. minie 10 lat od powstania pierwszego serwisu BestDrive w naszym kraju. Polska była jednym z trzech rynków, na których ta sieć zadebiutowała. Od początku stawialiśmy sobie cele jakościowe a nie ilościowe – pierwotnie miała być to sieć 50 serwisów, obecnie jest ich 60, ale dalszy rozwój trwa. Planujemy otwarcia kolejnych lokalizacji, najbliższe w Szczecinie. W 2019 r. rozpoczęliśmy również rozwój sieci na Litwie, gdzie otwarty został imponujący wielkością i wyglądem serwis w Wilnie.

Obecnie opinia naszych partnerów biznesowych, zarówno po stronie serwisów, jak i flot, stawia nas w gronie najlepszych sieci oponiarskich w Polsce. Jesteśmy również w awangardzie w naszym koncernie. W krajach, w których model sieci BestDrive jest dopiero wdrażany, często wykorzystywane są rozwiązania wypracowane na polskim rynku.

Ten rok jest szczególny dla firmy Continental – obchodzi 150. rocznicę założenia, 25-lecie przedstawicielstwa w Polsce i… 120 lat obecności na polskim rynku. Czy będzie to jakoś zaakcentowane?

W momencie powstania firmy samochód był jeszcze w sferze marzeń, a my zaczynaliśmy od gumowych obręczy na koła i gumowych nakładek na końskie podkowy. Potem były opony do rowerów, następnie opony do samochodów. Teraz rozwijamy najbardziej zaawansowane technologicznie opony do „elektryków” i aut autonomicznych. W 150-letniej historii firmy bezpieczeństwo było tym, co napędzało nasze działania. Również świętując jubileusz chcemy odnieść się do bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zorganizowaliśmy akcję „Razem nam po drodze z pomaganiem”, w której zachęcaliśmy uczestników do wspólnego zbierania kilometrów w ramach wykonywania aktywności sportowych. Zebrane kilometry zamienimy na środki finansowe, które zasilą konto fundacji wspierającej osoby poszkodowane w wypadkach drogowych.

Rok 2020 był dla całej branży motoryzacyjnej bardzo ciężki, głównie z powodu pandemii Covid-19. Spadek sprzedaży opon w Europie wyniósł średnio 14 proc., w Polsce 14,9 proc. Jak Continental Opony Polska radzi sobie w tej sytuacji?

Myślę, że w żadnej organizacji nie istniał gotowy plan co robić w sytuacji, w której wszyscy się znaleźliśmy. To była weryfikacja umiejętności zarządzania kryzysowego. Uważam, że jako organizacja daliśmy sobie świetnie radę. Potrafiliśmy zadbać o naszych pracowników – nie zwolniliśmy ani jednej osoby z powodów związanych z pandemią. Szybko wdrożyliśmy pracę zdalną i byliśmy w stanie efektywnie działać pomimo różnego rodzaju ograniczeń.

Należy pamiętać, że poszczególne fale pandemii przypadały akurat na okresy sezonowej wymiany opon, dlatego dla naszej branży był to bardzo trudny czas. Spadek sprzedaży w kwietniu 2020 r. w ujęciu rocznym był na poziomie 70 proc. Na pewno był to sprawdzian relacji biznesowych. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jesteśmy organizacją, która potrafi współpracować z kluczowymi partnerami, potrafi być dla nich wsparciem i wspólnie wypracowywać rozwiązania. Po trzech falach pandemii wychodzimy wzmocnieni. Był to także czas pracy nad doskonaleniem naszej organizacji. W Europie odchodzimy od modelu zarządzania opartego na podziałach na dywizje produktowe, zarządzające oponami do samochodów osobowych i ciężarowych. Od początku tego roku z sukcesem wdrażamy model współpracy oparty na klientocentryczności, ukierunkowany na modele biznesowe naszych klientów. Dzięki temu razem z partnerami możemy tworzyć takie rozwiązania, które spowodują, że kierowcy będą mieli lepszy serwis wokół produktu, jakim jest opona.

W czasie pandemii wzrosło zainteresowanie zakupami przez internet, nawet dilerzy samochodowi rozwijają tę formę sprzedaży. Czy to zjawisko dotyczy także branży oponiarskiej, a jeśli tak to czy nie uderzy w dilerów?

Opony są produktem ściśle związanym z usługą montażu, która musi być wykonana w sposób profesjonalny. Obserwujemy coraz większy udział w sprzedaży opon UHP o średnicach 18, 19, 20 cali i większych, opon do SUV-ów, opon do aut elektrycznych – to wszystko wymaga profesjonalnego serwisu i stwarza szansę dla wielu graczy. Park samochodowy dynamicznie ewoluuje. Kierowcy w Polsce mają coraz wyższe wymagania w kwestii wsparcia decyzji zakupowej w zupełnie innym wymiarze niż przed laty, gdy koncentracja była na samym produkcie, jego dostępności i cenie. Dziś jest to kwestia homologacji, dostosowania do różnego rodzaju wymagań danego auta.

Konieczne jest tworzenie nowych modeli biznesowych. My również się zmieniamy. Funkcjonowanie na rynku wymaga pomysłu, dostosowania do potrzeb klientów. Internet pozwala dotrzeć do większej liczby klientów, umożliwia łatwiejsze dzielenie się informacją o produkcie. Możemy dużo łatwiej komunikować się z użytkownikami i zapraszać do swoich serwisów.

Zmienia się także sam rynek – zainteresowanie oponami w internecie wcześniej wynikało głównie z tego, że były tam tańsze oferty, można było znaleźć promocje. Dziś głównym czynnikiem jest raczej wygoda, a tę wygodę oferuje wielu graczy, zarówno wywodzących się z serwisów oponiarskich, jak i organizacji online’owych.

Jak zmienia się rynek oponiarski w Polsce. Mamy wrażenie, że nie tylko cena (jak było do niedawna) wpływa na decyzję o zakupie, ale też jakość opony. Czy to widać w strukturze sprzedaży na polskim rynku?

Myślę, że cena zawsze będzie istotna, bo nikt nie lubi przepłacać, natomiast oczekiwania polskich kierowców rosną. Status materialny Polaków poprawia się, a co za tym idzie, zmieniają się też potrzeby względem wielu produktów. Zmienia się park samochodowy, a w ślad za nim, rynek opon. Obecnie już co trzecia opona sprzedawana w Polsce to opona UHP w rozmiarze 17 cali i powyżej.

Chińska konkurencja – czy jest groźna, czy wpływa na decyzje koncernu Continental i polskiego przedstawicielstwa?

Uważnie obserwujemy to co dzieje się w Azji. Motoryzacja z Chin jest na razie na innym poziomie jakościowym, ale i cenowym, niż ta wywodząca się z Europy. Obecne koszty transportu kontenerowego są tak wysokie, że ograniczają import marek chińskich i ich atrakcyjność cenową w Polsce. Na pewno jest to konkurencja, która się rozwija, natomiast w kraju widzimy bardzo wyraźny trend skierowany na jakość produktów. Kierowcy zwracają uwagę na pozycje opon w testach i jakie opony są stosowane na pierwszy montaż. My cieszymy się dużym uznaniem producentów i już co trzecie auto wyjeżdżające z europejskich fabryk ma zamontowane opony Continental. Oczywiście jest też część rynku, gdzie najważniejsze kryterium stanowi cena i tam opony chińskie są mocną ofertą.

Opony całoroczne – jeszcze kilka lat temu duże koncerny broniły się przed nimi, twierdząc, że tylko opony letnie i zimowe mają sens. Teraz widać zmianę polityki. Czy Continental też zmienił zdanie i będzie oferował takie opony?

Potrzeby klientów stale ewoluują. Musimy brać pod uwagę trendy rynkowe, a także zmieniające się sposoby wykorzystywania samochodów. Do aut pokonujących znaczne dystanse w każdych warunkach atmosferycznych w lecie i w zimie, rekomendujemy stosowanie opon sezonowych. Coraz częściej w gospodarstwach domowych jest jednak drugie lub nawet trzecie auto, które jeździ głównie w cyklu miejskim, ma dużo niższe przebiegi roczne, nie jest eksploatowane codziennie. Do takich aut wysokiej jakości opony wielosezonowe mogą być bardzo dobrym wyborem. To co zawsze przyświeca Continental, to zapewnienie najwyższego poziomu bezpieczeństwa użytkowników wszystkich naszych produktów, dlatego AllSeasonContact™, opona wielosezonowa, którą posiadamy w ofercie, wywodzi się z opony zimowej i została zoptymalizowana pod kątem trwałości również w warunkach letnich.

Continental oprócz opon do aut osobowych i dostawczych oferuje także opony do ciężarówek i autobusów. Jaka to część Waszego biznesu w Polsce?

Na przestrzeni lat polskie firmy transportowe świetnie wykorzystały swoje szanse i aktualnie przewożą blisko 1/3 towarów transportowanych w Europie, wykorzystując samochody serwisowane zazwyczaj w Polsce. Generuje to bardzo duży biznes wokół flot pojazdów ciężarowych.

Opony do samochodów ciężarowych i autobusów zawsze były ważną częścią naszego biznesu – generują blisko 1/3 wartości sprzedaży Continental Opony Polska w regionie naszego działania.

Produkcja opon jest związana z dużym zanieczyszczeniem środowiska. Jak sobie z tym radzi Continental – chodzi o nowe technologie i plan osiągnięcia w 2050 r. zeroemisyjności w produkcji opon.

Naszym celem i odpowiedzialnością jest dostarczanie najbardziej przełomowych rozwiązań w branży. Już teraz koncentrujemy wysiłki wokół strategicznych działań w dziedzinie klimatu, mobilności niskoemisyjnej, gospodarki o obiegu zamkniętym i zrównoważonych łańcuchów dostaw. Zamierzamy osiągnąć zerową emisję do 2050 we wszystkich obszarach działania i we wszystkich fazach: w trakcie poszukiwań i tworzenia źródeł dostaw surowców i materiałów, w trakcie produkcji, w trakcie użytkowania naszych produktów, a nawet wtedy, gdy użytkowanie się skończy, ale nie skończy się wykorzystanie materiałów, z których nasze produkty są złożone.

Przykładem zaawansowanych działań jest unikalny projekt Taraxagum™, w ramach którego dział opon pozyskuje kauczuk naturalny z mniszka lekarskiego, otwierając alternatywne źródło surowca. Pierwszą seryjnie produkowaną oponą z użyciem kauczuku z mniszka jest opona rowerowa Urban Taraxagum™.

Co robić ze zużytymi oponami – jakie rozwiązania proponuje Continental?

Jesteśmy w ciągłym procesie opracowywania technologii, które pozwolą wykorzystywać zużyte opony. Z sukcesem potrafimy to robić w segmencie opon ciężarowych, które zyskują „drugie życie” dzięki nowoczesnemu technologicznie bieżnikowaniu.

Jako organizacja pracująca odpowiedzialnie jesteśmy udziałowcem Centrum Utylizacji Opon (CUO) i Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO). Aktywnie uczestnicząc w pracach obu tych organizacji wspieramy inicjatywy związane z wykorzystywaniem granulatu ze zużytych opon do produkcji asfaltu. Najnowsze badania potwierdzają, że bardzo dobrze wpływa to na parametry asfaltu i efektywność kosztową.

...

Dariusz Wójcik – dyrektor generalny Continental Opony Polska

Z firmą związany od 2000 r. początkowo jako przedstawiciel handlowy, następnie odpowiadał za sprzedaż opon specjalistycznych. Przez 5 lat pełnił funkcję dyrektora marketingu. Od 2010 r. odpowiedzialny za budowę i rozwój sieci serwisowej BestDrive. W ramach powierzonych mu obowiązków, razem z zespołem realizował projekty związane m.in. z rozwojem sieci franczyzowych oraz dotyczące europejskiego rynku e-commerce. W 2017 r. objął stanowisko dyrektora generalnego. Absolwent Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie oraz studiów Executive MBA na Uniwersytecie Warszawskim. Urlopy najchętniej spędza na łódce lub na stokach narciarskich. Od wielu lat jego pasją jest tenis, a ostatnio pozytywnej energii dodają mu spacery z posokowcem bawarskim, który zagościł w domu.