Zasięg to dla wielu klientów nadal kluczowy parametr przy wyborze auta elektrycznego. Technologia stosowana przez producentów pojazdów poszła już tak do przodu, że trudno dziś trafić na nowego elektryka z rozczarowującym zasięgiem (wyjątkiem jest budżetowy segment miejskich maluchów). Mimo to rozumiem chęć zapewnienia sobie komfortu psychicznego w dłuższej trasie. Zależy ci na jak najdłuższym zasięgu? Wertując katalog, dobrze przemyśl kwestię rozmiaru felg aluminiowych.
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Alufelgi to istotny element wizerunku auta
Jakie samochody mają największy zasięg?
Wyścig na zasięg jest dziś dla wielu producentów aut ważniejszy od bezsensownego wyścigu na maksymalną moc. Nic dziwnego — zamiast 1200 KM większość klientów wolałaby 1200 km zasięgu. Tak wydajnych elektryków jeszcze nie ma, ale na rynku nie brakuje już modeli przejeżdżających ponad 600 km albo nawet 700 km, a dokładnie 781 km, bo tyle przejechało w teście rzeczywistego zasięgu BMW iX3 50 xDrive.
Chcesz mieć ponad 1000 km zasięgu? Świat się zmienia i dziś już nie jesteś skazany na diesla. Takie wyniki bez trudu osiągają też współczesne chińskie auta z układami hybrydowymi z wtyczką — ponad 1000 km na jednym ładowaniu i tankowaniu przejeżdża nawet miejski BYD Dolphin-G DMI-i. Inna opcja to dwupaliwowe auta (z fabryczną instalacją gazową) Grupy Renault — dzięki dwóm zbiornikom (butli na gaz i bakowi na benzynę) Dacie i Renault mogą przejechać ponad 1000 km bez uzupełniania paliwa.
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auta z fabryczną instalacją LPG mogą dziś przejeżdżać tyle co diesle
Czy rozmiar kół ma wpływ na zasięg elektryka?
Jakie chwyty na osiągnięcie wyższego zasięgu stosują producenci elektryków? Największy postęp dokonuje się w kwestii chemii wypełniającej akumulatory — od kilku lat baterie już nie "puchną", lecz mają zwiększaną gęstość energii. Druga rzecz to silniki elektryczne, które są coraz wydajniejsze, a przez to energooszczędne.
Duży wpływ na zasięg samochodu elektrycznego wciąż ma też rozmiar kół. I to jaki — czasami różnice dochodzą do 10 proc., a to już 30-60 km zasięgu. Weźmy przykład z brzegu, czyli nową Toyotę bZ4X Touring i jej deklarowany zasięg.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Odmianę z napędem AWD można zamówić z 18-calowymi (wersja Style) lub 20-calowymi alufelgami (wersja Executive). Według pomiarów WLTP auto z mniejszymi kołami ma 528 km zasięgu, a z większymi — już tylko 479 km. Różnica? 49 km, czyli prawie 9,3 proc.! Uczciwie byłoby odjąć od tego wyniku kilka punktów procentowych, bo wersja Executive ma gorszy zasięg także przez cięższe wyposażenie (panoramiczny dach, skórzana tapicerka itd.).
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Toyota bZ4X Touring w wersji Style, czyli z mniejszymi alufelgami
Dlaczego większe koła obniżają zasięg elektryka?
Odpowiedzią nie zawsze jest aerodynamika, choć to najczęstszy powód. Na większych alufelgach często montowane są też szersze opony, a to generuje nie tylko większy opór aerodynamiczny, ale też zwiększa opory toczenia. Opony o niskim profilu często są nastawione na lepsze prowadzenie w zakrętach, dlatego mają twardszą mieszankę i agresywniejszy bieżnik. Oczywiście większe felgi są też po prostu cięższe.
To wszystko ma wpływ na zużycie energii. W autach spalinowych nie jest to aż tak odczuwalne, bo ich silniki nie mają tak wysokiej sprawności — wzrosty oporów czy masy rozmywają się przy tym, ile pary idzie w gwizdek tak po prostu. W elektryku takie zmiany są już bardziej widoczne, choć sytuację nieco ratuje tu rekuperacja, dzięki której część energii wraca do akumulatora w trakcie hamowania. Niestety, podstawowa zasada brzmi: im większe i cięższe koło, tym wyższe zużycie energii. Jeśli bardziej zależy ci na zasięgu, niż na sportowych wrażeniach z jazdy i stylu, wybierz mniejsze koła.