Logo

A jednak można mieć nowe V8 z manualem. Hennessey Blackbird to analogowe superauto

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Hennessey Blackbird to nowoczesne superauto z wolnossącym silnikiem V8 i manualną skrzynią biegów.
  • Posiada silnik o pojemności 6,2 l, generujący 800-850 KM, zdolny do osiągania 9000 obr./min.
  • Przyspiesza od 0 do 60 mph (96 km/h) w 2,5 sekundy, z maksymalną prędkością wynoszącą 354 km/h.
  • Wyposażony w monokok z włókna węglowego, waży mniej niż 1360 kg.
  • Produkcja ograniczona do 71 egzemplarzy, każdy kosztuje 2,5 mln dolarów.
Jak wygląda typowy współczesny samochód? Zupełnie nie jak Hennessey Blackbird — nie jest SUV-em i nie ma układu hybrydowego z możliwością ładowania z gniazdka. Ba, nie ma nawet skrzyni automatycznej i turbodoładowania! To marzenie każdego purysty: supersamochód hołdujący klasycznym rozwiązaniom, takim jak napęd na tył, manualna skrzynia biegów i wolnossący silnik 6.2 V8.
Manualna skrzynia biegów w superaucie? Jak najbardziej!
Hennessey Performance
Manualna skrzynia biegów w superaucie? Jak najbardziej!

Hennessey Blackbird — kto to zaprojektował?!

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Wielu z was z pewnością zachodzi w głowę, co to za Hennessey i jak ciężka cegła spadła mu na głowę, że zdecydował się na tak absurdalny projekt. Nie, nie chodzi tu o francuskiego producenta koniaku. Amerykański Hennessey to firma, która zaczynała od tuningowania samochodów innych marek.
Dzisiaj wciąż to robi (uwielbia wyciskać siódme poty z Fordów, Chevroletów i Cadillaków), ale jest też autorem uznanych limitowanych supersamochodów. Swoje pierwsze własne dzieło, czyli Venoma GT, Hennessey pokazał już 16 lat temu. Jego następca — Venom F5 — za chwilę będzie świętował sześciolecie obecności na rynku, a to dobry czas na następcę. Trzecim autorskim modelem tej firmy jest właśnie pokazany Blackbird.

Jaki silnik ma Hennessey Blackbird?

Nazwa nowego amerykańskiego supersamochodu nawiązuje do legendarnego samolotu Lockheed SR-71, a cała koncepcja to ukłon w stronę klasycznych rozwiązań. Podobnie jak wcześniejsze modele, Blackbird otumania danymi technicznymi. Może nawet jeszcze bardziej niż zazwyczaj, bo Hennessey pokazał, że efekt "wow" można uzyskać bez turbodoładowania czy napędu hybrydowego.
Sercem tego potwora jest opracowany od podstaw wysokoobrotowy silnik V8 o pojemności 6,2 l, który powstał pod czujnym okiem firmy Ilmor Engineering. Według zapewnień producenta jednostka generuje od 800 do 850 KM i świetnie brzmi — nie wątpię w to, bo kręci się powyżej 9000 obr./min! I teraz najlepsze: cała moc trafia na tylne koła za pośrednictwem 6-biegowej, manualnej skrzyni. To nie jest auto dla wygodnickich. Średnie spalanie? Lepiej nie pytać.

Jakie osiągi ma Hennessey Blackbird?

W przeciwieństwie do stereotypowego obrazu Amerykanina, Hennessey Blackbird to zawodnik wagi lekkiej. A nawet ultralekkiej, bo — choć jest potężnym i długim samochodem — waży mniej niż 1360 kg (masa bez płynów), czyli mniej więcej tyle, ile Skoda Octavia. Amerykanom udało się tak zredukować masę, dzięki zastosowaniu monokoku z włókna węglowego i wykonanych z tego samego materiału paneli nadwozia.
Efekt połączenia niskiej masy i potężnego silnika jest łatwy do przewidzenia — ponadprzeciętne osiągi! Hennessey Blackbird przyspiesza od 0 do 60 mil na godz. (96 km na godz.) w 2,5 s. Tak, auto z napędem na tył i manualną skrzynią biegów! Prędkość maksymalna? Nieskromne 354 km na godz. Takie osiągi to też po części zasługa doboru ogumienia — amerykańskie superauto porusza się na 20-calowych felgach obutych w opony Michelin Pilot Sport Cup 2 R.
20-calowe koła z oponami Michelin Pilot Sport Cup 2 R
Hennessey Performance
20-calowe koła z oponami Michelin Pilot Sport Cup 2 R

Czy Hennesey Blackbird będzie dostępny w Europie?

Hennessey zapewnia, że... dzięki poduszkom powietrznym nowe superauto będzie miało globalną homologację, co umożliwi sprzedaż także poza Stanami Zjednoczonymi. Warto w tym miejscu przypomnieć, że to producenci aut wytwarzanych w niewielkich seriach mogą pozwolić sobie na tak ekstremalne projekty, niespełniające norm emisji — auta są dopuszczane do ruchu na podstawie homologacji małoseryjnej lub indywidualnych dopuszczeń.
Tak czy inaczej, nabyć Blackbirda nie będzie łatwo i to z kilku powodów. Po pierwsze, jeszcze do 2028 r. będzie trwała produkcja poprzednika (Venoma F5), więc nowy model trafi na drogi najwcześniej w 2029 r. Po drugie, powstanie tylko 71 egzemplarzy, a to oznacza, że trzeba się szybko decydować. Wreszcie po trzecie, każdy z tych egzemplarzy ma kosztować 2,5 mln dol. (w przeliczeniu ponad 9,36 mln zł!), a to cena przed podatkami... Czy waszym zdaniem tak analogowy i jednocześnie tak drogi supersamochód ma w ogóle rację bytu?

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!