Nie trzeba łamać przepisów w rażący sposób, by narazić się na dotkliwą karę. Wiele mandatów wystawianych kierowcom wynika z codziennych nawyków, pośpiechu lub zwykłego roztargnienia. Często dla nas wydają się całkowicie niegroźne, jednak policjanci nie mają w takich przypadkach powodów do pobłażliwości. Podajemy pięć wykroczeń, za które kierowcy w Polsce płacą wysokie mandaty i dostają punkty karne.
Czy korzystanie z telefonu podczas jazdy może skończyć się mandatem?
Wiele osób jest przekonanych, że szybkie odczytanie wiadomości, sprawdzenie nawigacji, czy odebranie połączenia nie stanowi problemu. Rzeczywistość jest jednak inna. Nawet krótka chwila spędzona ze wzrokiem skierowanym na ekran telefonu może oznaczać przejechanie kilkudziesięciu metrów bez pełnej kontroli nad sytuacją na drodze. Wykroczenie pojawia się jednak, gdy telefon weźmiemy w rękę.
Najczęściej kierowcy sięgają po telefon:
- podczas postoju na czerwonym świetle,
- w korku,
- podczas korzystania z nawigacji,
- przy odbieraniu połączeń.
Mandat jest bolesny - 12 punktów karnych i 500 zł mandatu.
Policja
Policjanci kontrolują kierowców z drona. Sprawdzają, czy używają telefonów
- Przeczytaj także: Skąd mam wiedzieć, ile jechać na odcinkowym pomiarze prędkości? Nie wpadnij w pułapkę
Czy za jazdę bez włączonych świateł grozi mandat?
Obowiązek jazdy na światłach przez całą dobę funkcjonuje w Polsce od lat i zasadniczo ze światłami w ładny dzień raczej problemu nie ma, bo większość aut ma dziś automatyczne światła do jazdy dziennej. Problem pojawia się, gdy pogoda się zepsuje.
Kierowcy nie włączają świateł, bo mają ustawione automatyczne, a ten tryb czasem nie działa w złej pogodzie. To z kolei powoduje, że nas nie widać. Największy problem z automatycznymi światłami zacznie się co prawda mniej więcej od października, ale ten błąd zdarza się cały rok.
Mandat za to przewinienie w dzień to 100 zł i 2 punkty karne, a w nocy - 300 zł i 6 punktów karnych.
Auto Świat / Piotr Szypulski
Światła do jazdy dziennej po zmroku? To wykroczenie, a w dodatku proszenie się o kolizję
Za jakie błędy podczas parkowania kierowcy najczęściej dostają mandaty?
Wielu kierowców jest przekonanych, że skoro nie blokują całej drogi, to zaparkowali prawidłowo. Tymczasem mandaty za parkowanie należą do najczęściej wystawianych kar.
Problemy pojawiają się szczególnie wtedy, gdy samochód zostaje pozostawiony w miejscu, które utrudnia ruch innym uczestnikom drogi. Dotyczy to między innymi parkowania zbyt blisko przejść dla pieszych i skrzyżowań, zastawiania chodników, blokowania wyjazdu innym pojazdom czy zajmowania miejsc przeznaczonych dla osób z niepełnosprawnościami bez wymaganych uprawnień.
Mandat za parkowanie wynosi od 100 zł do 800 zł i od jednego do sześciu punktów karnych.
Auto Świat / Filip Trusz
Blokada na koło
Czy można dostać mandat za wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych?
Wielu zmotoryzowanych nie zdaje sobie sprawy, jak restrykcyjne są przepisy dotyczące zachowania w rejonie przejść dla pieszych. Niebezpieczne jest nie tylko samo wyprzedzanie. Kłopoty mogą pojawić się również wtedy, gdy kierowca omija pojazd, który zatrzymał się przed pasami, aby przepuścić pieszego.
Typowy scenariusz wygląda następująco: jeden samochód zwalnia przed przejściem, a kierowca jadący obok uznaje, że może go sprawnie minąć. Takie zachowanie może jednak zostać potraktowane jako poważne wykroczenie.
Najlepsza zasada jest prosta. Widząc przejście dla pieszych, warto zdjąć nogę z gazu, zwiększyć koncentrację, obserwować auto obok i zachować szczególną ostrożność. Ważna uwaga! Dotyczy to miejsc, gdzie ruch nie jest sterowany przez sygnalizację świetlną lub osobę.
Mandat za to wykroczenie jest potężny - 1500 zł i 15 punktów karnych (3000 zł w recydywie).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Przed wakacjami zebrałem wyjątki na drogach S i A. Nie zawsze 120 i 140 km na godz.
Czy niewielkie przekroczenie prędkości kończy się mandatem?
Najczęściej mandaty są efektem pozornie niewielkich przekroczeń prędkości. Wystarczy ograniczenie do 50 km na godz., chwilowa nieuwaga i jazda z prędkością w zakresie 60-70 km na godz., by podczas przejazdu obok patrolu lub fotoradaru narazić się na karę.
Pośpiech, znajomość trasy czy jazda "tak jak wszyscy" nie stanowią żadnego usprawiedliwienia. W unikaniu mandatów pomagają dziś ograniczniki prędkości, tempomat oraz zwracanie większej uwagi na znaki drogowe. Szczególnie warto uważać w miejscach, gdzie niedawno zmieniono organizację ruchu lub wprowadzono nowe ograniczenia.
Mandat zależy tutaj od przekroczenia prędkości:
- do 10 km na godz. — mandat 50 zł i 1 punkt karny,
- o 11–15 km na godz. — mandat 100 zł i 2 punkty karne,
- o 16–20 km na godz. — mandat 200 zł i 3 punkty karne,
- o 21–25 km na godz. — mandat 300 zł i 5 punktów karnych,
- o 26–30 km na godz. — mandat 400 zł i 7 punktów karnych.