Największe zakłady motoryzacyjne w Rumunii – Dacii w Mioveni i Forda w Krajowie – zdecydowały się na czasowe zawieszenie produkcji. Bezpośrednim powodem jest kryzys energetyczny wywołany przez falę upałów i rekordowo niski poziom wody w Dunaju. Ilie Bolojan, premier Rumunii, informuje, że decyzja została podjęta przez producentów dobrowolnie, a przerwa w wytwarzaniu aut potrwa co najmniej do 19 sierpnia.
Mateusz Pokorzyński / Auto Świat
Fabryka Dacii w Rumunii
Czy w Rumunii jest teraz blackout?
Europa Środkowo-Wschodnia mierzy się w ostatnich tygodniach z wyjątkowo wysokimi temperaturami — tak wielu i tak długo trwających ataków upałów jeszcze nie było. Susza panująca w Rumunii doprowadziła do historycznie niskiego poziomu wody w Dunaju. System energetyczny tego kraju stanął nad przepaścią — Dunaj jest kluczowym źródłem wody potrzebnej do chłodzenia reaktorów jądrowych w elektrowni atomowej w Czernawodzie.
Efektem jest ograniczona produkcja energii elektrycznej, co nałożyło presję na cały krajowy system energetyczny. Rumuńskie władze musiały podjąć decyzję o częściowym wyłączeniu elektrowni, a to wywołało konieczność zwiększenia importu energii z zagranicy. W porozumieniu z rządem zakłady Dacii i Forda podjęły decyzję o wstrzymaniu produkcji samochodów — kluczowe w tym momencie jest odciążenie systemu i zapewnienie stabilnych dostaw prądu dla mieszkańców.
Dlaczego Dacia i Ford wstrzymały produkcję?
Rumuński rząd stawia bezpieczeństwo energetyczne kraju ponad ciągłość pracy największych zakładów przemysłowych. Zakłady motoryzacyjne są tymczasem jednymi z najbardziej energochłonnych w całym przemyśle – decyzja o czasowym wyłączeniu jest całkowicie zrozumiała. Producenci wykorzystają ten czas na prace serwisowe, ale nie obędzie się bez przymusowych urlopów.
Czy to już będzie wystarczające? W komunikacie agencji Reutera czytamy, że dzięki temu ruchowi zapotrzebowanie na energię w poniedziałkowy poranek zmalało aż o 200 MW. Taką informacją podzielił się premier Bolojan, przekazując jednocześnie, że są już kolejne firmy, które rozważają dobrowolne ograniczenie zużycia energii.
Mariusz Kamiński / Auto Świat
W rumuńskiej fabryce Forda produkowana jest m.in. Puma
Kiedy Dacia i Ford wznowią produkcję w Rumunii?
Czasowe wstrzymanie produkcji to ogromne wsparcie dla rumuńskiego systemu energetycznego, ale może być niewystarczające. Skala kryzysu zmusiła już władze do podjęcia decyzji o kontrolowanym wysadzeniu fragmentu koryta Dunaju, by skierować więcej wody do kanału chłodzącego elektrownię w Czernawodzie. Obecnie trwają kolejne prace hydrotechniczne, które mają poprawić sytuację.
W takiej atmosferze do planowanego na 19 sierpnia wznowienia produkcji należy podchodzić z dystansem. Do tego czasu ma już być możliwa rzeczowa ocena sytuacji. O dalszych krokach Forda i Dacii zadecydują działania na Dunaju i... pogoda. Kryzys energetyczny w Rumunii obnaża, jak bardzo współczesna motoryzacja zależy od stabilnych dostaw energii – nie tylko do jazdy, ale też do samego wytwarzania pojazdów.