Niby to nie dużo, ale 23 tys zł pozwala już przebierać w BMW serii 3 typoszeregu E90, Volkswagenach Golfach VI lub Audi A6 C6, czyli w samochodach o lata świetlne bardziej zaawansowanych technologicznie oraz znacznie bardziej prestiżowych niż Daewoo Lanos. Mimo to z pozoru abstrakcyjna cena poczciwego Lanosa ma swoje uzasadnienie. Być może to jeden z najlepiej zachowanych koreańskich modeli na naszym rynku. Nie trzeba chyba wyjaśniać, że blacharka tego auta rdzewiała szybciej niż poszycie i kielichy Mercedesów W/S 210.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Daewoo Lanos, który trafił do sprzedaży, wygląda na bardzo ładny i zadbany egzemplarz, który najwyraźniej nie widział polskiej zimy i soli sypanej przez drogowców. Spód auta prezentuje się niemal perfekcyjnie, podobnie zresztą jak elementy blacharskie. Na fotelach oczywiście kultowe koraliki – jak twierdzi sprzedający, bez nich auto będzie znacznie tańsze. Ten wyjątkowy egzemplarz pochodzi od pierwszego właściciela i przejechał od 1999 r. niespełna 36 tys km.
Przeczytaj też:
Kto wie, może po renesansie polskich konstrukcji z okresu PRL niebawem zacznie rosnąć sentyment do produkcji DAEWOO-FSO, a ten Lanos jest zwiastunem tego trendu? Zobaczymy. Pewne jest jednak to, że właściciel auta musi przygotować się na dość niewybredne komentarze i żarciki pod swoim adresem. No cóż, taki los czeka trendseterów...
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service
Vintage Service