• Kompakty premium można mieć już w cenie nieco mocniejszych odmian aut popularnych marek
  • Przy uwzględnieniu umowy na 36 miesięcy oraz rocznego limitu przebiegu 10 tys. km okazuje się, że zmieścimy się z miesięczną ratą poniżej tysiąca złotych

Ile kosztuje przeciętny samochód kompaktowy w Polsce? Zależnie od marki trzeba przygotować ok. 70 – 80 tys. zł. Tyle przynajmniej należy wydać na podstawową i zwykle dość skromnie wyposażoną wersję z silnikiem benzynowym o mocy około 100 KM. Czy jednak jest ona wystarczająco atrakcyjna?

Nie jest szczególną tajemnicą, że nabywcy w naszym kraju preferują zwykle nieco mocniejsze i lepiej wyposażone wersje. Pozostaje zatem w konfiguratorze kliknąć zaledwie kilka opcji i mocniejszą wersję silnikową, by z 70-80 tys. zł zrobiło się już znacznie więcej – nawet 100 tys. zł. Tyle wystarczy na Forda Focusa w odmianie Titanium z silnikiem 1-litrowym o mocy 125 KM. Podobną kwotę wydamy w salonie Peugeota (208 1,2 130 KM Allure) czy Volkswagena (Golf 1,5 eTSI o mocy 150 KM). Niemało, nieprawdaż?

Skoro do wydania jest ok. 100 tys. zł na kompakt to warto zerknąć, co oferuje konkurencja. Okazuje się, że wystarczy także na samochód z segmentu premium. Za Audi A3 30 TFSI (1,0 110 KM) zapłacimy ok. 100 tys. zł. Podobną kwotę zainkasują w salonie BMW za model 118i (1,5 140 KM) w odmianie Business. Pod uwagę można wziąć także Mercedesa A160 (1,3 109 KM). W przypadku japońskich marek w grę zaś wchodzi hybrydowy Lexus CT 200h (1,8 136 KM) w bogatszej wersji wyposażenia Business Edition (podstawowa odmiana kosztuje zaś 89,9 tys. zł).

Oczywiście wspomniane auta można kupić bez potrzeby wydawania całej gotówki. W przypadku przedsiębiorców wystarczy bowiem chociażby 10 proc. wpłaty własnej. Przy uwzględnieniu umowy na 36 miesięcy oraz rocznego limitu przebiegu 10 tys. km okazuje się, że zmieścimy się z miesięczną ratą poniżej tysiąca złotych. Do zapłaty będzie zatem odpowiednio 769 zł (Audi), 897 zł (BMW), 951 zł (Lexus) czy 961 zł (Mercedes).

Naturalnie nietrudno o obawy, że podstawowe modele znanych marek segmentu premium nie będą zbyt bogato wyposażone. Okazuje się, że to nie jest jednak takie oczywiste. Wystarczy już rzut oka na cenniki poszczególnych aut, by przekonać się, że u większości nie brakuje wielu praktycznych elementów. Można już liczyć na aluminiowe felgi, czujniki parkowania, reflektory przednie LED, asystenta pasa ruchu, czujnik deszczu, ekran multimedialny czy klimatyzację (zależnie od pojazdu manualna lub automatyczna). W przypadku BMW czy Lexusa nie zabrakło także automatycznej skrzyni biegów czy aktywnego tempomatu. Całkiem nieźle.

A co z zużyciem paliwa i emisją spalin? Nawet podstawowe wersje kompaktów premium to całkiem oszczędne auta. Najmniej spali Lexus CT200h (średnio 4,8 l – 5,3 na 100 km w cyklu mieszanym). Audi A3 potrzebuje zaś średnio 5,4 l (od 4,6 l do 7,0 l). W BMW trzeba zaś liczyć się ze spalaniem na poziomie 6,0 – 6,9 l. Mercedes potrzebuje natomiast w cyklu mieszanym 5,8 l – 6,6 l na każde 100 km.

Oczywiście jakie zużycie paliwa taka emisja. Najkorzystniej wypada napęd hybrydowy w Lexusie z wynikiem 108-121 g CO2. W przypadku pozostałych marek są to wartości odpowiednio 124 g/km (Audi), 135-157 g/km (BMW) i 133 – 151 g/km (Mercedes).