• Karoseria ciemnego auta nagrzewa się mocniej niż białego - różnica sięga nawet kilkunastu stopni Celsjusza!
  • Temperatura karoserii nie przekłada się jednak tak wyraźnie na pomiar we wnętrzu. Kabina w czarnym aucie była jedynie o 5 stopni Celsjusza. cieplejsza od wnętrza białego samochodu
  • Aby skutecznie ograniczyć nagrzewanie wnętrza warto stosować akcesoria osłaniające szyby przed słońcem
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Według kulinarnych ekspertów wystarczy osiągnąć właściwą temperaturę, by mięso było nie tylko gotowe do spożycia, ale też idealne w smaku. W przypadku jagnięciny wystarczy uzyskać nieco ponad 60 stopni Celsjusza. W przypadku schabu wystarczy nie więcej niż 60 stopni. Podobną temperaturę łatwo zmierzyć, gdy czarny samochód wystawimy w upalny dzień na słońce. Już po 4 godzinach powierzchnia czarnego auta rozgrzewa się nawet do 65 stopni Celsjusza! Egzemplarz w białym kolorze rozgrzał się zaś "jedynie" do 44 stopni. A to niejedyne wnioski z letniego testu przeprowadzonego przez niemiecki ADAC.

Niemcy sprawdzili bowiem 7 identycznych egzemplarzy Dacii Duster wystawionych na kilka godzin na działanie słońca (badanie rozpoczęto w samo południe).

Wbrew pozorom temperatura karoserii nie przekłada się tak mocno na pomiar we wnętrzu. Okazuje się, że kabina czarnego samochodu była rozgrzana zaledwie o 5 stopni Celsjusza więcej niż białego. Naturalnie, nawet te 5 stopni to wciąż spora różnica dla pasażerów, którzy muszą poradzić sobie z upałem w samochodzie. Nie jest zatem mitem stwierdzenie, że samochody w jaśniejszych kolorach są lepszym rozwiązaniem w upalne dni.

Czarna skóra i ryzyko poparzenia rąk!

Ciemny kolor ma duże znaczenie w przypadku elementów wyposażenia wnętrza. Eksperci ADAC ostrzegają, że tradycyjna czarna kierownica może się rozgrzać nawet do powyżej 70 stopni Celsjusza. To zaś oznacza duże ryzyko poparzenia skóry dłoni! Dlatego, zostawiając samochód na parkingu, lepiej sięgnąć po różne akcesoria zapobiegające nadmiernemu nagrzania pojazdu.

Z testu ADAC wynika, że najskuteczniejszym rozwiązaniem jest plandeka lub pokrowiec. Dzięki niej kabina samochodu nagrzała się tylko (lub aż) do 43 stopni Celsjusza. To aż o 10 stopni mniej w porównaniu z egzemplarzem pozbawionym jakiejkolwiek ochrony przed promieniami słońca. Nieźle sprawdza się także tradycyjna mata nakładana na szybę (na zewnątrz nadwozia). Podobna osłona umieszczana w kabinie to już wynik 49 stopni Celsjusza. Tak popularna na południu Europy biała tkanina (ręcznik, prześcieradło) rozkładana na desce rozdzielczej okazała się najmniej skuteczna, gdyż po 4 godzinach postoju zmierzono w kabinie 50 stopni Celsjusza. Na tym nie koniec.

W teście uwzględniono także dwa egzemplarze, z których jeden wyposażono w przyciemniane tylne szyby. Różnica to jedynie 2 stopnie Celsjusza, czyli dość niewiele. Eksperci podkreślili przy tym, że przyciemnienie szyb dało wyraźny efekt dla podróżujących z tyłu, gdyż zapobiegło nadmiernemu rozgrzaniu tylnej kanapy - wyniki to odpowiednio: 57 i 48 stopni Celsjusza.

Wnioski wydają się oczywiste. Jeśli to tylko możliwe, lepiej zaparkować w cieniu albo osłaniać szyby i wnętrze auta, by uniknąć nadmiernego rozgrzania kabiny. Ponadto pozostaje pogodzić się z tym, że przed rozpoczęciem podróży lepiej solidnie przewietrzyć wnętrze, gdyż w przeciwnym wypadku czeka nas bardzo nieprzyjemna i uciążliwa podróż.