Jeśli już ktoś sięga po coupe najlepiej od razu wziąć albo auto sygnowane emblematem AMG albo chociaż z pakietem AMG Line. Inaczej coupe wygląda jakoś mało sportowo, a przecież wygodne przemieszczanie się i prestiżowa marka to trochę za mało, jeśli już postanawiamy kupić mniej praktyczny – bo dwudrzwiowy – wariant klasy E. W niektórych krajach, choć pewnie nie w Polsce, pakiet AMG jest zresztą standardem w coupe, co oznacza m.in. seryjnie montowane efektowne zderzaki i 19-calowe koła.

Na początek najmocniejszym modelem w gamie będzie E 400 4Matic, z silnikiem o mocy 333 KM i momencie obrotowym 480 Nm dostępnym od 1600 do 4000 obr./min. Ten wóz setkę osiąga w 5,3 s i łatwo rozpędzi się do 250 km/h. Oczywiście w planach jest też E 50 4Matic, który – co ciekawe – będzie „miękką” hybrydą, czyli na pokładzie znajdzie się przerośnięty alternator mogący też wspomagać silnik spalinowy w określonych sytuacjach. Model ten ma mieć ponad 450 KM i oprócz turbo, także kompresor napędzany elektrycznie oraz 48-voltową instalację elektryczną. Obok tych szczególnych wersji, będą też bardziej poślednie, czyli E 220d z 2-litrowym dieslem o mocy 194 KM oraz benzynowe E 200 (2.0/184 KM) i E 300 (2./245 KM).

Na koniec jeszcze słowo o wymiarach nowego modelu. Mercedes chce, by był on  postrzegany jako bardziej prestiżowy niż jego poprzednik, a jednym ze sposobów na ustawienie klasy E Coupe o oczko wyżej na rynku są jej większe wymiary. Auto ma teraz 482,6 cm długości, czyli o 12,3 cm więcej niż poprzednik. Szerokość to 186 cm (+7,4 cm), a wysokość 143 cm (+3,2 cm). Rozstaw osi zwiększył się o 11,3 cm do 287,3 cm.

Sprzedaż nowego coupe klasy E rozpoczyna się już w kwietniu, a zamówienie będzie można składać nieco wcześniej, jak tylko poznamy cenniki tego modelu.