Lexus na dobre żegna poprzedniego ES-a. Czas na nowego. To już właściwie inny segment

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Nowy Lexus ES urósł o 16,5 cm, osiągając 5,14 m długości, co czyni go większym od niemieckich konkurentów.
  • Polska jest kluczowym rynkiem dla Lexusa ES, gdzie sprzedaje się co trzeci egzemplarz na Starym Kontynencie.
  • Model ES 300h w wersji Final Edition kosztuje 199 900 zł, co czyni go konkurencyjnym względem Audi A4, BMW serii 3 i Mercedesa klasy C.
  • Nowy ES oferuje nowoczesny napęd hybrydowy, a także wersję elektryczną oraz udoskonalone zawieszenie dla większego komfortu jazdy.
  • Auto zdobyło tytuł najlepszego w segmencie E wg plebiscytu Firmenwagen Awards 2025 dzięki niskim kosztom serwisowym.
Dlaczego ES jest dla polskiego oddziału Lexusa niezwykle ważny? Bo to Polska jest tym krajem w Europie, w którym ES sprzedaje się najlepiej. Nad Wisłę trafił niemal co trzeci (30 proc.) sprzedany na Starym Kontynencie ES odchodzącej generacji. Udział Polski w sprzedaży tego modelu w Europie może jeszcze urosnąć, bo Lexus właśnie rozpoczął ostateczną wyprzedaż ostatnich sztuk tego auta.

Ile kosztuje Lexus ES Final Edition?

ES 300h z hybrydą o mocy 218 KM kosztuje 199 900 zł, czyli o 71 100 zł mniej od ceny katalogowej. Tyle kosztują dziś podobnie wyposażone i z napędami o podobnej mocy Audi A4, BMW serii 3 i Mercedes klasy C, czyli auta z niższego segmentu. Cena dotyczy wersji Business Edition. Standardem są tu m.in. elektrycznie regulowana i podgrzewana kierownica, elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele z tapicerką Tahara, system multimedialny z 12-calowym ekranem dotykowym, wbudowaną nawigacją i asystentem głosowym Lexus Concierge, a także 18-calowe felgi aluminiowe, aktywny tempomat, przednie i tylne czujniki parkowania oraz kamera cofania, system monitorowania martwego pola i elektryczny szyberdach z zasuwaną roletą.
2024 Lexus ES300h
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2024 Lexus ES300h
Ostatni dłuższy kontakt z ES-em mieliśmy rok temu — auto nie chce się zestarzeć, o czym przeczytacie tu: Lexus ES300h po siedmiu latach to dalej świetny samochód. Jest oszczędny i wygodny. Sedana Lexusa docenili też nasi koledzy z Auto Bilda, przyznając ES-owi tytuł najlepszego w segmencie E w plebiscycie Firmenwagen Awards 2025. Istotnym aspektem wziętym pod uwagę podczas oceny ES-a pod kątem atrakcyjności we flotach były niskie koszty serwisowe. Napęd hybrydowy oznacza m.in. mniejsze obciążenie układu hamulcowego — blisko 86 proc. serwisowanych Lexusów ES przejechało ponad 100 tys. km bez wymiany fabrycznych klocków hamulcowych, a prawie 20 proc. dojechało na pierwszych klockach do 150 tys. km.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Nowy Lexus ES to tak właściwie inny segment

Nowy Lexus ES wymiarami nie konkuruje co prawda z Mercedesem klasy S czy BMW serii 7, ale wyraźnie przerósł swoich bezpośrednich rywali. Do tej pory najdłuższe w klasie BMW serii 5 jest od ES-a o 8 cm krótsze. To dużo. To tyle, o ile zwiększył się rozstaw osi w ES-ie najnowszej generacji (względem tej odchodzącej). Większa jest też szerokość (o 5 cm) i wysokość (aż o 11 cm). Wiemy, co to oznacza dla kierowcy i pasażerów, bo mieliśmy już okazję bardzo dokładnie przyjrzeć się nowemu ES-owi, o czym możesz przeczytać tu: Nowy Lexus ES — pierwsza jazda w Polsce. Wielka zmiana, ale hybryda zostaje.
Miejsca z tyłu jest aż nadto
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Miejsca z tyłu jest aż nadto
Nowy ES to zupełnie inne auto. Inny poziom komfortu (z tyłu pojawiło się poprawione zawieszenie wielowahaczowe, a kierownica zyskała układ o zmiennym przełożeniu), do tego debiut szóstej generacji hybrydy, która na dodatek jest dostępna z napędem AWD. No i wersja w pełni elektryczna — pierwszy raz w historii ES-a. Właśnie taką mieliśmy okazję jeździć podczas pierwszych jazd zorganizowanych pod Warszawą.

Mogłem poprowadzić topowego, ponad 340-konnego ES-a 500e. Seryjny w tej wersji napęd AWD sprawia, że nie ma problemów z efektywnym przyspieszaniem. Sprint do "setki" trwa 5,5 s, więc nie sposób narzekać. Przejechanie trasy testowej upłynęło bardzo przyjemnie. Czuć, że Lexus duży nacisk położył na komfort jazdy i wyciszenie wnętrza, aspirując do wyższego segmentu F

- pisaliśmy po pierwszym kontakcie.
Nowy Lexus ES to bardzo ważna premiera dla polskiej branży moto. Czekamy na dłuższy kontakt z odmianą hybrydową, która będzie zdecydowanie najczęściej wybieraną wersją napędową w Polsce. Jej ceny startują od około 260 tys. zł.
Powiązane tematy: Lexus Lexus ES

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!